Piąty element (wpisz w gugle)

30 lat po śląskiej tragedii, 20 lat po wszczęciu śledztwa przeciwko byłemu szefowi MSW i 15 lat po pierwszym wyroku (uniewinniającym Kiszczaka) – dowiedzieliśmy się, że to wszystko było raczej do bani i teraz odbędzie się piąty, właściwy proces generała. Tak postanowił w środę 16 listopada 2011 warszawski Sąd Apelacyjny pod przewodnictwem sędziego Jana Krośnickiego, uchylając kolejny wyrok Sądu Okręgowego (kwiecień 2011, czwarty proces). 
Jako prywatny wieloletni obserwator całej sprawy, jedną ze swoich wcześniejszych relacji zamieściłem tu:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=204
a dziś radzę przeczytać zwięzłe sprawozdanie pióra Bogdana Wróblewskiego, do którego dziennikarskiej rzetelności mam zaufanie:
http://wyborcza.pl/1,76842,10663973,Proces_Kiszczaka_po_raz_piaty.html
Z większym komentarzem poczekam do czasu zaznajomienia się z uzasadnieniem tego apelacyjnego wyroku. Jednak trzy uwagi nasuwają mi się już teraz.
Po pierwsze, pragnę przytoczyć gorzkie ironiczne słowa mojego ukochanego Stanisława Lema: …Uzasadnić da się absolutnie wszystko, tylko trzeba się przyłożyć…
Po drugie, chcę podtrzymać swe przekonanie – wyrobione po latach i uargumentowane twardym materiałem dowodowym – o braku jakiegokolwiek związku logicznego (przyczynowo-skutkowego) między wysłaniem przez gen. Kiszczaka wiadomego szyfrogramu a śmiercią i ranami górników.
Po trzecie, jeśli red. Wróblewski dobrze usłyszał i nie przekręcił, zapowiada się historyczny przełom w polskim sądownictwie. Mam na myśli tę opinię sędziego Jana Krośnickiego: Czesław Kiszczak, jako szef MSW, ale też wieloletni wojskowy, musiał przewidywać konsekwencje wprowadzenia stanu wojennego…
Otóż ja, Stanisław Remuszko, uważam, że w Polsce dziejowa sprawiedliwość zapanuje dopiero wtedy, gdy cytowany suwerenny pogląd sędziego Jana Krośnickiego WYSTARCZY, aby prawomocnie uznać odpowiedzialność karną planistów i realizatorów stanu wojennego za każde konkretne indywidualne i zbiorowe zło, które wydarzyło się w Polsce po 13 grudnia 1981.
Dopiero wtedy. Nie wcześniej.
Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.