Stół z powyłamywanymi nogami

Trzy dni temu (17 lutego 2016, 20:30) program pierwszy telewizji publicznej (kilkumilionowa widownia) nadał bulwersujący godzinny program o wiadomym „Bolku”, komentowany potem czołówkowo w dosłownie wszystkich mediach w Polsce, a później i w Europie. Miałem nadzieję, że temat, jako dość brukowa sensacja i odgrzewany kotlet, szybko umrze śmiercią naturalną – ale myliłem się. Jest dokładnie na odwrót. To najwyraźniej „sprawa rozwojowa”.
Wobec tego pozwalam sobie na dwie uwagi:
1. Absolutnie, ale to absolutnie wszystko, co pokazano w w.w. spektaklu, opisałem – jako bodaj pierwszy w Polsce, Europie i na świecie – SZESNAŚCIE lat temu w artykule śledczym „Trup w szafie, czyli akta „>Bolka<„. Tekst ten, którego druku odmówiły w 2000. roku „Rzeczpospolita” i „Życie Warszawy”, był łaskaw zamieścić wówczas pan Bolesław Wierzbiański w nowojorskim „Nowym Dzienniku” (a może już jego następca, Maciek Wierzyński, dziś w TVN). Uzupełniony wskazówkami panów sędziów Nizieńskiego i Kauby, artykuł następnie ukazał się DZIESIĘĆ lat temu w książce „Gazeta Wyborcza. Początki i okolice” na stronach 304-312, której trzy wydania rozeszły się w 20 000 egzemplarzy (zeznania podatkowe), a dziś jej resztki dostępne są już tylko u mnie oraz w Bibliotece Narodowej. Panowie Cenckiewicz i Gontarczyk chyba jeszcze wtedy trzymali w zębach studenckie koszuliny, a pan Braun dopiero zbierał materiały do swoich „Plusów dodatnich i ujemnych”. Od tamtego czasu ten artykuł wisi na mojej stronie pod linkiem http://remuszko.pl/akta_bolka/bolek.php
Uważam, że rewizja w domu generała Kiszczaka nie wniosła do sprawy ani jednego istotnego szczegółu…
2. Skoro tak, to nasuwa się logiczny wniosek, że obecna medialna „akcja przeciwBolkowa” ma wyższy cel. Przypuszczam, że tym celem jest obalenie mitu założycielskiego III RP, czyli wyłamanie nóg Okrągłemu Stołowi. Mebel ten ma okazać się areną tajnych układów Kremla i polskich pezetpeerowskich zaprzańców zawartych z pożytecznymi idiotami solidarnościowymi, na których czele stał agent „Bolek”. W konsekwencji, żyjemy nadal w komuszej niewoli pod butem Putina – tylko nie  zdajemy sobie z tego sprawy…
Otóż jako obywatel-patriota (i starszy człowiek, który był blisko tamtych wydarzeń) pragnę rzec, iż uważam Okrągły Stół za Historyczne Dobro Narodowe, za Dziejowy Polski Skarb – bez względu na to, czy, kto i jaką grę przy nim prowadził.
Jako zaś dziennikarz z ponad czterdziestoletnim stażem, z ogromną przykrością obserwuję coraz większą nierzetelność i nieuczciwość wielu informacyjnych programów telewizji publicznej. Mogę na ten temat dowodliwie zeznawać przed każdym sądem, ludzkim czy boskim. Przypomnę trzy najważniejsze spośród prymarnych dziennikarskich zasad: informować o wszystkim (brak tematów tabu); oddzielać informację od komentarza; przedstawiać głos drugiej strony.
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.