Polecam!

Mam pięcioletnie dywaniki, nigdy nie prane, tylko przejeżdżane odkurzaczem. Umówiłem się telefonicznie z dwudniowym wyprzedzeniem, wczoraj młody człowiek przyjechał punktualnie ze sprzętem, rozłożył sześć dywaników na domowym korytarzu i wziął się do roboty. Pracował sumiennie półtorej godziny, nieco wilgotne dywaniki powisiały przez noc na poręczy i dziś je z powrotem ulokowałem na moim dębowym parkiecie. Czystość aż pachnie, cud-miód ultramaryna, zarówno optycznie jak i dotykowo (z przyjemnością stąpam po nich boso). Cena wydaje mi się umiarkowana (100 zł za 9,5 m2).
Gościu nazywa się Paweł Osucha, jego firma nazywa się „Perfekt”, a jego telefon, to 514-696-551. Z przekonaniem polecam : -)
Stanisław Remuszko, Warszawa-Ursynów
remuszko@gmail.com, 504-830-131
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Możliwość komentowania Polecam! została wyłączona

Niejasności

Krakowscy uczeni jagiellońscy opublikowali rezultat swoich obliczeń w konkursie Pytii na najtrafniejszy sondaż przed niedawną elekcją europejską. Wgrała pracownia INDICATOR przed – ex aequo – ESTYMATOREM i IBRISEM. Szczegóły można obejrzeć tu: http://www.cbip.uj.edu.pl/

Mam do tych detali cztery uwagi-postulaty.

Po pierwsze, wolałbym, aby przy siedmiu sondażowniach, które badały opinię w tygodniu przedwyborczym, były podane linki do miejsca i terminu publikacji. Uważam, że każdy obserwator powinien móc samodzielnie ocenić te źródła. Kto, gdzie, ile.

Po drugie, cieszyłbym się, aby firmy, które czują się na siłach rywalizować, wcześniej umówiły się publicznie, że w tygodniu przedwyborczym wykonają swój sondaż-wizytówkę z jawną i dostępną dla wszystkich metryczką.

Po trzecie, jestem mocno zdziwiony, że o tych atrakcyjnych wynikach i rachunkach nie wspomniały ani słowem żadne media. Nos w sos, nogi w pierogi. To nie jest porządne dziennikarstwo. To jest lekceważenie obywateli-wyborców.

Po czwarte, nijak nie wyjaśniono przyczyn, dla których tak bardzo pomylił się tym razem wykonawca sondażu exit poll. W stosunku do wyników PKW różnica między PiS a KE mogła wynosić, niechby, 1-2 punkty procentowe, ale SIEDEM???

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Prezydent Donald Tusk

[Imieniny pięknych i młodych Jolant – 15 czerwca]

Przypuszczam (nie ja jeden), że jesienne wybory parlamentarne 2019 wygra – dość wyraziście – Prawo i Sprawiedliwość. Ale mam nadzieję, że nie zdobędzie większości konstytucyjnej.

Bez względu na rozmiary tego zwycięstwa uważam, że dla mojej Ojczyzny będzie w sumie lepiej, jeśli nowym polskim prezydentem na lata 2020-2024 zostanie pan Donald Tusk. W każdym razie będę na niego głosował.

Jaka taka polityczna równowaga wydaje mi się korzystniejsza niż totalna dominacja jednego ugrupowania.

Stanisław Remuszko

pjes: ewentualnych komentatorów uprzejmie i żarliwie (od „żar” – na Ursynowie w tej chwili jest 40 stopni Celsjusza) zapraszam pod remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Prezydent Donald Tusk została wyłączona

