Kapłani

Mój życiowy Mistrz, pan Stanisław Lem, napisał gdzieś kiedyś, że w naszym ludzkim rozumie i sumieniu nie sposób rozsądzić, co jest większym złem: skrzywdzić dziecko, dręczyć starca czy pobić kapłana świętą relikwią.
Jako starzec, ośmielę się mieć wyraziste zdanie: z tych trzech przykładów większym złem jest krzywda dziecka.
Dlatego uważam, że pedofilia winna być potępiana bardziej niż inne zło. A już szczególnie pedofilia uprawiana przez osoby, wobec których dziecko jest ufne bardziej niż wobec innych. Dziecko zaś wobec rodziców i nauczycieli jest ufne znacznie bardziej niż wobec innych.
W rodzinach ludzi wierzących/religijnych nauczycielem jest także – a może bardziej – kapłan-nauczyciel, ponieważ uzasadnia religijnie, co jest złem, a co dobrem.
Kłamstwo w ustach papieża Urbana brzmi o wiele gorzej niż kłamstwo w ustach Urbana Jerzego.
Amen.

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Kapłani została wyłączona

LGBT

W trosce o wolność słowa, zamieszczam ten niezwykle ważny tekst na swoim blogu wobec jego  niedostępności (oraz linków do niego) w czołowych mediach. Stanisław Remuszko, Ursynów, 13 marca 2019

https://episkopat.pl/stanowisko-konferencji-episkopatu-polski-w-sprawie-tak-zwanej-karty-lgbt/

Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski
w sprawie tak zwanej Karty LGBT (pełny tekst)

1. W ostatnich tygodniach niektóre z samorządów lokalnych zainicjowały działania mające na celu promocję praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych. Szczególnym wyrazem tych tendencji są dążenia do wprowadzenia tak zwanej Karty LGBT (LGBT – ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgenders – skrót obejmujący lesbijki, gejów, osoby biseksualne oraz osoby transgenderyczne). Wyrażając sprzeciw wobec tego projektu, Biskupi pragną podkreślić, że u podstawy ich stanowiska nie stoi brak szacunku dla godności wyżej wspomnianych osób, ale troska o dobro wspólne całego społeczeństwa, a zwłaszcza o poszanowanie praw rodziców i dzieci.

2. Kościół nie używa nazwy LGBT, ponieważ w niej samej zawarte jest zakwestionowanie chrześcijańskiej wizji człowieka. Zgodnie z obrazem biblijnym, Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, jako mężczyznę i kobietę, różnych w swoim powołaniu, ale równych w swej godności. Różnica płci, chciana przez Boga, stanowi podstawę małżeństwa i zbudowanej na nim rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa. Proponowane alternatywne wizje człowieka nie liczą się z prawdą o ludzkiej naturze, a odwołują się jedynie do wymyślonych ideologicznych wyobrażeń. Nie tylko są całkowicie obce europejskiej cywilizacji, ale – gdyby miały stać się podstawą normy społecznej – byłyby zagrożeniem dla przyszłości naszego kontynentu.

3. Karta proponuje szereg działań o charakterze promującym środowiska homoseksualne bądź inicjatyw stygmatyzujących w wymiarach społecznych osoby wyznające inny światopogląd lub religię. Innymi słowy, chociaż zakłada przeciwdziałanie dyskryminacji, to jednak sprzyja dyskryminacji innych. Projekty te miałyby być finansowane ze środków publicznych, co rodzi wątpliwości co do poszanowania zasad sprawiedliwości społecznej.

4. Sprzeciw budzi propozycja wdrożenia Karty Różnorodności wraz z mechanizmami „zarządzania różnorodnością”, zgodnie z którymi przy podejmowaniu decyzji w sprawach pracowniczych, w tym dotyczących rekrutacji i awansów, mają być brane pod uwagę nacechowane ideologicznie pojęcia „orientacji psychoseksualnej” i „styl życia”. Podobne zastrzeżenia wiążą się z zapowiedzią preferencyjnego traktowania przez lokalne społeczności pracodawców zrzeszonych w „tęczowych sieciach pracowniczych” i próby wykluczenia z grona kontrahentów wszystkich przedsiębiorców podejrzewanych o brak tolerancji, co może oznaczać ludzi wyznających inny niż prezentowany przez wspomnianych samorządowców system wartości, w tym zapisany w Konstytucji RP. Przypominamy zatem, że w Konstytucji zapisana jest między innymi zasada bezstronności światopoglądowej władz publicznych (art. 25 Konstytucji RP), zakaz dyskryminowania w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym (art. 32 ust. 2), wolność sumienia, w tym także wolność do wyrażania sprzeciwu sumienia (art. 53) czy zasada dobra dziecka (art. 72).

5. Można się obawiać, że ewentualne wprowadzenie przytoczonych postulatów może spowodować istotną zmianę w funkcjonowaniu demokracji w naszym kraju, powodując nie tylko ograniczenie praw dzieci i rodziców, ale także prawa wszystkich obywateli – w tym nauczycieli i pracowników administracji samorządowej – do wolności słowa, w tym wolności do wyrażania sprzeciwu sumienia, wolności nauczania, a w przyszłości być może także wolności nauczania religii. Może prowadzić także do poważnego ograniczenia wolności gospodarczej, która podporządkowana byłaby ideologicznym postulatom.

6. Spośród powyższych postulatów przedstawionych w/w Karcie Biskupów Polskich najbardziej niepokoją propozycje wprowadzenia zajęć edukacji seksualnej uwzględniającej „kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej”, zgodnej ze standardami i wytycznymi WHO (World Health Organization – Światowa Organizacja Zdrowia). Projekt ten może łatwo pozbawić rodziców wpływu na wychowanie ich dzieci i stać się programem je deprawującym.

7. W propagowanej Karcie nie chodzi tylko o stworzenie nowej przestrzeni dla ideologii gender, dla praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych. Można się obawiać, że Karta wprowadzi do szkół program wychowania seksualnego w duchu ideologii gender, adresowany już do małych dzieci. Wychowanie to ostatecznie będzie prowadziło do brutalnego zapoznawania dziecka z anatomią i fizjologią sfery seksualnej, z technikami osiągnięcia zadowolenia płciowego, a w dalszej kolejności technik współżycia cielesnego, poznania metod zapobiegania chorobom przenoszonym płciowo i „niechcianej” ciąży. Wychowanie to ma też na celu oswojenie dzieci z różnymi formami relacji płciowych, a więc nie tylko rodzicielskim związkiem mężczyzny i kobiety, ale także z zachowaniami samotniczo-ipsacyjnymi, biseksualnymi, homoseksualnymi, dezaprobaty płci w postaci różnych postaci transseksualizmu.

8. Kościół ze swej strony uznaje za słuszne i potrzebne seksualne wychowanie dzieci, które rozumie jako wstępne przygotowanie do życia w małżeństwie obejmujące również odkrycie prawdziwego sensu ludzkiej płciowości. W procesie tym odrzuca jednak każdą formę zadania gwałtu wrażliwej psychice dziecka, którego ciało jeszcze „milczy” i które jeszcze nie „odkryło” swojej płciowości. Wychowanie to musi więc być prowadzone stopniowo, na miarę odkrywania przez dziecko różnych przejawów swojego ciała. W procesie wychowania dziecko winno na pierwszym miejscu poznać piękno miłości, która nie skupia się na sobie, ale uczy dostrzegania innych osób i nabywania umiejętności dzielenia się z nimi radością, również za cenę własnych wyrzeczeń. Koncentracja na sobie, egoistyczne sprawianie sobie przyjemności i zaspokajanie swoich potrzeb, nie jest w stanie ukształtować człowieka jako zintegrowanego wewnętrznie na poziomie sfery ducha i ciała, otwartego na potrzeby drugiej osoby oraz przygotować je do wspólnoty życia.

9. Konsekwentnie Kościół wskazuje na nieodzowne środowisko i zasady wychowania. Pierwszym środowiskiem odpowiedzialnego wychowania jest ognisko domowe ukształtowane przez ojca i matkę, a podstawową formą jest oddziaływanie przez wspólnotę życia, wzajemną miłość i intymność. Ze względu na to, że każde dziecko ma swoją własną wrażliwość i rozwija się swoim rytmem, wychowanie nie może mieć formy szablonowej, ale winno uwzględniać jego indywidualność, którą są w stanie zagwarantować jego rodzice.

10. Przekaz dziecku wiedzy o seksualności, nierespektujący powyższych przesłanek, zakłóca jego rozwój emocjonalny i wywołuje niepokój moralny. W procesie wychowawczym rodzice i wychowawcy winni też uszanować samodzielnie rozpoznawaną przez dziecko różnorodność płci: mężczyzny i kobiety.

11. Biskupi, wraz z rodzinami i środowiskami wyrażającymi sprzeciw wobec wspomnianej Karty, wspierają te rodziny i środowiska, przypominając, że zgodnie z Konstytucją RP „każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed (…) demoralizacją” (art. 72 ust. 1). Dlatego też apelują o wycofanie budzących wątpliwości etyczne i prawne rozwiązań zawartych w tak zwanej Karcie LGBT.
Biskupi zgromadzeni na 382. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 13 marca 2019

Uprzejmie proszę P.T. Czytelników, aby ten dokument (lub link do niniejszego bloga) „podali dalej” oraz aby wszelkie ewentualne uwagi i komentarze kierowali bezpośrednio na moją pocztę: remuszko@gmail.com

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania LGBT została wyłączona

Pompeo jako przestępca

Kraków, dnia 21 lutego 2019 roku
Prokuratura Rejonowa 
Warszawa-Śródmieście Północ
ul. Krucza 38/42
00-512 Warszawa
Składający zawiadomienie:
Krzysztof Budziakowski
Prezes Fundacji im. Zygmunta Starego
Cystersów 7b 31-553 Kraków
      Niniejszym informuję, iż istnieje uzasadnione podejrzenie, że Sekretarz Stanu USA Michael Richard „Mike” Pompeo popełnił przestępstwo stanowiące występek z art. 13 § 1 w zw. z art. 286 § 1 K.K., wobec czego wnoszę o wszczęcie postępowania karnego w tej sprawie.
Uzasadnienie
      Sekretarz Stanu USA Michael Richard Pompeo w rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Jackiem Czaputowiczem i innymi przedstawicielami rządu RP, przez nadużycie stosunku zależności i wykorzystanie krytycznego położenia, usiłował doprowadzić ich do podjęcia działań na rzecz niekorzystnego rozporządzenia mieniem należącym do obywateli polskich lub Państwa Polskiego.
      W lutym 2019 roku w Warszawie na Zamku Królewskim oraz na Stadionie Narodowym odbyła się konferencja z udziałem przedstawicieli dyplomatycznych wielu państw, której tematyką była sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone były reprezentowane przez sekretarza stanu (ang. United States Secretary of State) Michaela Richarda Pompeo, kierującego Departamentem Stanu, odpowiadającym za kierowanie polityką zagraniczną USA. W trakcie spotkania M.R. Pompeo naciskał na przedstawicieli rządu Rzeczypospolitej Polskiej by stworzyli procedurę przekazywania organizacjom żydowskim, majątków bezdziedzicznych, które należały do obywateli polskich pochodzenia żydowskiego zamordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jednym z przejawów tego działania była wypowiedź publiczna o następującym brzmieniu: „Wzywam kolegów z Polski, by poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu. Chcemy również rozwiązać sprawy z przeszłości, tego, co wydarzyło się w czasie Holokaustu.”
      W sytuacji, w której rząd RP uległby takim naciskom, wszelkie świadczenie na rzecz organizacji żydowskich byłoby świadczeniem nienależnym, wymuszonym, jednocześnie niekorzystnym i prowadzącym do pogorszenia kondycji finansów publicznych R.P.  
      Żądanie zgłoszone przez przedstawiciela rządu USA jest sprzeczne z rudymentami prawa prywatnego. Powszechną zasadą prawa spadkowego jest bowiem zasada przejmowania przez jednostki państwowe majątku bezdziedzicznego. Próba zanegowania tej zasady stanowi nie tylko naruszenie art. 931 Kodeksu Cywilnego, ale stanowi także próbę podważenia porządku prawnego Unii Europejskiej.
      Art. 33 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 650/2012 z dnia 4 lipca 2012 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania  i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego, potwierdza uprawnienie państw członkowskich do obejmowania spadków po osobach nieposiadających sukcesorów. W całym cywilizowanym świecie, po osobach, które nie zostawiły spadkobierców, nieruchomości przejmują państwa, których te osoby były obywatelami. Przynależność rasowa lub narodowa nie jest podstawą dziedziczenia. Próba przywłaszczenia sobie takich praw przez nawet najbardziej wpływową organizację w USA jest tylko bezprawną uzurpacją. Dodatkowo trzeba stanowczo podkreślić, że nie wszyscy obywatele polscy, którzy zostali zamordowani z powodu uznania ich za Żydów przez Niemców, musieli być rzeczywiście Żydami. Choćby tylko z tego powodu, że wielu z nich czuło się w pełni Polakami.   
      Warto nadmienić, że żyjącym ofiarom Holokaustu i ich spadkobiercom, którzy utracili nieruchomości w czasie Holocaustu, prawo polskie umożliwia odzyskiwanie tych nieruchomości lub uzyskiwanie rekompensat. Wiele osób skutecznie występowało ze swoimi roszczeniami do polskich sądów. 
      Obecny stan prawny nie tylko zabezpiecza interesy jednostek objętych problemem dochodzenia wyżej opisanych roszczeń, ale także zabezpiecza status prawny religijnych i kulturalnych instytucji żydowskich. Gminy żydowskie w Polsce odzyskały wszelkie posiadane przed wojną nieruchomości.
      Ponadto w latach 1948-1971 Polska podpisała umowy indeminizacyjne dotyczące przyznania rekompensat za mienie utracone przez byłych obywateli z 14 państwami: Francją, Szwajcarią, Szwecją, Danią, Wielką Brytanią i Irlandią Północną, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią  i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Łącznie Polska wypłaciła w tamtych latach kilkaset milionów dolarów. Istotą tych umów było jednocześnie przejęcie przez rządy tych państw wszelkich roszczeń za mienie pozostające w Polsce.
      W kontekście, w jakim Michael Richard Pompeo dopuścił się opisanego działania, doszło do realizacji zarówno znamion przedmiotowych jak i podmiotowych czynu zabronionego określonego w art. 286 § 1 K.K. W przedmiotowej sprawie doszło do tzw. „wyzyskania błędu”, które opisuje orzecznictwo SN, jako jedną z form popełnienia tego przestępstwa: „Do znamion przestępstwa z art. 286 § 1 K.K. należą trzy oszukańcze sposoby jego popełnienia: wprowadzenie innej osoby w błąd, wyzyskanie błędu, wyzyskanie niezdolności innej osoby do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Pierwszy i drugi opiera się na błędzie pokrzywdzonego, którego wyobrażenie o rzeczywistości nie odpowiada faktom w zakresie istotnym dla podjęcia decyzji o określonym rozporządzeniu mieniem (wyr. SN z 2.12.2002 r., IV KKN 135/00”).   
      Z uwagi na otwarty katalog podmiotów, które mogą stać się pokrzywdzone wskutek działań określonych w cytowanym przepisie, trzeba zauważyć, że pokrzywdzonym może być nie tylko osoba fizyczna, ale także osoba prawna, czy też podmiot prawa międzynarodowego, zatem istnieje możliwość popełnienia tego przestępstwa względem Państwa Polskiego. Z uwagi na fakt, że cytowany przepis określa przestępstwo materialne,  do jego popełnienia wystarczy tylko umyślne usiłowanie, które miało miejsce w tej sytuacji.  Realizacja żądania Sekretarza Stanu USA Michaela Richarda Pompeo doprowadziłaby do skrajnie  niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez Państwo Polskie, prowadzące do zauważalnego zubożenia obywateli polskich.
      Z okoliczności sprawy trudno wnioskować jakoby M.R. Pompeo miał odnieść z niniejszej sytuacji korzyść materialną dla siebie, niemniej, stosownie do art. 115 K.K., na gruncie prawa karnego jako korzyść majątkową uznaje się świadczenie uzyskane zarówno dla siebie jak i na rzecz innego podmiotu. Istnieje ponadto prawie pewność, że jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane kroki prawne przez stronę polską to M.R.Pompeo będzie ponawiał swoje bezprawne działania w przyszłości.
      Całe opisywane zdarzenie działo się w warunkach wykorzystania stosunku zależności, który  wynika z przynależności Polski do NATO, jak również z bilateralnej współpracy militarnej obu państw, która jako fakt powszechnie znany nie wymaga dodatkowych wyjaśnień. Polska w tej strukturze podlega rządowi USA. Również jeśli chodzi o dywersyfikację dostaw gazu i ropy, Polska kształtuje swoją politykę jako zależną od USA.
      Michael Richard Pompeo jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i jako przedstawiciel dyplomacji amerykańskiej stosownie do art. 578 k.p.k. nie podlega odpowiedzialności przed polskimi sądami karnymi, jednakże art. 580 k.p.k. umożliwia przeprowadzenie postępowania jeśli Państwo delegujące wyrazi na to zgodę. Stąd wnioskuję o wystąpienie o odpowiednią zgodę do Prezydenta USA, a w przypadku jej braku, o przekazanie niniejszej sprawy odpowiednim organom amerykańskich organów ścigania.
      Podejrzenie możliwości popełnienia przestępstwa na terenie RP przez Sekretarza Stanu USA Michaela Richarda Pompeo jest w pełni uzasadnione a więc wnoszę o podjęcie wnioskowanych działań. 
                                                                                              z poważaniem
                                                                                     Krzysztof Budziakowski
                                                                         Prezes Fundacji im.Zygmunta Starego
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Możliwość komentowania Pompeo jako przestępca została wyłączona

Lem ekstra

Urocze Lemolubki i Dostojni Lemolubowie,
Jak informowałem (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5702), w charakterze białych kruków ukazały się i zostały rozesłane 82 tomiki. Ale dobrze byłoby wydrukować i rozesłać jeszcze ze dwadzieścia egzemplarzy w celach, nazwijmy je, reklamowych, bo może jakieś Wydawnictwo przez duże „W” zechciałoby rozważyć normalny książkowy nakład?

Jak pisałem (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5686), jako emeryt jestem raczej Cienki Bolek, i spytam: może zrzuciliby się Państwo jeszcze na taki druk ekstra? Zaprzyjaźnionej drukarni starczyłoby małe kilkaset złotych…
Aha. Wczoraj zmieniłem swoje konto bankowe. Tamto, które podałem, już nie działa, a nowy numer jest taki: S. R., Warszawa, 69 1240 1125 1111 0010 8810 4095.
Wszystkich Państwa pozdrawiam serdecznie i z respektem : -)
Stanisław Remuszko

Uprzejmie przypominam swe namiary, najwygodniejsze dla mnie do kontaktu: remuszko @ gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem Europejski z nagrodami

Dla wszystkich P.T. Lemolubów zainwestowałem w kupon na dzisiejsze losowanie Eurojackpota. Wasze numerki, to  7, 11, 18, 37 i 42 (5 z 50) oraz 4 i 10 (2 z 10). Główna wygrana (do podziału), to ponad 200 milionów złotych, a może euro? Losowanie w większości krajów naszego kontynentu jakoś po 20:00. Wyniki w internecie. Powodzenia : -)

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem Urodzinowy

W dniu swych LXXI Urorurodzin (Sowa Pszemondrzała) patrzę do książki, ale nie do TEJ, tylko do nadawczej, i widzę, że od czasu wizyty drukarnianego kuriera do dziś wysłałem w poczcie, tfu, w pocie czoła 82 egzemplarze – każdy z indywidualną imienną odręczną dedykacją. Bezpłatnie, ma się rozumieć.
Na stronie redakcyjnej tomiku widnieje nakład planowany (50), ale forsy starczyło na 83 i jeszcze trochę zostało („na waciki”). Osiemdziesiąty trzeci egzemplarz bezczelnie zatrzymałem dla siebie (rozmyślam nad autodedykacją)…
Dodam, że książczyna wygląda tak: http://remuszko.pl/lem-remuszko
waży około 35 dag, liczy 210 stronic formatu zbliżonego do B-5 (165×240), składa się zaś ze Wstępu, z wordowskiej chronologicznej Korespondencji, z Faksymiliów epistolarnych Mistrza oraz z Dziękczynień i Posłowia. Ilustruje ową rzecz kilkanaście nigdzie nie publikowanych drukiem fot oraz genialny rysunek utalentowanego nastolatka Iwo Tulei (syna Igora).
Kto to dostał (priorytetowymi listami poleconymi w bąblastych kopertach na adresy domowe i służbowe)?
Naprzód ustawowe biblioteki (Narodowa, Jagiellońska i 13 uniwersyteckich) oraz dziesięciu P. T. Darczyńców*, dzięki którym całe przedsięwzięcie w ogóle mogło ruszyć. Następnie wybitny grafik, Monsieur Illustrateur Józef Michalski z dalekiej Prowansji, rozmaite Czcigodne Lemoluby oraz Krewni i Znajomi Królika (w tym miły i autentyczny pan Zając!). Oczywiście pan Tomasz Lem i pan Wojciech Zemek. Wśród odbiorców był również sam białoruski Lemolog (Wiktor Jaźniewicz z Mińska), słynny dr Franz Rottensteiner z Widnia, a także wielcy profesorowie-specjaliści: Agnieszka Gajewska z Poznania oraz Stanisław Bereś i Jacek Rzeszotnik z Wrocławia. [Później, w lutym jeszcze kilkanaście redakcji]. Wszystko po to, by książczyna sławiła imię Mistrza na internetowych morzach i oceanach.
Teraz muszę trochę odsapnąć, a potem obliczę się i przymierzę do II wydania. Ale posiadaczy tej lektury uprzejmie proszę, aby – prócz bezcennego wskazania literówek** – już teraz zajrzeli na stronę 205 i pochylili się nad zadanymi tam pytaniami lub coś doradzili. Każda Państwa uwaga zostanie rozważona z najwyższą uwagą! Przypominam najwygodniejszy dla mnie sposób komunikacji: remuszko@gmail.com. Głosem można się odezwać dzwoniąc pod numer +22 641-7190. Z góry serdecznie dziękuję :- )

Ciąg dalszy nastąpi.

Stanisław Remuszko

pjes: podaj dalej tę wieść!

* Z zaskakująco hojnym Panem Poligrafem Dobrodziejem na czele, który – sądziłem – pomylił się o jedno zero, wpłacając 2000 złociszy zamiast 200. Ale okazało się, że to nie była pomyłka…

**Na okoliczność literówek – i tylko literówek! – szukam solidnego i niedrogiego korektora lub korektorki. Może Państwo znają kogoś takiego?

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Lem Urodzinowy została wyłączona

Lem – c.d.

Uprzejmie informuję, że książka została wydrukowana i właśnie trwa klejenie okładki ze środkiem. Tak oprawiony tomik przeleży w krakowskiej drukarni do poniedziałkowego popołudnia, kiedy to zabierze ją kurier i przywiezie do Warszawy we wtorek lub środę. Dzięki za cierpliwość – wysyłkę rozpocznę natychmiast : -)

R.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zrzutka na Lema – c. d.

Uprzejmie zawiadamiam, że dziś (8 stycznia 2019) książka weszła do maszyny drukarskiej.

Przypuszczam, że dostanę nakład za tydzień i wtedy rozpocznę wysyłkę.

R.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem i 13 rozbójników

Odnaleziony w archiwum w styczniu 2019 tekst przygotowany dla „Gazety Wyborczej” latem 1990 roku, czyli wkrótce przed moją rezygnacją z pracy w tej redakcji:

Czy nauczanie religii powinno wrócić do państwowych szkół?
(…uwaga P.T. Prowadzący, moi rozmówcy odpowiadali nie na inne, lecz na TO właśnie pytanie. Ich wypowiedzi są autoryzowane!)

Stanisław Lem, pisarz:
– Jako przedmiot nadobowiązkowy – tak.

Andrzej Drawicz, rusycysta, prezes Radiokomitetu:
– Myślę, że nie, natomiast dzieci wierzące powinny mieć zapewnione czas, miejsce i inne warunki poza szkołą.

Janusz Korwin-Mikke, prezes Unii Polityki Realnej:
– Nie, bo nauka religii stanie się taką samą nudną piłą jak reszta szkolnej wiedzy.

Andrzej Kajetan Wróblewski, fizyk, rektor Uniwersytetu Warszawskiego:
– Powinno zostać tak jak jest – w końcu w zdecydowanej większości nowoczesnych państw religii naucza się osobno, unikając m. in. niebezpieczeństw ostracyzmu i dyskryminacji. Zarazem powinno się nie tylko umożliwić, ale i ułatwić dzieciom uczęszczanie na lekcje religii w kościołach, domach katechetycznych itp.

Jacek Maziarski, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność”:
– Uważam, że powinno wrócić. Jeśli przed tą decyzją wstrzymuje nas obawa, by nie obciążać szkół konfliktami, to trzeba zauważyć, że odmowa nauczania religii w szkole grozi dokładnie takimi samymi konfliktami, może nawet większymi. Duża część rodziców zna szkołę świecką i nie ma do niej zaufania, wie, że może być instrumentem ukrytej ateizacji.

Wojciech Starzyński, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego (STO):
– Będąc praktykującym katolikiem, uważam wprowadzanie religii do szkół za nieuzasadnione. Sądzę, że w tworzeniu nowego modelu edukacji w Polsce należy korzystać z doświadczeń takich krajów, jak Francja, Włochy czy Belgia, gdzie istnieją liczne (do 40% ogółu) prywatne szkoły katolickie, finansowane w dużym stopniu przez państwo.
Zamiast walczyć o wprowadzenie religii w szkołach państwowych, społeczność katolicka, wspierana przez organizację kościelną, powinna zakładać i prowadzić własne szkoły wyznaniowe. Jeśli chcemy stać się krajem europejskim w pełnym tego słowa znaczeniu – powinniśmy stosować europejskie rozwiązania, a nie cofać się o kilkadziesiąt lat.

Adam Strzembosz, prawnik, wiceminister Sprawiedliwości:
– Szanuję stanowisko Episkopatu, jednak intuicyjnie jestem przeciw, ponieważ wszystko to, co stanowi obowiązek i podlega dyscyplinie, bywa odbierane z pewną niechęcią. Nauka religii poza szkołą jest atrakcyjna, nieszablonowa, wiąże się często z aktem woli, samodzielnym wyborem ucznia, i przez to wydaje się bardziej wartościowa od odbębniania kolejnej, przeważnie zresztą ostatniej godziny lekcyjnej.

Władysław SIŁA-NOWICKI, adwokat, prezes Stronnictwa Pracy:
Sprawa nauczania religii w szkołach państwowych jest kontrowersyjna. Była wielkim problemem w okresie bezpośrednio powojennym. Doświadczenie uczy jednak, że Kościół i ludzie wierzący wcale nie wyszli źle na tym, że religii uczono poza państwową szkołą. Wyszli na tym nawet dobrze.

