Mazurek Dąbrowskiego

https://pl.sputniknews.com/opinie/2019102011220967-przerobil-hymn-polski-dostal-wyrok-uniewinnil-go-sad-najwyzszy/#comments

Autor: Julian Mazur

Fałszywy (wy)dźwięk
„Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej jest Mazurek Dąbrowskiego” (art. 28 ust. 2 Konstytucji RP). Na podstawie ust. 5 tego przepisu również słowa („tekst literacki”) hymnu określa ustawa z 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych. Zgodnie z art. 12 ust. 2 tej ustawy tekst hymnu zawiera załącznik nr 4. 
Nazwisko Dąbrowskiego znajduje się nie tylko w tytule hymnu, ale zawarte jest w czterokrotnym refrenie. Niewątpliwie jego nazwisko jest postrzegane jako najdonioślejsze w hymnie, bez porównania z nazwiskami Bonapartego i Czarnieckiego. 
Nie wyzwanie, raczej kwestię i to nie przede wszystkim, ale także prawną, upatruję właśnie w tym, że hymn nosi, zaś refren powtarza, nazwisko Dąbrowskiego. 
Nie sposób sprawiedliwie ocenić kogokolwiek poprzestając na tym, co czynił pod koniec życia. Ale nie można tego, co wówczas czynił, pomijać. Zwłaszcza, jeśli umieszczony został na tak majestatycznym piedestale, jakim jest tytuł hymnu państwowego i jego refreny.
* * *
Natychmiast po abdykacji Napoleona przebywający w Le Mans Dąbrowski „zwołał naradę wszystkich znajdujących się na miejscu wyższych dowódców polskich”, w której „wyniku sporządzono dwa dokumenty. Pierwszy z nich wystosowano do Napoleona ze słowami lojalności, ale też z deklaracją […] podjęcia z cesarzem Rosji pertraktacji w sprawie dalszych losów polskiego wojska. Drugie pismo zostało wysłane do Aleksandra I i zawierało prośbę o wyrażenie zgody na powrót polskich żołnierzy do kraju. W przeciągu tygodnia nadeszła […]” przychylna „odpowiedź od adiutanta cara, księcia Wołkońskiego, od wielkiego księcia Konstantego i od samego cesarza Rosji. Wyraźnie było widoczne, że Dąbrowski był traktowany przez Aleksandra jako najpoważniejszy partner do rozmów w związanych z Polską sprawach wojskowych” . Odebrał też Dąbrowski „polecenie zameldowania się w Paryżu u Konstantego, a następnie u Aleksandra” , by potem – pod „protektoratem «wielkomyślnego» Aleksandra z instrukcją jego z 15 V […]” – wrócić do kraju „w celu podjęcia prac nad […] utworzeniem nowej armii […]”, którą po roku zaprzysiężono „Aleksandrowi I jako królowi polskiemu” . 
Gdy Dąbrowski przybył do Warszawy „ogłosił wezwanie do wojskowych polskich, aby wstępowali do armii narodowej”. I „zasiadł w Komitecie wojskowym, który z polecenia cara Aleksandra pod przewodnictwem wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza zajął się organizacyą armii”. Ale przeciwnie niż niektórzy członkowie tego Komitetu, którzy „uznawszy się za niekompetentnych do dysponowania wojskiem, nieuwolnionem od przysięgi na wierność księciu warszawskiemu […]”, „uchylili się od czynności organizacyjnych […]”, Dąbrowski obowiązków płynących ze stanowiska, na które car go wyznaczył, nie zaniedbywał. 
Stał się w tym Komitecie „rzecznikiem szybkiego formowania siły zbrojnej […]” i „sumiennie przystąpił do wykonywania powierzonego mu zadania organizacyjnego” . „Później objął referat kwaterunków i remontów, aż wreszcie […] zasiadł w senacie”. Zachowując „mimo przesunięcia granic nabytki z doby napoleońskiej i mając rangę generała jazdy” został 1 XII 1815 r. „wojewodą Królestwa Kongresowego […]”, by po ośmiu dniach otrzymać od cara rosyjskiego najstarsze i najwyższe polskie odznaczenie, order Orła Białego. Aleksander I uhonorował go też ustanowionym przez carycę Katarzynę II orderem Святого Равноапостольного великого князя Владимира oraz orderem Святой Анны. 
Inaczej niż tysiące polskich żołnierzy, których kości zostały rozsypane od Berezyny po Saragossę, od Egiptu po San Domingo oraz tych, którym do końca życia przyszło tułać się na obczyźnie, Dąbrowski nie przymaszerował, ale przyjechał powozem, via Paryż, „z ziemi włoskiej do Polski”. I w pozbawionej niepodległości ojczyźnie, wiernie służąc carowi Aleksandrowi I, realizował imperatorskie polecenia, wynagradzany rangami, stanowiskami, godnościami, apanażami, orderami.
* * *
Hymn Rzeczypospolitej Polskiej należy do chronionego prawem narodowego i państwowego sacrum. Ono wolne winno być od najmniejszej skazy. 
* * *
PS. Podzielam troskę Kapeli o uchodźców, postawę PiS wobec uchodźców uważam za niegodną chrześcijan, opinię Kapeli o smutnym dniu dla demokracji, w którym odbyły się ostatnie wybory, uważam za jawnie fałszywą (nb. głosowałem na PiS i zadowolonym jestem z jego zwycięstwa). Mam nadzieję, że niezdrowa miłość PiS do USA zmusi go do rezygnacji z rusofobicznej polityki, która jest oczywiście sprzeczna z interesami Rzeczpospolitej Polskiej. Już są pewne tego oznaki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.