Smoleńsk, krzyż i okolice

1. Katastrofa smoleńska od początku do końca była wyłącznym dziełem przypadku rozumianego jako splot wielu nieintencjonalnych okoliczności – m.in. lokalnych warunków pogodowych, terenowych i technicznych, złej organizacji wyprawy, błędów pilotów, a także zaniedbań różnych służb, niekiedy znacznie odległych w czasie.
2. Wyjaśnianie przyczyn katastrofy pasażerskiego samolotu – zwłaszcza takiej, w której wszyscy zginęli – wszędzie na świecie trwa zazwyczaj ponad rok.
3. Śledztwa prowadzone w sprawie katastrofy w Rosji i w Polsce przebiegają mniej więcej zgodnie z właściwymi procedurami i standardami.
4. Harcerski krzyż, morze kwiatów i zniczy oraz nieprzebrane tłumy ludzi gromadzące się przez pierwsze dni pod Pałacem Prezydenckim w obywatelskim wyrazie solidarności z ofiarami tragedii i w trosce o państwo – wszystko to było szczere, spontaniczne i naturalne. Tę niezwykłą społeczną reakcję Polaków upamiętnia wmurowana w Pałac tablica.
5. Krzyż powinien znaleźć się w kościele św. Anny, fragmentowi Krakowskiego Przedmieścia przy Pałacu Prezydenckim powinien być przywrócony dawny status i wygląd, a smoleńską narodową tragedię powinien upamiętnić w Warszawie odrębny niecmentarny pomnik. Jego możliwe lokalizacje powinny wskazać władze stolicy, jego projekty powinni przedstawić twórcy, a o ostatecznym wyborze i miejsca, i konkretnego projektu, powinni móc współdecydować warszawianie.
Tak uważam.
Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.