Sąd uliczny?

Medialno-polityczna afera z Sądem Najwyższym jest w istocie pytaniem o istotę państwowej demokracji. Takim mianowicie: czy przedstawiciele Suwerena, wybrani lege artis w powszechnych wyborach, mogą robić z państwem – w ramach Regulaminu-Konstytucji – co im się żywnie podoba?

Na mój rozum – nie mogą. Nad państwem stoją bowiem odwieczne zasady niesformalizowane w urzędowych dokumentach, ale wszechobecne w codziennym życiu społeczeństwa, czyli logika oraz realizm (liczenie się z rzeczywistością). W sensie prawnym, są one zawarte w sentencjach i paremiach, które projektant gmachu Sądu Najwyższego pan profesor architekt Marek Budzyński umieścił na jego fasadzie. To jest nasza starożytna netykieta. Sawuarwiwr, czyli dobre wychowanie.

Jeśli wierzyć przeciwnikom PiS, Kaczor Starszy pospołu z Ziobrą i pozostałymi 232 posłami tego ugrupowania zamierza zmienić ustrój Sądu Najwyższego oraz jego osobowy skład. Literalnie, prawo do tego daje im art. 180 ust. 5 Konstytucji. Jednak są jeszcze przynajmniej dwie ważne „okoliczności towarzyszące”.

Pierwsza, konstytucyjnej wprost natury, to trójpodział władz. Mówiąc konkretnie – uważam za Monteskiuszem, że władza sądownicza musi być strukturalnie i funkcjonalnie jak najbardziej niezależna od władzy ustawodawczej i od władzy wykonawczej. Tymczasem zanosi się na coś przeciwnego. Jako obywatel, bardzo źle to odbieram.

Druga „okoliczność”, to zapowiedziane na sierpień i wrzesień rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w sprawie prezydenckiej łaski okazanej w trakcie procesu karnego obecnemu ministrowi-koordynatorowi służb specjalnych Mariuszowi Kamińskiemu, oraz w sprawie prawomocności powołania Julii Przyłębskiej na prezesa TK i Małgorzaty Gersdorf na I prezesa SN. Jeśliby minister sprawiedliwości wyznaczył w lipcu nowy skład Sądu Najwyższego, wzbudziłoby to bardzo poważne wątpliwości co do obiektywizmu wyroków tego ciała.

Pomijam zarzuty-drobiazgi dotyczące różnych konstytucyjnych gwarancji…

Sędziów wszystkich szczebli mamy w Polsce około dziesięciu tysięcy. Sąd Najwyższy liczy sędziów niespełna dziewięćdziesięcioro. W myśl art. 183 Konstytucji, SN w zakresie orzekania sprawuje nadzór nad działalnością wszystkich sądów powszechnych i wojskowych.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69802#msg69802

pjes: po 20 miesiącach samodzielnego sprawowania władzy, statystyczne obywatelskie poparcie dla PiS jest niemal dwa razy wyższe niż dla najliczniejszej partii opozycyjnej. Bardzom ciekaw w tym kontekście, ilu ludzi przyjdzie na jutrzejsze (niedziela, 16 lipca 2017) manifestacje poparcia dla SN, do udziału w których gorąco zachęca moja ukochana „Gazeta Wyborcza”: http://wyborcza.pl/7,75398,22092852,protesty-w-obronie-sadu-najwyzszego-zobacz-kiedy-i-gdzie.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.