Sprawa Blidy

Prokuratura Okręgowa w Łodzi po trzech latach umorzyła śledztwo w sprawie nielegalnych nacisków, do których za rządów PiS miało dojść w śledztwie przeciwko Barbarze Blidzie. Zdaniem łódzkich prokuratorów nie było przestępstwa. Naciski są OK? – pyta na łamach „Gazety Wyborczej” jeden z jej czołowych dziennikarzy śledczych (cokolwiek to znaczy), wiecznie nieogolony pan redaktor Wojciech Czuchnowski, a ja odpowiadam tak:

Naciski nie są O’K. Tylko ich nie było.
…Albo łódzcy prokuratorzy chcą nam powiedzieć, że zgodne z prawem jest polowanie na przeciwników politycznych aktualnej władzy za pomocą aparatu państwa, albo nie chcą ścigać czegoś, co od lat jest ponurą praktyką polskiego wymiaru sprawiedliwości działającego na telefon od kolejnych szefów z Warszawy…
Moim zdaniem, umorzenie śledztwa (zwłaszcza po trzech latach jego prowadzenia pod taką presją polityczno-medialną!) jasno dowodzi, iż nie było żadnego „polowania na przeciwników politycznych aktualnej władzy za pomocą aparatu państwa”, w związku z czym nie ma czego ścigać prawnie.
Ale pościgać sobie Gazetowo można jak najbardziej 🙂
Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.