Rafał Ziemkiewicz, publicysta (rocznik 1964)

Poniższy tekst publikuję na zasadzie odwrotności. Nie tylko nie podzielam poglądów tu przedstawionych, lecz mam poglądy odwrotne. Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem  : -)  S.R.

Rafał Ziemkiewicz alarmuje, że sławione przez Bronisława Komorowskiego „25 lat wolności” , przedstawiane jako „złoty okres” i „skok cywilizacyjny” w dziejach Polski, w rzeczywistości było okresem, w którym zmarnowano szansę na polską suwerenność. Według publicysty, Polska staje się wręcz niemiecką kolonią!
Według Ziemkiewicza, Niemcy, które mają największą w świecie nadwyżkę eksportu nad importem w zetknięciu „z czymś tak zdeprawowanym i zabałaganionym jak dzisiejsza pańszczyźniana Polska” – jak pisze w felietonie na portalu Interia.pl – nie muszą sspecjalnie wysilać się , by uczynić z naszego państwa swoją prowincję.
– Wystarczy tylko hojnie udzielać pożyczek – przy setkach miliardów kredytów, które dostały nomenklatury III RP na przejedzenie, i równie wielkich unijnych dotacjach, które posłużyły nie tyle rozwojowi infrastrukturalnemu, co spetryfikowaniu nomenklaturowego systemu oraz stworzeniu dla niego rozległej wyborczej klienteli, wystarczy tylko czekać – analizuje publicysta.
Publicysta podaje przykłady w jaki sposób może przebiegać przejmowanie polskiej substancji narodowej na różnych obszarach.
– Polacy nie potrafią przez 25 lat poradzić sobie z wyzwaniem kolei? W końcu kupi je Deutsche Bahn i pokaże dzikusom, jak to się robi. Polacy nie potrafią wyprowadzić swych kopalni na zysk? Ale Niemcy już budują w Polsce nowe, na tych samych „nieopłacalnych” złożach, i przy tym samym, rzekomo wszystkiemu winnym prawie związkowym, wyprowadzą je na plus – jeśli Czesi wyprowadzili na plus odkupioną od Polaków „nieopłacalną” Silesię, to i oni, bądźmy spokojni. Niedługo sami będziemy prosić, nawet bez wielkiego knucia gorzelikowych freikorpsów, żeby wzięli wszystkie i ratowali miejsca pracy – stwierdza Ziemkiewicz.
I dodaje: – Możemy sobie opowiadać gromkie pierdoły o „cywilizacyjnym skoku” czy „złotym okresie”, ale fakty są takie, że przez 25 lat zmarnowano szansę na polską suwerenność. Stajemy się coraz bardziej kolonią, z dwojga złego o tyle lepiej, że właśnie niemiecką, nie rosyjską. Taka jest rzeczywistość, a rzeczywistość trzeba przyjmować do wiadomości i odnosić się do niej, nie do rojeń.
Ziemkiewicz nie widzi w polskiej polityce sensownej reakcji na dramatyczny dla nas rozwój wypadków. Z jednej strony widać opcję „platformerską”, która – jak ocenia – polega na lokajskim płaszczeniu się przed kolonizatorem.
– Każdy wie, że tak naprawdę wynika to ze zwykłej, niskiej nadziei na zapłatę – od zyskownego cieciowania u niemieckiego biznesmena dla pomniejszych, po złoty unijny stolec dla lokaja najbardziej użytecznego – pisze Ziemkiewicz.
W tym kontekście podaje przykład Instytutu Zachodniego, który – jak stwierdza Ziemkiewicz – jest zarzynany przez obecną władzę.
– Po prostu: instytut naukowy rozgryzający politykę Niemiec, monitorujący ją, objaśniający, jest w kolonii nie tylko niepotrzebny, ale wręcz niepożądany. Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o Niemcach, powiedzą nam oni sami. Morda do ziemi i na płask! – pisze Ziemkiewicz na Interia.pl.
Wedle publicysty, odpowiednio do skali zagrożenia nie reaguje również PiS, którego postawa „sprowadza się do jojczenia”.
– Polityk patriotyczny swą jedyną powinność widzi we wskazaniu, że ktoś nas pozbawia tego, co nam się słusznie należy, i że jest to z gruntu niesłuszne – ostrzega Ziemkiewicz.
Publicysta przedstawia własną receptę na przeciwstawienie się dominacji niemieckiej. – Trzeba iść drogą Hipolita Cegielskiego i chłopa Drzymały, szanować realia, ale się im opierać, rozpychać, i zamiast się płaszczyć i bezdurno dawać eksploatować, uczyć się od kolonizatora – po to, by bronić przed nim swego, by rozumieć i realizować swoje, a nie jego interesy, a z czasem, kiedyś, daj Boże, na tyle w tej rywalizacji okrzepnąć, by się go pozbyć – radzi.
– Chyba, że naprawdę została nam już tylko kasza w głowach i wiechcie w miejscu serc, i nie mamy ambicji większych, niż pozostać nacją pastuchów i pachołków, której elity będą się stopniowo korumpować i wynaradawiać – pisze Ziemkiewicz.
Czytaj oryginalny artykuł na:
http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/ziemkiewicz-stajemy-sie-niemiecka-kolonia,14321894733#ixzz3g4w9utjO

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.