Mój Czerwiec 1989

[03.06.2019]
Im dłużej żyję, tym bardziej zmieniam pogląd na to, co działo się i stało się w Polsce, w Europie i na świecie w roku 1989.
Powiem to dziś, bo dziś zmarł Maciek Parowski, i w smutku boję się, że nie zdążę rzec tego, do czego na starość doszedłem.
Otóż uważam – pomijając inne sprawy, aspekty i osoby – że naszymi patriotycznymi narodowymi bohaterami w latach osiemdziesiątych byli także Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak. Jako Polacy, mieliśmy wielkie szczęście, że to oni – nie kto inny – decydowali w tym historycznym czasie, czy przystąpić do rozmów z narodem, czy wynegocjować układ Okrągłego Stołu, czy podpisać umowę i czy później jej dotrzymać.
„Socjalizmu będziemy bronić jak niepodległości” – zadeklarował wcześniej czterogwiazdkowy generał armii Wojciech Jaruzelski, ale on też z czasem też zmienił zdanie. Ja, który 13 grudnia 1981 szczerze i głęboko nienawidziłem Jaruzelskiego – w dzisiejszą XXX rocznicę 4 czerwca 1989 z przekonaniem stwierdzam, że jak niepodległości będę bronił Okrągłego Stołu i jego następstw. Pierwszy raz w dziejach moja Ojczyzna zmieniła ustrój bez przelania jednej kropli krwi.
Głównym architektem i realizatorem tych przemian był inny generał, trzygwiazdkowy Czesław Kiszczak. W latach dziewięćdziesiątych miałem okazję go poznać (aniński szpital), potem prywatnie odwiedzać i rozmawiać. Kwintesencja znajduje się na stronach 313-324 trzeciej edycji „Gazeta Wyborcza. Początki i okolice” (jedynego do dziś w katalogu Biblioteki Narodowej książkowego omówienia narodzin imperium Agory).
Podam link do tekstu z mojej internetowej strony:
http://remuszko.pl/De_mortuis/
I zacytuję fragment:
…Po trzecie, w drugiej połowie lat osiemdziesiątych z inicjatywy i pod przewodnictwem generała Kiszczaka podjęto rozmaite działania (m. in. zwolnienie wszystkich więźniów politycznych we wrześniu 1986), które naprzód doprowadziły do nieformalnych rozmów z przedstawicielami opozycji i Kościoła (1987 i 1988), a później do historycznego Okrągłego Stołu. Dzięki tym rozmowom i temu porozumieniu, 4 czerwca 1989 nastąpiło pierwsze w obozie komunistycznym częściowe przekazanie władzy narodowi. Skutki tego kroku nie dały długo na siebie czekać: wkrótce w Polsce powstał bezpartyjny rząd, kilka miesięcy potem runął mur berliński, Orłu Białemu przywrócono koronę, zmieniono nazwę państwa i wybraliśmy sobie Wałęsę na prezydenta, a w następnym roku stało się absolutnie niemożliwe: rozpadł się Związek Radziecki…

Stanisław Remuszko, remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

pjes: [CBOS na 4 czerwca 2019]
Ponad cztery piąte Polaków (81%) uważa, że w 1989 roku warto było zmieniać ustrój, przy czym przeważają zdecydowanie o tym przekonani.
Oceny społecznych skutków transformacji są lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Obecnie 68% badanych twierdzi, że zmiany, jakie zaszły w Polsce od roku 1989, przyniosły ludziom więcej korzyści niż strat, a jedynie 5% uważa, iż transformacja przyniosła ludziom w Polsce więcej strat niż korzyści.
Więcej w komunikacie.

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Mój Czerwiec 1989 została wyłączona

Wyniki sondaży

Przedstawiam wyniki eurosondaży z ostatniego przedwyborczego tygodnia, spisane z różnych portali (Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Wirtualna Polska, Super Express, TVN, Newsweek, TVP Info). Stan na 24.05.19, 11:30.

W kolejności alfabetycznej, w zaokrągleniu do pełnych procent:

ARIADNA
PiS – 33, KE – 30, Wiosna – 10, Kukis – 8, Konfederacja – 3, Lewica Razem – 3, Inne – 1, jeszcze nie wiem (nie mam zdania) – 12

CBOS [15:00]
PiS – 43, KE – 28, Kukis – 6, Wiosna – 5, Konfederacja – 3, Lewica Razem – 1, JNW – 13, odmowa odpowiedzi – 1

ESTYMATOR [18:00]
PiS – 39, KE – 38, Wiosna – 8, Konfederacja – 6, Kukis – 6, Lewica Razem – 3, Inne – 1

IBRIS
PiS – 39, KE – 35, Wiosna – 6, Konfederacja – 6, Kukis – 5, JNW – 9

IBSP
KE – 43, PiS – 36, Konfederacja – 7, Wiosna – 7, Kukis – 5, Lewica Razem – 2

KANTAR
PiS – 36, KE – 34, Wiosna – 8, Konfederacja – 6, Kukis – 4, Lewica Razem – 3, Inne – 1, JNW – 2, odmowa odpowiedzi – 6

POLLSTER
KE – 37, PiS – 35, Wiosna – 10, Kukis – 7, Konfederacja – 6, Lewica Razem – 4, Inne – 1

INTERIA (ciekawostka wieczorna), 120 000 internautów
KE – 39, PiS – 34, Konfederacja – 15, Wiosna – 6, Kukis – 4, Lewica Razem – 1, JNW – 2

Kontakt: Stanisław Remuszko, remuszko @ gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Wyniki sondaży została wyłączona

Nie oglądam byle czego…

Słowa arcybiskupa polskiego Kościoła Katolickiego księdza Sławoja Głódzia „Nie oglądam byle czego” stały się przedmiotem gigantycznej propagandowej manipulacji. Media jak jeden mąż zarzuciły kapłanowi, iż uznał on film braci Wachowskich za „byle co”, za obraz nieważny, bylejaki, trzeciorzędny, marginalny i bagatelny.
To nieprawda. Widziałem tę scenę. Arcybiskup, nagabywany w biegu na ulicy, odparł odruchowo do mikrofonu, że nie ogląda byle czego, jak leci, tylko (w domyśle) wybiera programy, którym chce poświęcić uwagę i namysł. I po tej przypadkowej ulotnej sekundowej migawce wszedł do świątyni, by się modlić.
Sławoj Leszek Głódź jest zarządcą diecezji (biskupem-metropolitą), a więc z definicji niesłychanie zajętym i zapracowanym człowiekiem. W tym sensie, na pewno nie ma czasu ani ochoty na oglądanie byle czego. Nie włącza telewizji, by sobie popatrzeć na to, co akurat w tej chwili nadają, lecz zapewne śledzi i wybiera programy szczególne.
Jestem pewien, że – po tej ulicznej migawce, której następnie dorobiono gombrowiczowską Gębę i nadano olbrzymi medialny rozgłos (fałszywą kontekstową interpretację) – ksiądz arcybiskup spokojnie, świadomie i z rozmysłem obejrzał wiadomy film.
Brzydko jest manipulować, zwłaszcza gdy czynią to dziennikarze. Uprzejmie zapraszam: remuszko@gmail.com

 

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Nie oglądam byle czego… została wyłączona

Katyń, Wielkanoc 2019 !!!

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zbrodnia-katynska-nagranie-relacji-dostepne-w-internecie/91e64t9

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Skomentuj

Jaśnie Pełne !!!

Nawet jeśli najnowsze dane nieco się różnią, to nadal prawie 80% polskich piwoszy kupuje towar od dużych trzech producentów: Kompanii Piwowarskiej, Grupy Żywiec oraz Carlsberg Polska. Pozostałe piwo wytwarzają browary średnie, regionalne i rzemieślnicze – podaje raport https://browary-polskie.pl/wp-content/uploads/2018/11/Raport-Deloitte.pdf na stronie 19 .
Najpopularniejszym na świecie rodzajem piwa (gatunkiem, stylem – znawcy mnie poprawią) jest piwo jasne pełne, zwane po angielsku full light.
W Urzędzie Patentowym RP trwa procedura rejestracji zgłoszonego niedawno znaku towarowego. Ten znak, to nazwa piwa: JAŚNIE PEŁNE. Aż dziw, że wcześniej ktoś na to nie wpadł…
Jako ignorant-wynalazca przypuszczam, że tę nazwę można wykorzystać na dwa sposoby: poprzez wszczęcie produkcji piwa jasnego pełnego o nazwie Jaśnie Pełne albo poprzez ustanowienie prestiżowej odznaki/nagrody Jaśnie Pełne, przyznawanej okresowo przez Kapitułę wyróżnionym piwom jasnym pełnym.
Jako pomysłodawca, oczekuję propozycji, a wszystkim miłym piwoszom składam dobre wiosenne życzenia Wielkanocne : -)
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Możliwość komentowania Jaśnie Pełne !!! została wyłączona

Niezwykłe wydarzenia

Rzeczywistość zadała kłam tezie o powszechności tzw. znieczulicy oraz o rzadkości cudów.
W ciągu ostatniego tygodnia trzy znane mi osoby wystąpiły z propozycją pożyczki („oddasz gdy będziesz mógł”), jedna kompletnie mi nie znana osoba zaproponowała to samo (sumitując się, że kwota może być co najwyżej trzycyfrowa…), dziś o godzinie 15:05, wracając z zakupów, znalazłem w skrzynce pocztowej białą całkowicie anonimową kopertę z dwoma banknotami (100 zł i 50 zł), a gdy wszedłem do domu i otworzyłem komputer – dowiedziałem się, że pewna urocza dama z miejscowości Wiązowna odszukała moje konto podane przy okazji „Lem” i właśnie wpłaciła na nie, z sobie tylko wiadomych względów, 133 złocisze…
Podkreślam, że – prócz umieszczenia obu wpisów na blogu – nie zrobiłem nic aby odzyskać dług i, prawdę mówiąc, pogodziłem się już z tą stratą.
Starszy pan musi teraz te wszystkie niezwykłe wydarzenia przetrawić i jakoś sobie uporządkować. Przepraszam. Dziękuję : -)

pjes: Jak seria  to seria. Zapomniałem, że dziś również przyszło z Urzędu Patentowego RP potwierdzenie zgłoszenia w kategorii „piwo” znaku towarowego JAŚNIE PEŁNE. Może ktoś chciałby kupić? Tanio sprzedam…

pjes II: Jak seria to seria. Nagle, DWA DNI PRZED TERMINEM, przyszedł czterystuzłotowy dodatek kombatancki…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Grzegorz Prokopowicz

Fakty są takie.
Mam 71 lat, mieszkam samotnie na warszawskim Ursynowie, moje jedyne miesięczne stałe dochody to 800 zł emerytury i 400 zł dodatku kombatanckiego („za zasługi dla niepodległości 1956-1989”). Nie skarżę się.
Ponad rok temu Ośrodek Pomocy Społecznej (przy Cybisa) przyznał mi wsparcie w postaci jednorazowego gruntownego sprzątania domu. Zarekomendowany pan Grzegorz Prokopowicz, na oko pięćdziesięcioparolatek, wydał mi się człowiekiem wykształconym, inteligentnym i akuratnym: pracę wykonał na piątkę oraz życzliwie pomógł mi przy komputerze i telefonie (smartfon). Przelotna znajomość pozostała, i potem nawet parę razy zaproponowałem panu Grzegorzowi Prokopowiczowi mycie okien czy podłogi (za niewielkie pieniądze). Pan Grzegorz Prokopowicz wynajmuje pokój po sąsiedzku, przy Janowskiego, kilkaset metrów od mojego domu.
Miesiąc temu (początek marca 2019) całkiem nieoczekiwanie pożyczyłem panu Grzegorzowi Prokopowiczowi 400 zł. Zrobiłem to pod wpływem impulsu, nieproszony, sam z siebie, ze zwykłej ludzkiej empatii, wywołanej opowieścią przypadkowo spotkanego pana Grzegorza Prokopowicza, że zalega z czynszem i właściciel wynajmowanego przezeń mieszkania może go z niego w każdej chwili wyrzucić („na przykład dziś po południu”); wtedy trafi do jakichś koszmarnych (towarzystwo, higiena) warunków w publicznej nolegowni. Po prostu żal mi się zrobiło człowieka.
Przyjmując pieniądze, pan Grzegorz Prokopowicz obiecał, że je natychmiast zaniesie właścicielowi mieszkania, w którym wynajmuje pokój. Prócz tego obiecał, że 200 zł odda mi do 10 marca, resztę zaś do końca miesiąca. Zaręczał, że nie będzie miał z tym kłopotów, bo spodziewa się ze swojej etatowej pracy dostać może i 3000 zł miesięcznej wypłaty.
Nie zaglądałem panu Grzegorzowi Prokopowiczowi do kieszeni ani dokumentów. Wierzyłem mu na słowo. Z zasady wierzę ludziom na słowo. Owszem, jestem naiwny i łatwowierny, ale jakoś z tym żyję. Do tej pory nikt mnie nie oszukał.
Teraz proszę internautów o radę: co robić?
Mówiąc krótko: pan Grzegorz Prokopowicz zamilkł. Kilkakrotnie próbowałem kontaktu za pomocą telefonu, mejla i esemesa, ale bezskutecznie. Jak kamień w wodę. Pan Grzegorz Prokopowicz nie odpowiada i nie reaguje. Znikł.
Co gorsza, w połowie marca nagle zachorowałem na zakrzepicę żył głębokich lewej łydki. Nieprzewidziany wydatek na kurację, to około trzysta złotych. 300 zł + 400 zł = 700 zł. Przy braku rezerw/oszczędności, nagły siedmiusetzłotowy deficyt to bardzo dużo. Już widzę, że przed wypłatą emerytury (połowa kwietnia) będę musiał trochę pożyczyć na jedzenie.
Tak sobie myślę, że w jedynym usprawiedliwieniem totalnego milczenia pana Grzegorza Prokopowicza może być nagła utrata przytomności i pozostawanie w szpitalu w stanie śpiączki. Spróbuję to sprawdzić w warszawskich szpitalach.
Jeśli wynik tej kwerendy będzie negatywny, za parę dni w miejsce liter „XY” wpiszę imię i nazwisko. Mam też chyba zdjęcie pana Grzegorza Prokopowicza myjącego moje okno.
Będę wdzięczny za dobre rady. Mój adres pocztowy: Dunikowskiego 8/44, 02-784 Warszawa. Adres internetowy: remuszko @ gmail.com Telefony: +22 641-7190, 504-830-131

Postscriptum: nie natrafiłem na żaden ślad istnienia/nieistnienia pana Grzegorza Prokopowicza (co do nekrologów, przejrzałem tylko „Gazetę Wyborczą”). Niestety, od wczoraj odczuwam również medyczne skutki tego „zniknięcia”. Wczoraj mianowicie powinienem rozpocząć drugą fazę leczenia nagłej „zakrzepicy żył głębokich lewej łydki”, ale nie mogę wykupić sobie przepisanego leku Xarelto 20 mg, którego 28 tabletek kosztuje 133 zł. Nie mam nawet całej stówy.

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj