Oaza wolności słowa…

[Wpis na forum „Gazety Wyborczej”} http://wyborcza.pl/1,75477,17479213,Kerry__Rosja__klamala_mi_w_twarz__w_sprawie_Ukrainy.html?v=1&pId=33226762&send-a=1#opinion33226762

W najgorszych komuszych czasach PRL nie było w mediach takiej totalnej propagandy kłamstw, półprawd i ćwierćprawd, jaką od dłuższego czasu uprawia „Gazeta Wyborcza” w sprawie ukraińskiego konfliktu. Czołowi tutejsi podżegacze wojenni, to Mirosław Czech i Wacław Radziwinowicz. To są źli ludzie. Mogę o tym osobiście zaświadczyć przed każdym sądem, ludzkim czy boskim.
Powyższy wpis został już trzy razy zdjęty przez redakcyjną cenzurę (dysponuję zrzutami ekranu). Zdaje się, że tylko to pozostało oazie wolnego słowa…
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com 504-830-131

Na użytek blogowy uczciwie jednak będzie dodać, że coraz bliżej „GW” są główne wydania telewizyjnych „Wiadomości” TVP1  oraz „Faktów” TVN. Tutejszych podżegaczy wojennych jest za dużo, by ich wymieniać, ale jasno stwierdzę, że przodują w tym bardzo brzydkim goebbelsowskim procederze główni celebryci, zwłaszcza towarzyszki i towarzysze korespondentki i korespondeci wojenni w Moskwie i na Ukrainie. Że też ci ludzie nie wstydzą się tak strasznie łamać na co dzień przed kamerą i mikrofonem trzech najważniejszych przykazań dziennikarskich… Postronnym Czytelnikom przypomnę je: informować o wszystkim (brak tematów tabu), oddzielać informację od komentarza, oraz (zasada kardynalna, a może nawet papieska) UDZIELAĆ GŁOSU DRUGIEJ STRONIE. Gdy dziś oglądam te, pożal się Boże, „programy informacyjne”, mam dojmujące wrażenie, że w porównaniu z nimi komusza „Trybuna Ludu” i peerelowski „Dziennik Telewizyjny” były całkiem wporzo.  Fuj!

Poniżej głos z 7 marca 2015 na forum Stanisława Lema, http://forum.lem.pl/index.php?topic=689.msg59133#msg59133

http://www.rp.pl/artykul/1174161.html Podzielam przerażenie pana Nexusa6, ale do jego śmichu coraz mi dalej. Ex post widzę, że niepokojące objawy pojawiły się już kilka lat temu, gdy polskie władze państwowe i medialne ochoczo podjęły próby majdanizacji Białorusi, ale naprawdę źle poczułem się w moim własnym kraju ponad rok temu, gdy te same władze robiły i zrobiły wszystko, by na Ukrainie doszło do rewolucji. Nie mam i nie będę miał już innej Ojczyzny ani zawodu, więc na chwilę pomijam te sześć tysięcy wynikowych trupów (ostatnie szacunki ONZ) ukraińskiej wojny domowej, toczonej in effigie między Zachodem a Rosją, tylko skupiam się na istnej wojennej kampanii medialnej. Nigdy nie przypuszczałem, że w wolnej, niepodległej i demokratycznej Polsce doczekam czasów gorszych pod względem propagandowym niż czasy Urbana.  http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=4394 Wszystkie* główne przekaziory bez cienia wstydu podają nie informacje, tylko jednostronne antyrosyjskie opinie, bez możliwości ich elementarnej weryfikacji. Co najgorsze, politycy i media coraz intensywniej wmawiają nam, Polakom, że Rosja tylko czeka do na sprzyjającą pogodę, by zbrojnie zająć Ukrainę i stanąć (na razie…) u bram Rzeczpospolitej. A przecież tak nie jest: http://www.rp.pl/artykul/1175163.html
Co się z nami stało? Dlaczego tak się u nas dzieje?
vosbm
pjes: bodaj tylko „Rzepa” od czasu do czasu dopuszcza do głosu drugą stronę: http://www.rp.pl/artykul/61991,1183927-Siergiej-Markow–Przestancie-sie-mscic-na-Rosjanach.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.