3:2 dla stanu wojennego

Fenomenalne wyniki sondażu – dziwnym trafem jakoś NIE NAGŁAŚNIANE przez czołowe media – opublikowało wczoraj Centrum Badania Opinii Społecznej. Oto link:
http://www.cbos.pl/PL/News/newsletter.php
Liczby jakie są, każdy widzi. Mam do nich trzy uwagi:
Po pierwsze, stan wojenny, jako wydarzenie, z czasem „traci na emocjonalności” – tak jak z czasem przestaje boleć nawet śmierć osoby najbliższej. Bogu dzięki, że tak jest (musi być), bo inaczej byśmy zwariowali.
Po drugie, widać tu jak na dłoni zjawisko, o którym ze zdumieniem dowiedziałem się dwadzieścia lat temu, gdy zaczynałem swą przygodę z socjometrią. Okazało się mianowicie, iż respondenci wyjątkowo nie lubią przyznawania się do niewiedzy. Nie odpowiadają ankieterowi: nie wiem, nie mam zdania, nie wyrobiłem sobie opinii, trudno mi rzec itp. – nawet wówczas, gdy gołym okiem widać, iż o danej sprawie nie mogą mieć bladego pojęcia. To jest ciekawy temat dla psychologów i kapłanów, w tym zaś sondażu niech Państwo przyjrzą się znamiennej dramatycznej różnicy między ludźmi młodymi, którzy stanu wojennego na pewno nie znają z autopsji, a kobietami i mężczyznami w wieku średnim, dojrzałym i starszym, którzy trzydzieści lat temu już nie byli dziećmi.
Wreszcie po trzecie: jeśli do rachuby weźmiemy tylko tych obywateli, którzy doświadczyli stanu wojennego na własnej jako tako rozumnej skórze, oraz tylko tych z nich, którzy opowiadają się „za” lub „przeciw” – wówczas z prostej arytmetyki wynika, iż w roku 2011 spośród każdych dziesięciu statystycznych Polaków „posiadających pogląd” mniej więcej sześciu aprobuje tamto „mniejsze zło” z roku 1981.
6:4 (czyli 3:2) – tak brzmi ostateczny rezultat historyczno-wspomnieniowego meczu między Rodakami trzydzieści lat po pierwszym gwizdku; ostateczny, bo sądzę, że w tej proporcji nic istotnego nigdy już się nie zmieni.

Stanisław Remuszko

P.S. (14.12.11)  Z prywatną satysfakcją odnotowuję, że cztery dni po opublikowaniu powyższego wpisu czołowy polski socjolog prof. Antoni Sułek ogłosił swoją analizę różnych okolicznościowych sondaży, której zbiorcza konkluzja pokrywa się w pełni z moim wytłuszczonym końcowym poglądem o historycznym ustabilizowaniu się trwałego podziału opinii Polaków co do słuszności stanu wojennego: http://wyborcza.pl/1,75515,10805323,Zastygly_osad_13_grudnia.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.