Witold Lutosławski, kompozytor:
– Przekonała mnie korespondentka „Gazety Wyborczej”, która w liście do redakcji napisała przed kilkoma dniami, że jako głęboko wierząca katoliczka jest przeciwna powrotowi religii do szkół, bo do kościoła dzieci chodzą na naukę chętnie, a w szkole te lekcje zaraz by spowszedniały.

Jacek Bocheński, pisarz:
– Nie, nie teraz, bo religia to nie polityka i nie powinna zależeć od politycznych koniunktur, a zapewne skojarzenie z czymś takim przyszłoby do głowy wielu uczniom i rodzicom, gdyby religia, niegdyś wyrzucona ze szkół przez władze państwowe, została tam przez obecne władze dla odmiany narzucona. Wierzący i niewierzący może się zgodzą, że lepiej byłoby tego uniknąć ze względu na moralne zdrowie społeczeństwa.
Przywrócić religię w szkołach powinno się stosownie do życzenia zainteresowanych społeczności, ale nie w tej właśnie chwili, nie wszędzie, nie mocą państwowych zarządzeń i bez wywoływania jawnych oraz ukrytych konfliktów psychologicznych wśród młodzieży.

Henryk Wujec, fizyk, sekretarz Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego:
– Skoro dotychczasowy system dość nieźle zdał egzamin, to utrzymałbym go. Tym bardziej, że dziecko, które religii uczy się w kościele, w kaplicy czy nawet w budynku przykościelnym – nie tylko uczy się, ale i przeżywa więcej i głębiej niż podczas lekcji w szkole.

Wiesław Chrzanowski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego:
– Przywrócenie religii w szkole będzie istotnym etapem w rugowaniu pozostałości narzuconego systemu komunistycznego. Zadaniem szkoły jest nie tylko edukacja, lecz również wychowanie, a więc kształcenie osobowości na podstawie określonych wartości. Rodzice maja prawo decydować o wyborze tych wartości dla swoich dzieci, a obecność prefekta w gronie nauczycielskim może korzystnie oddziaływać na klimat moralny w szkole.

Artur Międzyrzecki, poeta, przewodniczący Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych:
– Uniwersalne wartości chrześcijańskie, to podstawa całego nauczania. Jednak nawet dla dzieci wierzących nie powinny utożsamiać się z obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Umniejszałoby to zresztą ich rzeczywiste oddziaływania.

Maciej Iłowiecki, publicysta, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:
– Dla dobra samej religii i Kościoła, nauka religii powinna być czymś więcej niż zwykłą jeszcze jedna lekcją, obok matematyki i polskiego. Młodzież korzysta na tym, że religia nie jest włączona w rutynę szkolną, że trzeba dokonać osobnego, minimalnego wysiłku, by pójść na lekcję do świątyni czy punktu katechetycznego. Po drugie: w przypadku powrotu religii do państwowych szkół, dzieci niewierzące oraz ich rodzice najpewniej spotkaliby się – wcześniej lub później – z rozmaitymi przejawami nietolerancji; takie jest życie.
Rzecz jasna, powinny móc istnieć prywatne szkoły z nauką religii, jeśli rodzice sobie tego życzą. Ważna jest również współpraca księży, nauczycieli i rodziców w celu uniknięcia trudności i przeszkód w nauczaniu religii poza szkołą.

Notował
Stanisław Remuszko

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zrzutka na Lema – c. d.

Uprzejmie informuję wszystkich zainteresowanych, że książka jest już gotowa do druku (pedeef), ale nastąpi on dopiero po Sylwestrze. Wszystkich dziewięcioro P.T. Zrzutkowiczów dostanie swoje egzemplarze listem poleconym do domu w pierwszej połowie stycznia 2019. Dziękuję za cierpliwość i życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku : -)

Stanisław Remuszko

remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Możliwość komentowania Zrzutka na Lema – c. d. została wyłączona