Boże, coś Polskę…

Najpierw – źródła:

„Rzeź”

23 września 2016

Teraz PiS robi różne rzeczy oraz czyści kadry państwowe i publiczne, a na tym tle wydaje mi się, że jeśli za trzy lata PiS przegra wybory parlamentarne, to w państwowych i publicznych kadrach – zwłaszcza w mediach – nie będzie żadnej politycznej czystki, tylko będzie rzeź, a nawet RZEŹ.

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=4786

oraz

„Pytam”

31 października 2016

Nie mówię o wstydzie, honorze czy innych dziennikarskich imponderabiliach, ale gdzie się podział elementarny instynkt samozachowawczy prezenterów, reporterów i redaktorów dzisiejszych telewizyjnych „Wiadomości” ” (i okolic)? Kto i gdzie ich zatrudni POTEM?

Postawa, którą demonstrują, wydaje mi się moralnie znacznie gorsza od postawy umundurowanych prezenterów DTV po 13 grudnia 1981. Tamci przynajmniej mogli się jakoś zasłaniać stanem wojennym (dekrety Rady Państwa, formalna mobilizacja, sytuacja nadzwyczajna). Tymczasem ci obecni wszystko robią nie pod batem i groźbą internowania, lecz z własnej nieprzymuszonej woli, podczas pokoju, i wiedzą na dodatek, że ich działalność jest trwale utrwalana (cyfrowo)*. Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem wydaje mi się głęboka wiara tych ludzi, że „POTEM” za ich życia nigdy nie nastąpi, że tak już będzie zawsze.

*Cholera wie zresztą. Uważam, że ktoś z zewnątrz powinien dzień w dzień patriotycznie nagrywać wydania „Wiadomości” i „Minęła dwudziesta”, żeby potem nie było jak z protokołami posiedzeń BP KC PZPR…

http://forum.lem.pl/index.php?topic=1107.msg65827#msg65827

Do tych zapisków pragnę dziś (28 listopada 2016) dodać trzy krótkie uwagi

Oto słowa, które odruchowo umieściłem na jednym z publicznych forów po wczorajszym wystąpieniu pana wicepremiera Piotra Glińskiego w głównym wydaniu DTV: Już po Glińskim… Brawo, Panie Profesorze! Dziękuję za elementarną uczciwość i gratuluję odwagi! Stanisław Remuszko remuszko@gmail.com, 504-830-131.

Po drugie, nie mam pojęcia, w którą stronę to pójdzie. Czy pan Gliński zostanie przez twardogłowych PiS-owców wywalony z wszystkich członkostw i funkcji, czy też pan Kaczyński zmityguje tych twardogłowych? W normalnym świecie słowa pana Glińskiego byłyby tylko doraźną ciekawostką polityczną (njusową jętką jednodniówką), ale nasz polski świat normalny na pewno nie jest i może z tego wyniknąć małe trzęsienie ziemi.

Po trzecie: o tym, jak bardzo wojna polsko-polska nabrała na złej sile, świadczy, niczym nomen omen, wczorajszy ostatni odcinek arcygenialnego serialu „Ranczo”, w którym filmowy ksiądz biskup i nowo wybrany filmowy prezydent RP oraz  filmowa czwórka kompanów z wilkowyjskiej ławeczki wspólnie wzywają widzów-rodaków do narodowego pojednania. Podpisuję się pod tym apelem (filmowym, niestety) obiema rękami : -)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.