Chamstwo

http://www.remuszko.pl/chamstwo-proces/

Powód: Warszawa, 5 listopada 2009
Stanisław Remuszko
Dunikowskiego 8
02-784 Warszawa
Pozwany:
Telewizja Polska S.A.
Woronicza 17
02-625 Warszawa
Sąd Okręgowy
w Warszawie
Al. Solidarności 127
00-898 Warszawa
P o z e w
(skrót)
O godzinie 20:00 – w porze największej oglądalności i w tzw. czasie chronionym – Telewizja Polska nadała program zawierający sceny pełne najdrastyczniejszych wulgaryzmów. Plugawe przekleństwa padały z ekranu kilkadziesiąt razy (zapis jednej tylko minuty – załączam ).
To postępowanie telewizji naruszyło moje dobra osobiste – zwłaszcza moją godność i mój domowy mir.
Postępowanie pozwanego było również bezpośrednim złamaniem obowiązującej ustawy o radiofonii i telewizji.
Wnoszę o zasądzenie od pozwanego tytułem zadośćuczynienia symbolicznej złotówki dla mnie oraz stu tysięcy złotych dla Fundacji Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”, Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, (KRS 0000037904).
Jako ważny materiał dowodowy, dokumentujący tło i okoliczności tej skandalicznej historii, załączam książkę „Wariacje obywatelskiej”, gdzie cała sprawa jest z detalami opisana na stronach 11-58.
Z respektem i dobrymi życzeniami
Stanisław Remuszko
* * *
Więcej można dowiedzieć się z książki oraz obserwując kolejne rozprawy. Jednak przez szacunek dla Czytelników podaję kilka podstawowych informacji w pigułce.
Moje samotne boje o elementarną kulturę w telewizji trwają od pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. Skarżyłem się na ohydnie bluzgających z ekranu konkretnych piosenkarzy, gwiazdorów i artystów (Owsiak, Staszewski, jakieś zespoły) i na programowych decydentów, pisałem felietony, listy i artykuły, nagrywałem, zawiadamiałem prokuraturę i zeznawałem, nachodziłem konstytucyjne organa mojego państwa (KRRiT, RPO), prywatnie nękałem znanych (sobie) posłów i senatorów – lecz wszystko na nic. Krajowa Rada w osobach pań Waniek i Kruk ostatecznie umyła ręce, Rzecznik Praw Obywatelskich doktor Janusz Kochanowski na skargi obywateli nie odpowiadał w ogóle (sic!), telewizyjni bonzowie zaś (Dworak, Wildstein, Miszczak) uznali, że ze swoimi językowymi pretensjami po prostu nie idę z duchem czasu.
Jedyne, co mi się udało, to zebrać grono ludzi posiadających w tej sprawie podobne poglądy. Oni są wyliczeni tutaj – http://www.remuszko.pl/chamstwo/ – z imienia, nazwiska i miejsca zamieszkania. Są wśród nich postacie arcysławne – że alfabetycznie wymienię tylko, dla przykładu, Leszka Balcerowicza, Jarosława Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego, Jana Miodka czy Tadeusza Sznuka – ale przede wszystkim jest kilka setek osób absolutnie mi nie znanych, którzy nie obawiali się powierzyć mi swych prywatnych danych osobowych po to, by móc publicznie zaprotestować na mojej www przeciwko bezkarnemu telewizyjnemu schamianiu narodu.
Cytuję za „Wariacjami obywatelskimi”, str. 21:
W zgodnej opinii psychologów i socjologów nie ulega wątpliwości, iż zbrodnia, przemoc i przekleństwa na telewizyjnych ekranach przyczyniają się do brutalizacji realnego społecznego życia, a zwłaszcza jego młodzieżowych subkultur. Dramatycznym wyrazem tej brutalizacji są potem potworne czyny młodych ludzi, ze smakiem i szczegółami relacjonowane przez żądne sensacji media.
Nie chcę przez to powiedzieć, że pan prezes Miazek odpowiada za torturowanie maturzysty porwanego w Lasku Bielańskim, a pan przewodniczący Sulik za bestialskie zamordowanie młodej kobiety przez trójkę innych maturzystów. Ale też jest logicznie oczywiste, że
ci, którzy mają prawny i etyczny obowiązek czuwania nad przestrzeganiem obowiązujących przepisów, i dopuszczają zarazem do bezkarnego łamania tego prawa – ponoszą, by tak rzec, część moralnej odpowiedzialności za późniejsze – dalekie i pośrednie – społeczne złe skutki własnego zaniechania.
Cytowane wyżej słowa napisałem do KRRiT 18 października 1997 roku. Cytowany wyżej pozew złożyłem 5 listopada 2009 roku. A 10 lutego 2010 roku siedemnastoletni bandyta zadźgał nożem na śmierć warszawskiego policjanta dlatego, że ten wcześniej zwrócił mu uwagę, aby nie przeklinał na autobusowym przystanku…
No więc powiem wprost: być może nie doszłoby do tej zbrodni, gdyby panie i panowie Zoll, Wildstein, Waniek, Sulik, Miszczak, Miazek, Kruk, Kochanowski, Dworak i inni zrobili w swoim czasie to, co do nich elementarnie należało. Tak uważam.
Stanisław Remuszko
 

Czytaj szczegóły:
http://www.remuszko.pl/chamstwo
 

Powód: Warszawa, 17 maja 2010
Stanisław Remuszko
Dunikowskiego 8
02-784 Warszawa
Pozwany:
Telewizja Polska S.A.
Woronicza 17
02-625 Warszawa
Sąd Okręgowy
w Warszawie
Al. Solidarności 127
00-898 Warszawa
sygn. akt: XXIV C 1093/09
O d p o w i e d ź
na odpowiedź pozwanego na pozew
Uznając, iż pozostałe kwestie są dostatecznie wyjaśnione w przedłożonych materiałach dowodowych lub zostaną dodatkowo wyjaśnione podczas przewodu – pragnę tą drogą polemizować tylko z jednym twierdzeniem strony pozwanej. Oto ono:
…Wulgaryzmy nie były skierowane do powoda czy jego domowników, nie były wygłaszane pod ich adresem, nie stawiają ich w złym świetle, nie obrażają ich ani nie poniżają…
Odpowiadam obrazowo: moje dobra osobiste zostają naruszone nie tylko wtedy, gdy ktoś cuchnącym błotem obrzuci bezpośrednio mnie, lecz również wtedy, gdy to błoto znienacka wleci do mojego czystego i schludnego salonu przez okno (tu: telewizyjne), lądując na talerzu, dywanie czy meblach.
Jako dziennikarz, chcę też podkreślić, że wolność słowa nie jest wartością ani najwyższą, ani bezwzględną. Tak jak potrzeby fizjologiczne w cywilizowanym państwie załatwia się tylko w MIEJSCACH wyznaczonych, tak polski parlament, dbając o dobra osobiste obywateli, uznał, iż medialna defekacja słowna może odbywać się tylko w GODZINACH wyznaczonych. Na drzwiach odpowiednich pomieszczeń widnieją litery WC, a w ustawie o KRRiT widnieją godziny 23:00-6:00.
Stanisław Remuszko
* * *
(18 maja 2010) Jeśli dobrze zrozumiałem ustne uzasadnienie wyroku ogłoszonego dziś około 9:30 przez sędziego warszawskiego Sądu Okręgowego pana Jacka Tyszkę – nadanie przez telewizję publiczną o godzinie dwudziestej z minutami następującej wypowiedzi (przepraszam, ale cytuję): …Ty kurwo jedna, ty chuju jeden ty! Jak mogłeś, jak kurwa mogłeś? Spierdoliłeś! Teraz samą mnie zostawiłeś! Ty chuju jeden, ty tchórzu! Znudziło ci się, tak? Samą! Z chłopakiem samą! Ty tchórzu jebany, kurwa jeden ty! Pierdolę cię! Słyszysz zasrańcu? Pierdolę cię!… naruszyło wprawdzie moje dobra osobiste (m.in. mir domowy i prawo do prywatności), lecz niczym to nie skutkuje, ponieważ TVP działała legalnie, jako realizująca swoją ustawową misję, której fundamentem są – w tym wypadku – swoboda artystycznego wyrazu oraz wolność słowa; nadto przytoczony fragment został brutalnie wyrwany ze słusznego kontekstu…
Złożyłem wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i zamierzam apelować 🙂
Stanisław Remuszko

 
 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.