Powtórka?

Co z tego, że minęło 70 lat, skoro o II wojnie światowej wciąż dowiadujemy się rzeczy, o których nie chcielibyśmy wiedzieć? – pyta retorycznie na łamach „Gazety Wyborczej” Milada Jędrysik w takim oto komentarzu:
http://wyborcza.pl/1,75968,8765885,Kiedy_skonczy_sie_wojna_.html#ixzz17DfTJSzO
I konkluduje, że II wojna światowa skończy się dopiero wtedy, kiedy znikną ostatnie tabu oraz gdy odejdą (osądzeni lub nie) ostatni zbrodniarze i ich zaczadzone dzieci.
Jeśli byłaby to prawda, wówczas II wojna światowa nie skończyłaby się nigdy, bowiem – mimo wysiłków Autorki i jej podobnych – normalni zdrowi ludzie chcą mieć swoje tematy tabu oraz swoje mity, i wcale nie jest konieczne, by zawsze immanentnie uświadamiali sobie, że bohaterstwu powstańców i żołnierek towarzyszyły defekacje i menstruacje, a w jednej z beczek miodu było też kilka kropel dziegciu. Uważam, innymi słowy, że wiedza i pamięć o wyjątkach i naturaliach powinna być właściwa sumiennym kronikarzom i historykom, nie zaś szarym zjadaczom chleba, co zdaje się postulować pani Jędrysik z właściwym temu środowisku zapałem umysłowego przerabiania narodów, społeczeństw i mas.
Na szczęście II wojna światowa skończyła się 65 lat temu i tego nie zmieni nic. Lecz ja na koniec spytam a propos i wcale nie retorycznie: czy ów najstraszliwszy kilkuletni okres w dziejach ludzkości mógłby, teoretycznie rzecz biorąc, się powtórzyć dziś, w XXI wieku?
Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *