Dlaczego?

Straszne zbrodnie, w tym okrutne morderstwa zdarzały się także w PRL, ale przed każdym sądem ludzkim i boskim mogę zaświadczyć, że ówczesne reżimowe przekaziory nie epatowały czytelników, widzów i radiosłuchaczy potwornymi detalami tych odosobnionych incydentalnych makabr, nie poświęcały im pierwszych dziesięciu minut głównego wydania telewizyjnych „Wiadomości” TVP1, jak niedawno przez wiele dni miało to miejsce w przypadku Madzi z Sosnowca, ostatnio zaś przy tragedii chłopczyka z Będzina  (TVP1, 26 i 27 czerwca 2012). Od biedy rozumiem jeszcze brukowce typu „Fakt”, „Nie” czy „Fakty” TVN, ale telewizja publiczna???
Zarazem wszystkie media praktycznie przeszły do porządku dziennego nad depeszą PAP z tegoż 27 czerwca 2012, która informuje, że generał Czesław Kiszczak, podobnie jak poprzednio generał Wojciech Jaruzelski,  nigdy już nie stanie przed sądem ze względu na nieodwracalne pogorszenie stanu zdrowia. O depeszy tej nie usłyszałem nic w czołowych dziennikach telewizyjnych i radiowych, przez portale zaś „Gazety Wyborczej” i „Rzeczpospolitej” doniesienie przemknęło niczym nocny ekspres i nad ranem trafiło do archiwów (łatwo sprawdzić poprzez redakcyjne wyszukiwarki). A przecież Kiszczak i Jaruzelski to ludzie, którzy dramatycznie i na zawsze zmienili historię naszej Ojczyzny – naprzód przez wprowadzenie stanu wojennego, potem przez Okrągły Stół.
Jako (nieco starszy) rówieśnik PRL, znam historię mojego kraju nie z opowiadań, tylko z autopsji, kocham Polskę, i dlatego nie mogę przejść do porządku dziennego nad wspomniana depeszą bez zadania kilku pytań.
1. Premier Mazowiecki nastał w roku 1989, prezydent Wałęsa w roku 1990, IPN w roku 1998, akt oskarżenia zaś przeciwko pozostałym przy życiu członkom WRON wpłynął w roku 2007. Dlaczego dopiero wtedy?
2.
Obalony egipski prezydent Hosni Mubarak w trakcie kairskiego procesu leżał na sali sądowej na szpitalnym łóżku; w ten sam sposób uczestniczył w rozprawach w monachijskim sądzie hitlerowski ludobójca ukraiński Iwan Demianiuk. Nie słyszałem, by jakaś organizacja broniąca praw człowieka (Amnesty International, Human Rights Watch, Fundacja Helsińska, Panoptykon etc.) uznała taką, nazwijmy ją, ograniczoną sądową dyspozycję oskarżonych za uszczerbek w demokracji lub naruszenie poprawności sądowego procesu. Dlaczego zatem nie sądzi się tak Jaruzelskiego i Kiszczaka?
3.
Jak nazywają się sędziowie Jaruzelskiego i Kiszczaka  – wiadomo. A jak nazywają się lekarze, wedle których Kiszczak i Jaruzelski nie mogą brać udziału w procesie?
Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.