Hucpa obywatelska

Gdy doniosła o tym “Gazeta Wyborcza” – machnąłem ręką. Ale wczoraj sprawa została nagłośniona w głównym wydaniu telewizyjnych “Wiadomości”, i to już nie w kij dmuchał, bo ten ogólnopolski program informacyjny codziennie ogląda kilka milionów widzów w przekonaniu o jego dziennikarskiej rzetelności. Niestety. Tym milionom próbowano wczoraj wcisnąć kit i zrobić wodę z mózgu.
Oto ośmioro zasłużonych opozycjonistów z lat PRL wystąpiło do prezydenta RP, aby ten sprawił, iż Piotr Ikonowicz nie pójdzie do pudła. Wszystkie źródłowe szczegóły znajdą Państwo łatwo w internecie (wikipedia, google), ale też chętnie podam linki: http://wyborcza.pl/1,76842,14770399,Opozycjonisci_z_PRL_apeluja_o_ulaskawienie_Ikonowicza.html,  także święte słowa rozsądnego i umiarkowanego Ernesta Skalskiego http://wyborcza.pl/1,75515,14757350,Warcholstwo_Ikonowicza.html
więc zacytuję tylko fragment wzmiankowanego apelu: Piotr Ikonowicz poznał już smak więzienia w trakcie internowania w stanie wojennym. To, że ma do niego trafić w wolnej Polsce, nie może spotkać się z obojętnością. Chcielibyśmy wierzyć, jako osoby znające wagę tych słów, że czasy, kiedy w Polsce działalność społeczna niosła ze sobą ryzyko więzienia, minęły bezpowrotnie.
Zdaniem dziennikarzy i polityków oburzonych wizją uwięzionego Ikonowicza, ten żarliwy lewicowiec (dwukrotny były poseł SLD oraz doradca Ruchu Palikota) zasługuje jedynie na powszechny aplauz i wdzięczność za obronę ludzi słabych i ubogich, brutalnie wyrzucanych ze swych mieszkań na uliczny bruk. Ikonowicz, na zasadzie demokratycznego obywatelskiego nieposłuszeństwa, bronił eksmitowanych przed takim wilczym kapitalizmem. I co, ma za to teraz trafić za kraty??? Hańba, skandal i bezprawie!!!
Otóż mam ZUPEŁNIE INNĄ opinię i wiedzę na temat inkryminowanych dokonań pana Ikonowicza.
Co do opinii: uważam, iż tzw. obywatelskie nieposłuszeństwo ma rację bytu tylko w państwach niedemokratycznych (dyktatury, tyranie, kolonie); w państwach demokratycznych wystąpienia przeciw prawu nazywa się anarchią lub warcholstwem. Po drugie, w demokracji prywatne poczucie niesprawiedliwości odnośnie do jakiegoś społecznego rozwiązania nie usprawiedliwia fizycznej przemocy (wpisz: bierny opór, pacyfizm). Po trzecie, nawet tzw. ekolodzy liczą się z przykrymi konsekwencjami swych demonstracji (zatrzymania, procesy, grzywny). Tymczasem pan Ikonowicz chce się bić, ale nie chce być bity; w tym celu napisał do pana Komorowskiego solenną prośbę o ułaskawienie…
I tu dochodzimy do sedna, czyli do wiedzy o faktach, zbiegiem okoliczności przemilczanych przez telewizję. Pan Ikonowicz został oskarżony nie o pomoc biednym eksmitowanym nieborakom, lecz o to, że dopuścił się rękoczynu wobec prawowitego właściciela mieszkania (dał mu w dziób). Pan Ikonowicz nie znalazł czasu, by przyjść na rozprawę, lecz nawet wtedy sąd okazał wyrozumiałość i wydał wyrok symboliczny: mała praca społeczna. Pan Ikonowicz się nie odwołał i wyrok się uprawomocnił. Potem – przez pięć lat! – pan Ikonowicz wyroku nie wykonywał. W końcu sąd się wkurzył i zamienił pracę społeczną na 90 dni w kiciu. Ale pan Ikonowicz wczoraj (14.10.13) do aresztu się nie stawił i zaproponował: – Niech policjanci sami po mnie przyjdą…
Po mojemu to się nazywa obywatelska hucpa.

Stanisław Remuszko

P.S. Zgodnie z obietnicą daną w tym miejscu kilka dni temu – uprzejmie informuję, że nikt nie chciał zarobić stówy i założyć się ze mną o wyniki warszawskiego referendum…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *