Ku przestrodze

Przepraszam P.T. Czytelników, lecz dopiero teraz mam czas skomentować wpis tchórzliwego anonimowego internauty podpisującego się imieniem Marek, piszącego z komputera o IP 178.37.37.160 oraz z adresu pocztowego mw @ el.pl w poniedziałek 11 kwietnia o 14:15:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=471
Ten wpis i swoje niniejsze uwagi do niego zachowam na pamiątkę, a nawet nadam im większą rangę, publikując teraz jako odrębny swój komentarz na blogu – ku przestrodze.
1. Tu jest mój dom (blog) i obowiązują w nim moje obyczaje. Każdy wędrowiec jest tu mile widziany – lecz pod moim dachem musi zachowywać się tak, jak tego wymagam.
2. Jako człek starej daty, wychowany w etosie rycersko-harcerskim, wymagam od swych gości tylko trzech rzeczy. Po pierwsze, aby nie przeklinali. Po drugie, aby w dyskusji nie używali argumentów nieuczciwych (oczywistych insynuacji, pomówień, oszczerstw, kłamstw). Po trzecie, jeśli komuś wymienianemu z imienia i nazwiska ktoś stawia brzydkie zarzuty – nie wolno mu występować anonimowo, oskarżeniu zaś musi towarzyszyć racjonalne uzasadnienie. Trzy wymagania. Tylko tyle i aż tyle.
3. Dla jasności i dla przykładu. Cytowany na wstępie anonimowy internauta głosi: …Pan wie i my wiemy, że nie jest tak, jak Pan pisze… Niech Państwo spojrzą: nie tylko brak tu jakiegokolwiek uzasadnienia dla zarzucanej mi obłudy (obłuda, to dla mnie, człeka prostolinijnego, zarzut największego kalibru; notabene: grzech śmiertelny przeciw Duchowi Świętemu), lecz również żadne uzasadnienie nie jest nawet teoretycznie możliwe, ponieważ o tym, co myślę, wiem tylko ja i Pan Bóg.
4. Z niegrzecznymi gośćmi żadnych polemik w moim 63-letnim życiu nie było, nie ma i nie będzie.
5. Niegrzecznych gości moja służba dyskretnie usuwa z mojego domu, przez co należy rozumieć, że gdyby zdarzyły się wpisy podobne do cytowanego na wstępie – nie pojawią się na ekranie, bo po prostu zostaną od razu skasowane.
Ludzi rozumnych i dobrych zapraszam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *