Speckomisja

Wszystkie portale na poczesnych miejscach donoszą dziś (20.02.12) o odnalezieniu w sejmowym archiwum tajemniczej paczki z napisem „ściśle tajne”, która podobno ma zawierać dokumenty dotyczące przeszłości polskiego bohatera narodowego eks prezydenta Lecha Wałęsy. Paczką ma zająć się trzyosobowa speckomisja.
Ni z gruchy ni z pietruchy podkreślę nasamprzód,  czym NIE JEST kłamstwo. Otóż kłamstwo nie jest fałszem ani nieprawdą. Fałsz/nieprawdę można głosić z wiarą, niechcący, wskutek błędu czyli przez pomyłkę, i nie ma w tym moralnego zła, gdyż errare humanum est. Natomiast kłamstwo, to świadome głoszenie nieprawdy. Brzydko jest kłamać.
Wracając do portalowych doniesień: z dziennikarską dumą stwierdzę, że dotarłem do sekretnych dokumentów i sprawę „Bolka” opisałem w książczynie „Gazeta Wyborcza. Początki i okolice” (str. 304-312, http://www.remuszko.pl/gw) ) dwa lata przed wydaniem przez IPN głośnej książki Cenckiewicza i Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”.
Co zaś sejmowej speckomisji się tyczy, to przypomnę, że w MSW w roku 1990 działała – z woli ministra spraw wewnętrznych Krzysztofa Kozłowskiego, który oparł się na personalnych wskazówkach ministra edukacji narodowej Henryka Samsonowicza – inna speckomisja, powszechnie nazywana później Komisją Michnika. Dziś, po odnalezieniu wspomnianej paczki, szef Kancelarii Sejmu pan Lech Czapla zamierza – donoszą media – powołać specjalną trzyosobową komisję, której celem ma być zbadanie możliwości odtajnienia „ściśle tajnej” zawartości pakietu.
Prawdę powiedziawszy – nie rozumiem.  W myśl obowiązujących w Polsce przepisów, odtajnić ma prawo tylko ta osoba, która utajniła (notabene: nazwisko i stanowisko tej osoby oraz data utajnienia powinny być jawne). Jeśli ten, kto utajnił, nie żyje lub utracił stanowisko (a w grę wchodzi, na mój rozum, tylko któryś z byłych marszałków Sejmu) – odtajnić paczkę ma prawo jego następca. Czemu zatem speckomisja, a nie po prostu pani marszałek Ewa Kopacz?
Aż proszą się kolejne pytania. Jaka jest/byłaby podstawa prawna działań takiej speckomisji? Kto i dlaczego miałby wejść w jej skład? Jaki byłby tryb jej prac? Kto miałby dostęp do końcowego raportu?
Uważam, że opinia publiczna ma prawo szybko poznać klarowną odpowiedź na te kwestie.

Dopisek z czwartku 1 marca 2012 (portale jakoś zbiorowo milczą na ten temat): http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/245/19207/Informacja_w_zwiazku_z_przegladem_akt_tzw_Komisji_Ciemniewskiego.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *