Szwajcaria – mon amour…

W tym komentarzu (i w towarzyszących mu doniesieniach) słuszna „Gazeta Wyborcza” poucza niesłusznych Szwajcarów, jak powinni sie zachowywać:
http://wyborcza.pl/1,76842,8738782,Szwajcaria_ukarze_cudzoziemca_podwojnie.html
Dla mnie Szwajcaria ze swym rozbudowanym systemem referendów ogólnokrajowych i lokalnych jest wręcz ideałem demokracji, ktorego na dodatek nie imają się różne mody i trendy poprawności politycznej. Pan Lem wprawdzie mówił, że, skoro tam wszystko działa jak w szwacarskim zegarku, to musi być nudno, lecz może właśnie dzięki tej „nudzie” Helweci cieszą się od kilkuset lat stabilnym pokojem społecznym?
Szwajcarzy są u siebie w domu, swoje wiedzą i już. Do Unii nie przystąpili, starożytnego franciszka szwajcarskiego (CHF) ani myślą wymieniać na euro, i to inni starają się w tym raju zamieszkać, nie odwrotnie!
BTW: czy, teoretycznie rzecz biorąc, jako polski obywatel mógłbym zostać obywatelem Szwajcarii?
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
P.S. P.T. Zainteresowanych namawiam z przekonaniem do poparcia mej starej inicjatywy:
http://www.remuszko.pl/referendum/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *