Wstrząs

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25574049,nie-zyje-krzysztof-leski-podejrzany-o-zabojstwo-24-latek-mieszkal.html

Dla mnie – wstrząs.

Jedyny ze znanych mi dziennikarzy, który został zamordowany.

Pierwszy raz ujrzałem go na parterze GUS, chyba równo 31 lat temu. Szykowały się obrady Okrągłego Stołu. a Krzysztof miał na piersi dużą demonstracyjną plakietkę niezrelegalizowanej wówczas „Solidarności”. Takim go zapamiętałem.

Potem spotykaliśmy się w pomieszczeniach remotowanego żłobka przy Iwickiej, gdzie mieściła się pierwsza redakcja nowo powstałej „Gazety Wyborczej”, a potem, w późniejszych latach dziewięćdziesiątych, w różnych instytucjach na konferencjach prasowych. Był bardzo sprawny, wystukiwał on-line sprawozdania na laptopie. Był też bardzo młody.

Niepojęta tragedia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz