Sine ira et studio

Po łacinie oznacza to: „bez gniewu i stronniczości” („spokojnie i obiektywnie”).  W  tym sensie przypuszczam, że mamy tu do czynienia z wykorzystaniem luki prawnej, czyli z nową wersją sławnej wałęsowskiej falandyzacji prawa (wpisz w google słowo „falandyzacja”). Natomiast w aspekcie etyczno-estetycznym nie wygląda to ładnie, tak samo jak niemożność zajrzenia do ułaskawieniowych dokumentów.  Tak uważam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.