Donald Tusk

Jako obywatel-patriota, od ponad trzech lat przyglądam się prezesowi Rady Ministrów RP z ciekawością (najpierw neutralną, później coraz życzliwszą) – pragnąc pojąć zwłaszcza, czemu opozycja wiesza na nim zdechłe Azory. Dziś (19.01.11) nadal tego nie wiem, lecz, po wysłuchaniu sejmowego klarownego miniexposé premiera w sprawie Smoleńska, jasno już widzę, że Donald Tusk jest opatrznościowym mężem stanu, na którego chętnie zagłosuję w najbliższych wyborach.
Na mój rozum, żelaznej logiki i rzeczowej argumentacji dzisiejszego wywodu szefa rządu nie da się podważyć niczym. Wygląda na to, że Pan Bóg czuwa nad moją Ojczyzną, skoro sprawił, że na czele państwa – w tak dramatycznych dla Polski okolicznościach – stoi mądry, politycznie doświadczony, zdrowy i sprawny oraz nieprawdopodobnie pracowity pięćdziesięciolatek, o wyjątkowym zaiste (na tym stanowisku) zestrzeleniu talentów: intelekcie, ideowości i uczciwości. A przy tym człowiek normalny, czyli taki, który odczuwa zadawane ciosy i reaguje na nie również emocjonalnie – lecz emocje potrafi powściągać.
Mam nadzieję, że większość moich Rodaków widzi sprawy podobnie i da temu wyraz w jesiennej parlamentarnej elekcji.
                                                                                                                                                 Stanisław Remuszko      

P.S. Z wrodzonej próżności podkreślę, że Donalda Tuska – w odróżnieniu od wielu czołowych postaci naszej sceny publicznej – osobiście nie znam (nigdy z nim nie zamieniłem słowa nawet jako czynny dziennikarz). A i teraz piszę o nim pierwszy raz w życiu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.