Jaśnie Pełne !!!

Nawet jeśli najnowsze dane nieco się różnią, to nadal prawie 80% polskich piwoszy kupuje towar od dużych trzech producentów: Kompanii Piwowarskiej, Grupy Żywiec oraz Carlsberg Polska. Pozostałe piwo wytwarzają browary średnie, regionalne i rzemieślnicze – podaje raport https://browary-polskie.pl/wp-content/uploads/2018/11/Raport-Deloitte.pdf na stronie 19 .
Najpopularniejszym na świecie rodzajem piwa (gatunkiem, stylem – znawcy mnie poprawią) jest piwo jasne pełne, zwane po angielsku full light.
W Urzędzie Patentowym RP trwa procedura rejestracji zgłoszonego niedawno znaku towarowego. Ten znak, to nazwa piwa: JAŚNIE PEŁNE. Aż dziw, że wcześniej ktoś na to nie wpadł…
Jako ignorant-wynalazca przypuszczam, że tę nazwę można wykorzystać na dwa sposoby: poprzez wszczęcie produkcji piwa jasnego pełnego o nazwie Jaśnie Pełne albo poprzez ustanowienie prestiżowej odznaki/nagrody Jaśnie Pełne, przyznawanej okresowo przez Kapitułę wyróżnionym piwom jasnym pełnym.
Jako pomysłodawca, oczekuję propozycji, a wszystkim miłym piwoszom składam dobre wiosenne życzenia Wielkanocne : -)
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Możliwość komentowania Jaśnie Pełne !!! została wyłączona

Niezwykłe wydarzenia

Rzeczywistość zadała kłam tezie o powszechności tzw. znieczulicy oraz o rzadkości cudów.
W ciągu ostatniego tygodnia trzy znane mi osoby wystąpiły z propozycją pożyczki („oddasz gdy będziesz mógł”), jedna kompletnie mi nie znana osoba zaproponowała to samo (sumitując się, że kwota może być co najwyżej trzycyfrowa…), dziś o godzinie 15:05, wracając z zakupów, znalazłem w skrzynce pocztowej białą całkowicie anonimową kopertę z dwoma banknotami (100 zł i 50 zł), a gdy wszedłem do domu i otworzyłem komputer – dowiedziałem się, że pewna urocza dama z miejscowości Wiązowna odszukała moje konto podane przy okazji „Lem” i właśnie wpłaciła na nie, z sobie tylko wiadomych względów, 133 złocisze…
Podkreślam, że – prócz umieszczenia obu wpisów na blogu – nie zrobiłem nic aby odzyskać dług i, prawdę mówiąc, pogodziłem się już z tą stratą.
Starszy pan musi teraz te wszystkie niezwykłe wydarzenia przetrawić i jakoś sobie uporządkować. Przepraszam. Dziękuję : -)

pjes: Jak seria  to seria. Zapomniałem, że dziś również przyszło z Urzędu Patentowego RP potwierdzenie zgłoszenia w kategorii „piwo” znaku towarowego JAŚNIE PEŁNE. Może ktoś chciałby kupić? Tanio sprzedam…

pjes II: Jak seria to seria. Nagle, DWA DNI PRZED TERMINEM, przyszedł czterystuzłotowy dodatek kombatancki…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Grzegorz Prokopowicz

Fakty są takie.
Mam 71 lat, mieszkam samotnie na warszawskim Ursynowie, moje jedyne miesięczne stałe dochody to 800 zł emerytury i 400 zł dodatku kombatanckiego („za zasługi dla niepodległości 1956-1989”). Nie skarżę się.
Ponad rok temu Ośrodek Pomocy Społecznej (przy Cybisa) przyznał mi wsparcie w postaci jednorazowego gruntownego sprzątania domu. Zarekomendowany pan Grzegorz Prokopowicz, na oko pięćdziesięcioparolatek, wydał mi się człowiekiem wykształconym, inteligentnym i akuratnym: pracę wykonał na piątkę oraz życzliwie pomógł mi przy komputerze i telefonie (smartfon). Przelotna znajomość pozostała, i potem nawet parę razy zaproponowałem panu Grzegorzowi Prokopowiczowi mycie okien czy podłogi (za niewielkie pieniądze). Pan Grzegorz Prokopowicz wynajmuje pokój po sąsiedzku, przy Janowskiego, kilkaset metrów od mojego domu.
Miesiąc temu (początek marca 2019) całkiem nieoczekiwanie pożyczyłem panu Grzegorzowi Prokopowiczowi 400 zł. Zrobiłem to pod wpływem impulsu, nieproszony, sam z siebie, ze zwykłej ludzkiej empatii, wywołanej opowieścią przypadkowo spotkanego pana Grzegorza Prokopowicza, że zalega z czynszem i właściciel wynajmowanego przezeń mieszkania może go z niego w każdej chwili wyrzucić („na przykład dziś po południu”); wtedy trafi do jakichś koszmarnych (towarzystwo, higiena) warunków w publicznej nolegowni. Po prostu żal mi się zrobiło człowieka.
Przyjmując pieniądze, pan Grzegorz Prokopowicz obiecał, że je natychmiast zaniesie właścicielowi mieszkania, w którym wynajmuje pokój. Prócz tego obiecał, że 200 zł odda mi do 10 marca, resztę zaś do końca miesiąca. Zaręczał, że nie będzie miał z tym kłopotów, bo spodziewa się ze swojej etatowej pracy dostać może i 3000 zł miesięcznej wypłaty.
Nie zaglądałem panu Grzegorzowi Prokopowiczowi do kieszeni ani dokumentów. Wierzyłem mu na słowo. Z zasady wierzę ludziom na słowo. Owszem, jestem naiwny i łatwowierny, ale jakoś z tym żyję. Do tej pory nikt mnie nie oszukał.
Teraz proszę internautów o radę: co robić?
Mówiąc krótko: pan Grzegorz Prokopowicz zamilkł. Kilkakrotnie próbowałem kontaktu za pomocą telefonu, mejla i esemesa, ale bezskutecznie. Jak kamień w wodę. Pan Grzegorz Prokopowicz nie odpowiada i nie reaguje. Znikł.
Co gorsza, w połowie marca nagle zachorowałem na zakrzepicę żył głębokich lewej łydki. Nieprzewidziany wydatek na kurację, to około trzysta złotych. 300 zł + 400 zł = 700 zł. Przy braku rezerw/oszczędności, nagły siedmiusetzłotowy deficyt to bardzo dużo. Już widzę, że przed wypłatą emerytury (połowa kwietnia) będę musiał trochę pożyczyć na jedzenie.
Tak sobie myślę, że w jedynym usprawiedliwieniem totalnego milczenia pana Grzegorza Prokopowicza może być nagła utrata przytomności i pozostawanie w szpitalu w stanie śpiączki. Spróbuję to sprawdzić w warszawskich szpitalach.
Jeśli wynik tej kwerendy będzie negatywny, za parę dni w miejsce liter „XY” wpiszę imię i nazwisko. Mam też chyba zdjęcie pana Grzegorza Prokopowicza myjącego moje okno.
Będę wdzięczny za dobre rady. Mój adres pocztowy: Dunikowskiego 8/44, 02-784 Warszawa. Adres internetowy: remuszko @ gmail.com Telefony: +22 641-7190, 504-830-131

Postscriptum: nie natrafiłem na żaden ślad istnienia/nieistnienia pana Grzegorza Prokopowicza (co do nekrologów, przejrzałem tylko „Gazetę Wyborczą”). Niestety, od wczoraj odczuwam również medyczne skutki tego „zniknięcia”. Wczoraj mianowicie powinienem rozpocząć drugą fazę leczenia nagłej „zakrzepicy żył głębokich lewej łydki”, ale nie mogę wykupić sobie przepisanego leku Xarelto 20 mg, którego 28 tabletek kosztuje 133 zł. Nie mam nawet całej stówy.

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Inicjały

Fakty są takie.
Mam 71 lat, mieszkam samotnie na warszawskim Ursynowie, moje jedyne miesięczne stałe dochody to 800 zł emerytury i 400 zł dodatku kombatanckiego („za zasługi dla niepodległości 1956-1989”). Nie skarżę się.
Ponad rok temu Ośrodek Pomocy Społecznej (przy Cybisa) przyznał mi wsparcie w postaci jednorazowego gruntownego sprzątania domu. Zarekomendowany pan XY, na oko pięćdziesięcioparolatek, wydał mi się człowiekiem wykształconym, inteligentnym i akuratnym: pracę wykonał na piątkę oraz życzliwie pomógł mi przy komputerze i telefonie (smartfon). Przelotna znajomość pozostała, i potem nawet parę razy zaproponowałem panu XY mycie okien czy podłogi (za niewielkie pieniądze). Pan XY wynajmuje pokój po sąsiedzku, przy Janowskiego, kilkaset metrów od mojego domu.
Miesiąc temu (początek marca 2019) całkiem nieoczekiwanie pożyczyłem panu XY 400 zł. Zrobiłem to pod wpływem impulsu, nieproszony, sam z siebie, ze zwykłej ludzkiej empatii, wywołanej opowieścią przypadkowo spotkanego pana XY, że zalega z czynszem i właściciel wynajmowanego przezeń mieszkania może go z niego w każdej chwili wyrzucić („na przykład dziś po południu”); wtedy trafi do jakichś koszmarnych (towarzystwo, higiena) warunków w publicznej nolegowni. Po prostu żal mi się zrobiło człowieka.
Przyjmując pieniądze, pan XY obiecał, że je natychmiast zaniesie właścicielowi mieszkania, w którym wynajmuje pokój. Prócz tego obiecał, że 200 zł odda mi do 10 marca, resztę zaś do końca miesiąca. Zaręczał, że nie będzie miał z tym kłopotów, bo spodziewa się ze swojej etatowej pracy dostać może i 3000 zł miesięcznej wypłaty.
Nie zaglądałem panu XY do kieszeni ani dokumentów. Wierzyłem mu na słowo. Z zasady wierzę ludziom na słowo. Owszem, jestem naiwny i łatwowierny, ale jakoś z tym żyję. Do tej pory nikt mnie nie oszukał.
Teraz proszę internautów o radę: co robić?
Mówiąc krótko: pan XY zamilkł. Kilkakrotnie próbowałem kontaktu za pomocą telefonu, mejla i esemesa, ale bezskutecznie. Jak kamień w wodę. Pan XY nie odpowiada i nie reaguje. Znikł.
Co gorsza, w połowie marca nagle zachorowałem na zakrzepicę żył głębokich lewej łydki. Nieprzewidziany wydatek na kurację, to około trzysta złotych. 300 zł + 400 zł = 700 zł. Przy braku rezerw/oszczędności, nagły siedmiusetzłotowy deficyt to bardzo dużo. Już widzę, że przed wypłatą emerytury (połowa kwietnia) będę musiał trochę pożyczyć na jedzenie.
Tak sobie myślę, że w jedynym usprawiedliwieniem totalnego milczenia pana XY może być nagła utrata przytomności i pozostawanie w szpitalu w stanie śpiączki. Spróbuję to sprawdzić w warszawskich szpitalach.
Jeśli wynik tej kwerendy będzie negatywny, za parę dni w miejsce liter „XY” wpiszę imię i nazwisko. Mam też chyba zdjęcie pana XY myjącego moje okno.
Będę wdzięczny za dobre rady. Mój adres pocztowy: Dunikowskiego 8/44, 02-784 Warszawa. Adres internetowy: remuszko @ gmail.com Telefony: +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Inicjały została wyłączona

LGBT II

Co do liczb, polska populacja LGBT jest jak PZPR: stanowi kilka procent społeczeństwa.
Co do wzajemnych relacji, rodacy hetero tolerują mniejszość rodaków homo, godzą się nawet na ustawowe zalegalizowanie związków partnerskich, natomiast wyraziście sprzeciwiają się adopcji dzieci i zrównaniu partnerów homo z małżeństwami hetero.
Ze wszystkich, ale to absolutnie wszystkich sondaży wynika, że te liczby (odsetek), i ten wyrazisty sprzeciw są stuprocentowo pewne i trwałe. Owszem, z czasem wszystko może ewoluować, ale sądzę, że najbardziej nawet wytężone prace medialne nad homomałżeństwami i homoadopcją nie dadzą efektów przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Taką mamy naturę biologiczną i kulturę obyczajową wyssaną z mlekiem matki. Taki jest naród-suweren. On zbiorowo mówi: non possumus. Można sobie zmienić naród (opuścić Polskę), ale tylko indywidualnie. Naród zostanie nad Wisłą.
Dlatego – jak najsłuszniej zauważają co bystrzejsi tutejsi internauci – polityczne postulaty małżeńsko-adopcyjne wysuwane na dwa miesiące przed wyborami europejskicjmi i na pół roku przed wyborami parlamentarnymi GWARANTUJĄ dobry wynik PiS w obu elekcjach.
Dzięki promotorom LGBT (z GW na czele, bo nawet TVN się miarkuje), PiS zwycięży jesienią jak amen w pacierzu. Może nie zdobędzie większości konstytucyjnej, ale drugą kadencję rządzącą ma jak w banku.
Stanisław Remuszko
remuszko @ gmail.com, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Na niebie i ziemi

Znawcy i smakosze Stanisława Lema wiedzą, że był on PRZEDE WSZYSTKIM myślicielem, detektywem, filozofem i odkrywcą, a dopiero PRZY OKAZJI polskim prekursorem fantastyki naukowej. Lecz sygnatura SF (mem) przywarł do naszego Mistrza tak trwale i solennie, że tego skojarzeniowego prymatu wśród szarych inteligentów chyba nie da się już odmienić.
Podobna życiowa historia przydarzyła się Markowi Oramusowi. Internetowe encyklopedie wrzucają go do beczki z krajową czołówką pisarzy science fiction, a tymczasem Oramus jest – przynajmniej dla mnie – przede wszystkim wybitnym publicystą, który potrafi fachowo znać się na wszystkim (staranne przygotowanie!), i którego klarowne popularnonaukowe wywody czyta się potem w intelektualnym napięciu i od deski do deski.
Otóż Marek (mam zaszczyt być z nim po imieniu) wydał właśnie swoje publicystyczne Opus Magnum*. To fascynujący tom pod tytułem „Na niebie i ziemi”, liczący 360 stron i składający się z 27 wywiadów, w których wypowiadają się międzynarodowe tuzy polskich uczonych. Ale to Oramus zadaje im pytania, które czytelnikowi nawet nie przyszłyby do głowy, i to Oramus tak układa i cyzeluje odpowiedzi swych rozmówców, że czytelnik czuje się jak po pysznym, lecz skromnym posiłku. „Poproszę dokładkę” – chciałoby się rzec, ale można tylko przewrócić kartki i wziąć się za następne ścisłe rewelacje (kosmiczne, matematyczne, fizyczne, biologiczne czy techniczne). Dla urozmaicenia jasłospisu – mamy tu i ówdzie przystawki i desery: teologię, finanse, etykę, elektrownię jądrową, estetykę … Jako w niebie, tak i na ziemi…
Mądra książka dla bystrych umysłów. Podaję link do wydawcy (można kupić gdzie indziej): https://wydawnictwofronda.pl/ksiazki/na-niebie-i-ziemi

Stanisław Remuszko

*Gdy Oramus skleci swe Opus Maximum – to dopiero będzie lektura!

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Kapłani

Mój życiowy Mistrz, pan Stanisław Lem, napisał gdzieś kiedyś, że w naszym ludzkim rozumie i sumieniu nie sposób rozsądzić, co jest większym złem: skrzywdzić dziecko, dręczyć starca czy pobić kapłana świętą relikwią.
Jako starzec, ośmielę się mieć wyraziste zdanie: z tych trzech przykładów większym złem jest krzywda dziecka.
Dlatego uważam, że pedofilia winna być potępiana bardziej niż inne zło. A już szczególnie pedofilia uprawiana przez osoby, wobec których dziecko jest ufne bardziej niż wobec innych. Dziecko zaś wobec rodziców i nauczycieli jest ufne znacznie bardziej niż wobec innych.
W rodzinach ludzi wierzących/religijnych nauczycielem jest także – a może bardziej – kapłan-nauczyciel, ponieważ uzasadnia religijnie, co jest złem, a co dobrem.
Kłamstwo w ustach papieża Urbana brzmi o wiele gorzej niż kłamstwo w ustach Urbana Jerzego.
Amen.

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Kapłani została wyłączona

LGBT

W trosce o wolność słowa, zamieszczam ten niezwykle ważny tekst na swoim blogu wobec jego  niedostępności (oraz linków do niego) w czołowych mediach. Stanisław Remuszko, Ursynów, 13 marca 2019

https://episkopat.pl/stanowisko-konferencji-episkopatu-polski-w-sprawie-tak-zwanej-karty-lgbt/

Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski
w sprawie tak zwanej Karty LGBT (pełny tekst)

1. W ostatnich tygodniach niektóre z samorządów lokalnych zainicjowały działania mające na celu promocję praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych. Szczególnym wyrazem tych tendencji są dążenia do wprowadzenia tak zwanej Karty LGBT (LGBT – ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgenders – skrót obejmujący lesbijki, gejów, osoby biseksualne oraz osoby transgenderyczne). Wyrażając sprzeciw wobec tego projektu, Biskupi pragną podkreślić, że u podstawy ich stanowiska nie stoi brak szacunku dla godności wyżej wspomnianych osób, ale troska o dobro wspólne całego społeczeństwa, a zwłaszcza o poszanowanie praw rodziców i dzieci.

2. Kościół nie używa nazwy LGBT, ponieważ w niej samej zawarte jest zakwestionowanie chrześcijańskiej wizji człowieka. Zgodnie z obrazem biblijnym, Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, jako mężczyznę i kobietę, różnych w swoim powołaniu, ale równych w swej godności. Różnica płci, chciana przez Boga, stanowi podstawę małżeństwa i zbudowanej na nim rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa. Proponowane alternatywne wizje człowieka nie liczą się z prawdą o ludzkiej naturze, a odwołują się jedynie do wymyślonych ideologicznych wyobrażeń. Nie tylko są całkowicie obce europejskiej cywilizacji, ale – gdyby miały stać się podstawą normy społecznej – byłyby zagrożeniem dla przyszłości naszego kontynentu.

3. Karta proponuje szereg działań o charakterze promującym środowiska homoseksualne bądź inicjatyw stygmatyzujących w wymiarach społecznych osoby wyznające inny światopogląd lub religię. Innymi słowy, chociaż zakłada przeciwdziałanie dyskryminacji, to jednak sprzyja dyskryminacji innych. Projekty te miałyby być finansowane ze środków publicznych, co rodzi wątpliwości co do poszanowania zasad sprawiedliwości społecznej.

4. Sprzeciw budzi propozycja wdrożenia Karty Różnorodności wraz z mechanizmami „zarządzania różnorodnością”, zgodnie z którymi przy podejmowaniu decyzji w sprawach pracowniczych, w tym dotyczących rekrutacji i awansów, mają być brane pod uwagę nacechowane ideologicznie pojęcia „orientacji psychoseksualnej” i „styl życia”. Podobne zastrzeżenia wiążą się z zapowiedzią preferencyjnego traktowania przez lokalne społeczności pracodawców zrzeszonych w „tęczowych sieciach pracowniczych” i próby wykluczenia z grona kontrahentów wszystkich przedsiębiorców podejrzewanych o brak tolerancji, co może oznaczać ludzi wyznających inny niż prezentowany przez wspomnianych samorządowców system wartości, w tym zapisany w Konstytucji RP. Przypominamy zatem, że w Konstytucji zapisana jest między innymi zasada bezstronności światopoglądowej władz publicznych (art. 25 Konstytucji RP), zakaz dyskryminowania w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym (art. 32 ust. 2), wolność sumienia, w tym także wolność do wyrażania sprzeciwu sumienia (art. 53) czy zasada dobra dziecka (art. 72).

5. Można się obawiać, że ewentualne wprowadzenie przytoczonych postulatów może spowodować istotną zmianę w funkcjonowaniu demokracji w naszym kraju, powodując nie tylko ograniczenie praw dzieci i rodziców, ale także prawa wszystkich obywateli – w tym nauczycieli i pracowników administracji samorządowej – do wolności słowa, w tym wolności do wyrażania sprzeciwu sumienia, wolności nauczania, a w przyszłości być może także wolności nauczania religii. Może prowadzić także do poważnego ograniczenia wolności gospodarczej, która podporządkowana byłaby ideologicznym postulatom.

6. Spośród powyższych postulatów przedstawionych w/w Karcie Biskupów Polskich najbardziej niepokoją propozycje wprowadzenia zajęć edukacji seksualnej uwzględniającej „kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej”, zgodnej ze standardami i wytycznymi WHO (World Health Organization – Światowa Organizacja Zdrowia). Projekt ten może łatwo pozbawić rodziców wpływu na wychowanie ich dzieci i stać się programem je deprawującym.

7. W propagowanej Karcie nie chodzi tylko o stworzenie nowej przestrzeni dla ideologii gender, dla praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych. Można się obawiać, że Karta wprowadzi do szkół program wychowania seksualnego w duchu ideologii gender, adresowany już do małych dzieci. Wychowanie to ostatecznie będzie prowadziło do brutalnego zapoznawania dziecka z anatomią i fizjologią sfery seksualnej, z technikami osiągnięcia zadowolenia płciowego, a w dalszej kolejności technik współżycia cielesnego, poznania metod zapobiegania chorobom przenoszonym płciowo i „niechcianej” ciąży. Wychowanie to ma też na celu oswojenie dzieci z różnymi formami relacji płciowych, a więc nie tylko rodzicielskim związkiem mężczyzny i kobiety, ale także z zachowaniami samotniczo-ipsacyjnymi, biseksualnymi, homoseksualnymi, dezaprobaty płci w postaci różnych postaci transseksualizmu.

8. Kościół ze swej strony uznaje za słuszne i potrzebne seksualne wychowanie dzieci, które rozumie jako wstępne przygotowanie do życia w małżeństwie obejmujące również odkrycie prawdziwego sensu ludzkiej płciowości. W procesie tym odrzuca jednak każdą formę zadania gwałtu wrażliwej psychice dziecka, którego ciało jeszcze „milczy” i które jeszcze nie „odkryło” swojej płciowości. Wychowanie to musi więc być prowadzone stopniowo, na miarę odkrywania przez dziecko różnych przejawów swojego ciała. W procesie wychowania dziecko winno na pierwszym miejscu poznać piękno miłości, która nie skupia się na sobie, ale uczy dostrzegania innych osób i nabywania umiejętności dzielenia się z nimi radością, również za cenę własnych wyrzeczeń. Koncentracja na sobie, egoistyczne sprawianie sobie przyjemności i zaspokajanie swoich potrzeb, nie jest w stanie ukształtować człowieka jako zintegrowanego wewnętrznie na poziomie sfery ducha i ciała, otwartego na potrzeby drugiej osoby oraz przygotować je do wspólnoty życia.

9. Konsekwentnie Kościół wskazuje na nieodzowne środowisko i zasady wychowania. Pierwszym środowiskiem odpowiedzialnego wychowania jest ognisko domowe ukształtowane przez ojca i matkę, a podstawową formą jest oddziaływanie przez wspólnotę życia, wzajemną miłość i intymność. Ze względu na to, że każde dziecko ma swoją własną wrażliwość i rozwija się swoim rytmem, wychowanie nie może mieć formy szablonowej, ale winno uwzględniać jego indywidualność, którą są w stanie zagwarantować jego rodzice.

10. Przekaz dziecku wiedzy o seksualności, nierespektujący powyższych przesłanek, zakłóca jego rozwój emocjonalny i wywołuje niepokój moralny. W procesie wychowawczym rodzice i wychowawcy winni też uszanować samodzielnie rozpoznawaną przez dziecko różnorodność płci: mężczyzny i kobiety.

11. Biskupi, wraz z rodzinami i środowiskami wyrażającymi sprzeciw wobec wspomnianej Karty, wspierają te rodziny i środowiska, przypominając, że zgodnie z Konstytucją RP „każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed (…) demoralizacją” (art. 72 ust. 1). Dlatego też apelują o wycofanie budzących wątpliwości etyczne i prawne rozwiązań zawartych w tak zwanej Karcie LGBT.
Biskupi zgromadzeni na 382. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 13 marca 2019

Uprzejmie proszę P.T. Czytelników, aby ten dokument (lub link do niniejszego bloga) „podali dalej” oraz aby wszelkie ewentualne uwagi i komentarze kierowali bezpośrednio na moją pocztę: remuszko@gmail.com

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania LGBT została wyłączona

Pompeo jako przestępca

Kraków, dnia 21 lutego 2019 roku
Prokuratura Rejonowa 
Warszawa-Śródmieście Północ
ul. Krucza 38/42
00-512 Warszawa
Składający zawiadomienie:
Krzysztof Budziakowski
Prezes Fundacji im. Zygmunta Starego
Cystersów 7b 31-553 Kraków
      Niniejszym informuję, iż istnieje uzasadnione podejrzenie, że Sekretarz Stanu USA Michael Richard „Mike” Pompeo popełnił przestępstwo stanowiące występek z art. 13 § 1 w zw. z art. 286 § 1 K.K., wobec czego wnoszę o wszczęcie postępowania karnego w tej sprawie.
Uzasadnienie
      Sekretarz Stanu USA Michael Richard Pompeo w rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Jackiem Czaputowiczem i innymi przedstawicielami rządu RP, przez nadużycie stosunku zależności i wykorzystanie krytycznego położenia, usiłował doprowadzić ich do podjęcia działań na rzecz niekorzystnego rozporządzenia mieniem należącym do obywateli polskich lub Państwa Polskiego.
      W lutym 2019 roku w Warszawie na Zamku Królewskim oraz na Stadionie Narodowym odbyła się konferencja z udziałem przedstawicieli dyplomatycznych wielu państw, której tematyką była sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone były reprezentowane przez sekretarza stanu (ang. United States Secretary of State) Michaela Richarda Pompeo, kierującego Departamentem Stanu, odpowiadającym za kierowanie polityką zagraniczną USA. W trakcie spotkania M.R. Pompeo naciskał na przedstawicieli rządu Rzeczypospolitej Polskiej by stworzyli procedurę przekazywania organizacjom żydowskim, majątków bezdziedzicznych, które należały do obywateli polskich pochodzenia żydowskiego zamordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jednym z przejawów tego działania była wypowiedź publiczna o następującym brzmieniu: „Wzywam kolegów z Polski, by poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu. Chcemy również rozwiązać sprawy z przeszłości, tego, co wydarzyło się w czasie Holokaustu.”
      W sytuacji, w której rząd RP uległby takim naciskom, wszelkie świadczenie na rzecz organizacji żydowskich byłoby świadczeniem nienależnym, wymuszonym, jednocześnie niekorzystnym i prowadzącym do pogorszenia kondycji finansów publicznych R.P.  
      Żądanie zgłoszone przez przedstawiciela rządu USA jest sprzeczne z rudymentami prawa prywatnego. Powszechną zasadą prawa spadkowego jest bowiem zasada przejmowania przez jednostki państwowe majątku bezdziedzicznego. Próba zanegowania tej zasady stanowi nie tylko naruszenie art. 931 Kodeksu Cywilnego, ale stanowi także próbę podważenia porządku prawnego Unii Europejskiej.
      Art. 33 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 650/2012 z dnia 4 lipca 2012 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania  i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego, potwierdza uprawnienie państw członkowskich do obejmowania spadków po osobach nieposiadających sukcesorów. W całym cywilizowanym świecie, po osobach, które nie zostawiły spadkobierców, nieruchomości przejmują państwa, których te osoby były obywatelami. Przynależność rasowa lub narodowa nie jest podstawą dziedziczenia. Próba przywłaszczenia sobie takich praw przez nawet najbardziej wpływową organizację w USA jest tylko bezprawną uzurpacją. Dodatkowo trzeba stanowczo podkreślić, że nie wszyscy obywatele polscy, którzy zostali zamordowani z powodu uznania ich za Żydów przez Niemców, musieli być rzeczywiście Żydami. Choćby tylko z tego powodu, że wielu z nich czuło się w pełni Polakami.   
      Warto nadmienić, że żyjącym ofiarom Holokaustu i ich spadkobiercom, którzy utracili nieruchomości w czasie Holocaustu, prawo polskie umożliwia odzyskiwanie tych nieruchomości lub uzyskiwanie rekompensat. Wiele osób skutecznie występowało ze swoimi roszczeniami do polskich sądów. 
      Obecny stan prawny nie tylko zabezpiecza interesy jednostek objętych problemem dochodzenia wyżej opisanych roszczeń, ale także zabezpiecza status prawny religijnych i kulturalnych instytucji żydowskich. Gminy żydowskie w Polsce odzyskały wszelkie posiadane przed wojną nieruchomości.
      Ponadto w latach 1948-1971 Polska podpisała umowy indeminizacyjne dotyczące przyznania rekompensat za mienie utracone przez byłych obywateli z 14 państwami: Francją, Szwajcarią, Szwecją, Danią, Wielką Brytanią i Irlandią Północną, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią  i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Łącznie Polska wypłaciła w tamtych latach kilkaset milionów dolarów. Istotą tych umów było jednocześnie przejęcie przez rządy tych państw wszelkich roszczeń za mienie pozostające w Polsce.
      W kontekście, w jakim Michael Richard Pompeo dopuścił się opisanego działania, doszło do realizacji zarówno znamion przedmiotowych jak i podmiotowych czynu zabronionego określonego w art. 286 § 1 K.K. W przedmiotowej sprawie doszło do tzw. „wyzyskania błędu”, które opisuje orzecznictwo SN, jako jedną z form popełnienia tego przestępstwa: „Do znamion przestępstwa z art. 286 § 1 K.K. należą trzy oszukańcze sposoby jego popełnienia: wprowadzenie innej osoby w błąd, wyzyskanie błędu, wyzyskanie niezdolności innej osoby do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Pierwszy i drugi opiera się na błędzie pokrzywdzonego, którego wyobrażenie o rzeczywistości nie odpowiada faktom w zakresie istotnym dla podjęcia decyzji o określonym rozporządzeniu mieniem (wyr. SN z 2.12.2002 r., IV KKN 135/00”).   
      Z uwagi na otwarty katalog podmiotów, które mogą stać się pokrzywdzone wskutek działań określonych w cytowanym przepisie, trzeba zauważyć, że pokrzywdzonym może być nie tylko osoba fizyczna, ale także osoba prawna, czy też podmiot prawa międzynarodowego, zatem istnieje możliwość popełnienia tego przestępstwa względem Państwa Polskiego. Z uwagi na fakt, że cytowany przepis określa przestępstwo materialne,  do jego popełnienia wystarczy tylko umyślne usiłowanie, które miało miejsce w tej sytuacji.  Realizacja żądania Sekretarza Stanu USA Michaela Richarda Pompeo doprowadziłaby do skrajnie  niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez Państwo Polskie, prowadzące do zauważalnego zubożenia obywateli polskich.
      Z okoliczności sprawy trudno wnioskować jakoby M.R. Pompeo miał odnieść z niniejszej sytuacji korzyść materialną dla siebie, niemniej, stosownie do art. 115 K.K., na gruncie prawa karnego jako korzyść majątkową uznaje się świadczenie uzyskane zarówno dla siebie jak i na rzecz innego podmiotu. Istnieje ponadto prawie pewność, że jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane kroki prawne przez stronę polską to M.R.Pompeo będzie ponawiał swoje bezprawne działania w przyszłości.
      Całe opisywane zdarzenie działo się w warunkach wykorzystania stosunku zależności, który  wynika z przynależności Polski do NATO, jak również z bilateralnej współpracy militarnej obu państw, która jako fakt powszechnie znany nie wymaga dodatkowych wyjaśnień. Polska w tej strukturze podlega rządowi USA. Również jeśli chodzi o dywersyfikację dostaw gazu i ropy, Polska kształtuje swoją politykę jako zależną od USA.
      Michael Richard Pompeo jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i jako przedstawiciel dyplomacji amerykańskiej stosownie do art. 578 k.p.k. nie podlega odpowiedzialności przed polskimi sądami karnymi, jednakże art. 580 k.p.k. umożliwia przeprowadzenie postępowania jeśli Państwo delegujące wyrazi na to zgodę. Stąd wnioskuję o wystąpienie o odpowiednią zgodę do Prezydenta USA, a w przypadku jej braku, o przekazanie niniejszej sprawy odpowiednim organom amerykańskich organów ścigania.
      Podejrzenie możliwości popełnienia przestępstwa na terenie RP przez Sekretarza Stanu USA Michaela Richarda Pompeo jest w pełni uzasadnione a więc wnoszę o podjęcie wnioskowanych działań. 
                                                                                              z poważaniem
                                                                                     Krzysztof Budziakowski
                                                                         Prezes Fundacji im.Zygmunta Starego
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Możliwość komentowania Pompeo jako przestępca została wyłączona

Lem ekstra

Urocze Lemolubki i Dostojni Lemolubowie,
Jak informowałem (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5702), w charakterze białych kruków ukazały się i zostały rozesłane 82 tomiki. Ale dobrze byłoby wydrukować i rozesłać jeszcze ze dwadzieścia egzemplarzy w celach, nazwijmy je, reklamowych, bo może jakieś Wydawnictwo przez duże „W” zechciałoby rozważyć normalny książkowy nakład?

Jak pisałem (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5686), jako emeryt jestem raczej Cienki Bolek, i spytam: może zrzuciliby się Państwo jeszcze na taki druk ekstra? Zaprzyjaźnionej drukarni starczyłoby małe kilkaset złotych…
Aha. Wczoraj zmieniłem swoje konto bankowe. Tamto, które podałem, już nie działa, a nowy numer jest taki: S. R., Warszawa, 69 1240 1125 1111 0010 8810 4095.
Wszystkich Państwa pozdrawiam serdecznie i z respektem : -)
Stanisław Remuszko

Uprzejmie przypominam swe namiary, najwygodniejsze dla mnie do kontaktu: remuszko @ gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj