Lem Urodzinowy

W dniu swych LXXI Urorurodzin (Sowa Pszemondrzała) patrzę do książki, ale nie do TEJ, tylko do nadawczej, i widzę, że od czasu wizyty drukarnianego kuriera do dziś wysłałem w poczcie, tfu, w pocie czoła 82 egzemplarze – każdy z indywidualną imienną odręczną dedykacją. Bezpłatnie, ma się rozumieć.
Na stronie redakcyjnej tomiku widnieje nakład planowany (50), ale forsy starczyło na 83 i jeszcze trochę zostało („na waciki”). Osiemdziesiąty trzeci egzemplarz bezczelnie zatrzymałem dla siebie (rozmyślam nad autodedykacją)…
Dodam, że książczyna wygląda tak: http://remuszko.pl/lem-remuszko
waży około 35 dag, liczy 210 stronic formatu zbliżonego do B-5 (165×240), składa się zaś ze Wstępu, z wordowskiej chronologicznej Korespondencji, z Faksymiliów epistolarnych Mistrza oraz z Dziękczynień i Posłowia. Ilustruje ową rzecz kilkanaście nigdzie nie publikowanych drukiem fot oraz genialny rysunek utalentowanego nastolatka Iwo Tulei (syna Igora).
Kto to dostał (priorytetowymi listami poleconymi w bąblastych kopertach na adresy domowe i służbowe)?
Naprzód ustawowe biblioteki (Narodowa, Jagiellońska i 13 uniwersyteckich) oraz dziesięciu P. T. Darczyńców*, dzięki którym całe przedsięwzięcie w ogóle mogło ruszyć. Następnie wybitny grafik, Monsieur Illustrateur Józef Michalski z dalekiej Prowansji, rozmaite Czcigodne Lemoluby oraz Krewni i Znajomi Królika (w tym miły i autentyczny pan Zając!). Oczywiście pan Tomasz Lem i pan Wojciech Zemek. Wśród odbiorców był również sam białoruski Lemolog (Wiktor Jaźniewicz z Mińska), słynny dr Franz Rottensteiner z Widnia, a także wielcy profesorowie-specjaliści: Agnieszka Gajewska z Poznania oraz Stanisław Bereś i Jacek Rzeszotnik z Wrocławia. [Później jeszcze Tomasz Fiałkowski i kilkanaście redakcji]. Wszystko po to, by książczyna sławiła imię Mistrza na internetowych morzach i oceanach.
Teraz muszę trochę odsapnąć, a potem obliczę się i przymierzę do II wydania. Ale posiadaczy tej lektury uprzejmie proszę, aby – prócz bezcennego wskazania literówek** – już teraz zajrzeli na stronę 205 i pochylili się nad zadanymi tam pytaniami lub coś doradzili. Każda Państwa uwaga zostanie rozważona z najwyższą uwagą! Przypominam najwygodniejszy dla mnie sposób komunikacji: remuszko@gmail.com. Głosem można się odezwać dzwoniąc pod numer +22 641-7190. Z góry serdecznie dziękuję :- )

Ciąg dalszy nastąpi.

Stanisław Remuszko

pjes: podaj dalej tę wieść!

* Z zaskakująco hojnym Panem Poligrafem Dobrodziejem na czele, który – sądziłem – pomylił się o jedno zero, wpłacając 2000 złociszy zamiast 200. Ale okazało się, że to nie była pomyłka…

**Na okoliczność literówek – i tylko literówek! – szukam solidnego i niedrogiego korektora lub korektorki. Może Państwo znają kogoś takiego?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.