Kłamstwo

http://www.sws.org.pl/

Stanisław Remuszko
Bywalec forum
Dołączył: 24 Paź 2005
Posty: 130
Post Wysłany: Czw Mar 30, 2006 3:58 am

Kłamstwo, to – podług słowników – świadome głoszenie fałszu. Przez 58 lat życia niewiele osiągnąłem, ale z paru rzeczy jestem dumny. Jedna z nich, to dość powszechna opinia przyjaciół i znajomych, że Staszek Remuszko nie kłamie. Czasem się myli, czasem koloryzuje, czasem (nie chcąc sprawić przykrości) coś przemilczy – ale nigdy nie łże.
Prawie dwa miesiące temu nieopatrznie zabrałem głos na forum SWS, w odpowiedzi na co Krzysztof Łoziński kilka razy zarzucił mi kłamstwo (patrz postscriptum). Ponieważ zarzuty były bezpodstawne, nieprawdziwe i publiczne, poprosiłem o publiczną pomoc członków Zarządu SWS oraz moderatorów. Pomocy tej nie dostałem. Muszę bronić się sam.

Jak wiadomo, człowiek w moim wieku „pamięć ma dobrą, ale krótką”. Pewne rzeczy jednak się pamięta – na przykład własne imię i nazwisko, daty urodzin dzieci, porażenie lekturą „Archipelagu Gułag”, relację Ryszarda Reiffa z posiedzenia Rady Państwa PRL przekazaną na gorąco kilku osobom w niedzielny poranek 13 grudnia 1981, rewizję bezpieki w moim domu latem 1984 roku, albo nieliczne fascynujące wizyty u Stanisława Lema. Psychologowie określają to mianem tzw. wydarzeń znaczących. Takim właśnie wydarzeniem był telewizyjny obraz Michnika i Urbana przyjacielsko objętych ramionami i uśmiechających się do kamery na wernisażu Andrzeja Mleczki w redakcji „Szpilek” ćwierć wieku temu – co w paru zadaniach zrelacjonowałem na forum.

Nie wiem, czemu Krzysztof Łoziński – który, w odróżnieniu ode mnie, nie był na tym wernisażu – uznał tę moją opowieść za wyssaną z brudnego kłamliwego palca. Samego Krzysztofa Łozińskiego nie znam (nigdy w życiu z nim nie rozmawiałem i nie wiem nawet, jak wygląda). Jednak będę się upierał, że nazywam się Stanisław Remuszko, widziałem co widziałem, i nie jestem psychicznie chory.
Odnosząc się na forum SWS do tej przykrej i niepojętej sprawy, powiadomiłem Czytelników, że: w miarę wolnego czasu zbieram materiały. Piszę listy. Telefonuję. Spotykam się. Rozmawiam. Grzebię w archiwach. Przeprowadzam kwerendę. O szczegółach poinformuję. Otóż inwestygacyjną jasność mam już od paru tygodni, ale albo musiałem gdzieś wyjeżdżać, albo forum przez czas jakiś nie działało, a ostatnio wiele godzin zajmuje mi staranne przygotowanie roweru do tegorocznego sezonu.
Dziś wreszcie zebrałem się, lecz zanim przedstawię ustalenia – nasamprzód alfabetyczna lista rozmaitych wybitnych osób (telewizyjnych, fotograficznych, artystycznych, żurnalistycznych, historycznych, literackich, renesansowych etc.), z którymi miałem przyjemność rozmawiać podczas tego klasycznego dziennikarskiego śledztwa: Jarosław Abramow-Newerly, Joanna Aderek, Janusz Atlas, Elżbieta Bielawska, Julian Bohdanowicz, Jerzy Brukwicki, Erazm Ciołek, Andrzej Dudziński, Witold Filler, Janusz Głowacki, Magdalena Gromadzka, Marek Kassa, Michał Komar, Andrzej Krauze, Jadwiga Mateńko-Kwapich, Andrzej Mleczko, Chris Niedenthal, Andrzej Paczkowski, Maciej Pietrzyk, Andrzej Rybczyński, Jarosław Stachowicz, Izabela Szaflarska, Janusz Ściskalski, Jarosław Szczepański, Stanisław Taczanowski, Stefan Truszczyński i Magdalena Walter; mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem.
Najzwięźlej: inkryminowanej sceny nie udało się odnaleźć ani w telewizyjnych archiwach, ani na nieruchomym zdjęciu. Zachowała się wprawdzie wernisażowa dokumentacja CAF, i jest tam nawet Jerzy Urban, ale kadrów z Michnikiem brak (Erazm Ciołek zauważa w tym miejscu, że jeśli scena była zaaranżowana przez jej bohaterów specjalnie pod kamerę, to trwała tylko kilka-kilkanaście sekund).
Pozostają relacje świadków. Że opisana przeze mnie sytuacja miała miejsce, potwierdzili jednoznacznie (choć z mniejszą lub większą wyrazistością) Janusz Atlas, Witold Filler i Andrzej Mleczko. Prawdziwą radość sprawił mi jednak dopiero Janusz Ściskalski, który, obejrzawszy fotografię http://www.remuszko.pl/zagadka/ wykrzyknął - Ach, to był ten wernisaż, na którym doszło do pamiętnego spotkania Michnika z Urbanem! Nie wierzyłem własnym uszom. - Jakiego spotkania? – spytałem spokojnie. - No wie pan? Gdy zobaczyłem to zdjęcie, to przede wszystkim skojarzyło mi się tamto wydarzenie. Notowałem, starając się nie zgubić ani słowa. - Ale co konkretnie? – próbowałem uściślić. – - Jak to, co? Urban był wtedy rzecznikiem rządu, a Michnik wiadomo. No i przy ludziach był niedźwiedź, były buziaczki, to wówczas miało bardzo ważne znaczenie…
Z panem magistrem inżynierem Januszem Ściskalskim rozmawiałem wprawdzie pierwszy raz w życiu, ale przypuszczam, że można mu ufać bez zastrzeżeń, skoro sam z siebie, bez żadnych naprowadzeń, opowiedział powyższą historyjkę. Na fotografii stoi samotnie pod ścianą wpatrzony w jeden z rysunków (za plecami łysawego pana w okularach – ponoć Bogusława Płazy; ja też tam się odnalazłem w mojej rudej kowbojskiej kamizelce, ale to nieznaczący detal). W grudniu 1981 roku Janusz Ściskalski był szefem komisji kultury Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”. W wolnej Polsce został dyrektorem „Ursusa”. Do dziś jest przyjacielem Zbigniewa Bujaka. - Czy mogę upublicznić pana relację? - upewniłem się na zakończenie. - Jasne, przecież to prawda…
I to już koniec mojej opowieści. Dziękuję za pomoc wszystkim miłym Paniom i Panom, których poznałem przy okazji tych wielodniowych tropicielskich zabiegów, prowadzonych od Ursynowa przez Kraków i Londyn po Toronto. Cieszę się z kilku odnowionych starych znajomości. Życzliwych Czytelników, którzy dobrnęli do tego miejsca, pozdrawiam serdecznie i z respektem
Stanisław Remuszko
P.S. Przyczyny postępowania Krzysztofa Łozińskiego na forum SWS ujawnią się zapewne w trakcie procesu przed warszawskim sądem rejonowym, gdzie 13 marca 2006 został złożony pozew o ochronę dóbr osobistych. Nie omieszkam zdać sprawozdania. Przypominam ważniejsze zarzuty Łozińskiego: Remuszko systematycznie szkaluje historię i ludzi, Remuszko pomawia innych ludzi o różne paskudne rzeczy, Złapałem Remuszkę na kłamstwie, Remuszko zmyślił wszystko na poczekaniu, Remuszko w ewidentny sposób zmyślił historyjkę ze szczegółami

http://www.remuszko.pl/szukam/

Gdyby ktoś w tej sprawie chciał mi coś rzec, uprzejmie zapraszam do telefonu:

+22-641-7190 lub do mejla remuszko@gmail.com

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.