Nierzeczywistość…

Zapiszę, bo zapomnę.

Szersze tło – nieważne.

Mundial 2018. Potężnie zbudowani mistrzowie świata Niemcy grają mecz ostatniej (swojej!) szansy z drobnymi Koreańczuszkami. Kończy się regulaminowy czas. Koreańczyk strzela Niemcom gola. Sędzia dolicza sześć minut. Niemiecki bramkarz wybiega daleko na boisko, żeby wspomóc swoich.  Koreańczyk go przelobowywuje. Piłka najpierw leci, a potem coraz wolniej toczy się ku pustej niemieckiej bramce. Zegar pokazuje, że zostało jeszcze 8, 7, 6 sekund… Piłka przekracza linię bramkową w 95 minucie i 56 sekundzie…

Żaden scenarzysta świata nie wymyśliłby takiej rzeczywistości. Mam w lodówce puszkę piwa? Mam! Prosit!!!

R.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *