Postulat Lotkowy

Dzięki tzw. kumulacji, we wczorajszym losowaniu Lotka padła trzecia co do wysokości wygrana w historii tej popularnej gry: 21 milionów 563 tysiące 992 złote.
Po pierwsze – serdecznie gratuluję P.T. Szczęśliwcowi : -) 
Wiele razy wyobrażałem sobie (jak chyba każdy szary zjadacz chleba), co bym zrobił, gdybym wygrał milion. Jako człek młody, miałem na ten temat różniste, piękne i szalone marzenia typowo konsumpcyjne, a teraz, jako rencista, najbardziej chciałbym już tylko być rentierem, więc wygraną włożyłbym na lokaty i beztrosko żył z odsetek. Pięć procent od dwóch milionów (dziś niższych „szóstek” nie ma), to sto tysięcy rocznie, co daje ponad osiem tysięcy miesięcznie (ponad 250 zł dziennie!), więc żyłbym sobie jak lord Cox, na poziomie mniej więcej pani Hanny Gronkiewicz-Waltz, która tyle bierze na rękę jako prezydent Warszawy! Pomarzyć…
Po drugie – jeśli przyjmiemy jakąś kwotę dla najniższego trafienia, czyli „trójki|”, wówczas okaże się, że wypłaty nijak mają się do prawdopodobieństwa trafienia „czwórki”, „piątki” i „”szóstki”. Skoro Lotek płaci dziś za „trójkę” 20 zł, to – gdyby wypłaty były proporcjonalne do szans – za „czwórkę” powinien płacić (w grubym zaokrągleniu) 300 zł, za piątkę 15 000 zł, za szóstkę zaś 5 milionów. A ile płaci w realu? 2-3 razy mniej. Wystarczy zajrzeć pod http://www.lotto.pl
Może znający matematykę posłowie zmieniliby ustawę o Lotto?
Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.