Spotkanie

Dzisiaj w nocy o drugiej pięć
Rozwaliło mnie na kawałki
Kilka starych głupich zdjęć…
Wspomnienia to pułapki!
*     *     *
Dziś w sobotę o pierwszej pięć
Gość koło mnie kupował wino
Nie poznałbym go ze zdjęć
Lat trzydzieści, czas minął…
*     *     *
Pierwszą zwrotkę pięknie śpiewa królowa Maryla, a to drugie przydarzyło mi się dziś wczesnym popołudniem przy kasie w mym ursynowskim Leklerku. Cztery flaszki kupował poseł Andrzej Celiński, „od zawsze” widoczny w telewizorze, ja zaś ujrzałem go oczyma duszy na zdjęciu sprzed prawie równo trzydziestu lat, jak w podwarszawskim Ursusie kroczy wśród strajkujących robotników ramię w ramię z Lechem Wałęsą, a jemu z kolei pod nos podsuwa mikrofon jakiś młody ciemny wąsacz, czyli strasznie przejęty Staszek Remuszko. Po „prowokacji bydgoskiej” (wpisać w gugle) na terenie Polski trwały manewry rosyjskich wojsk, „Solidarność” gotowała się do strajku generalnego – a ja byłem jedynym dziennikarzem na świecie, z którym tego dnia rozmawiał Wałęsa, i nazajutrz ukazało się to, wraz z fotą, na pierwszej stronie dziennika „Słowo Powszechne” i było cytowane przez różne agencje. Kasetę z tą unikatową wypowiedzią przyszłego polskiego prezydenta mam do dzisiaj (może trzeba ją przekazać do IPN?), a zdjęcie zrobił sławny fotoreporter „Słowa”, dziś już nieżyjący Ryszard Rzepecki, któremu jako jedynemu – obok Wojciecha Łaskiego (z AFP?) i Bohdana Turka z UPI – udało się na siłę (zderzak w zderzak  z „Fiatem 125” Wałęsy) przecisnąć jeszcze swoją „Skodą 1000 MB” przez zatrzaskiwaną pospiesznie bramę ursuskiej fabryki. Pamiętam, że siedziałem obok Ryszarda, a Andrzej Celiński siedział obok Lecha Wałęsy, którego samochód prowadził czarny szczupły młody mężczyzna w zamszowej kurtce, znany potem szerzej jako Mieczysław Wachowski…
…wspomnienia to pułapki!
Stanisław Remuszko

http://iva333.wrzuta.pl/audio/7r0Ll3F6pRe/06_nocny_sufit

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.