Wygaszanie

Liczba osób pamiętających o mnie (imieniny 13 listopada, urodziny 30 stycznia) z roku na rok systematycznie maleje. Można porównać z zapiskami w blogowym archiwum. Byłoby dziwne, gdyby było inaczej.

Każdemu najserdeczniej podziękowałem wprost do słuchawki lub mejlowo. W tym roku z życzeniami zadzwoniło piętnaścioro starych druhien i druhów: Krysia z Wrocławia, ksiądz Jan, pan Mecenas, Jędrek z Zawoi, Tomek z Pauliną, Kapitan z Raszyna, Iza z Janowskiego, Kasia z Nidzicy, Tomek z Literackiej, Bolek z Krakowa, Profesor z Sadyby, kumpel Jacek z podstawówki, ursynowscy Kasiojasie, Wuj Chłodek z Gruzji, AWK z Pięciolinii oraz mazurscy Staszek z Beatką.

Nie dali znaku życia: była żona Agnieszka, brat Mieczysław, córka Anna i syn Maciej. Wszyscy oni mają się dobrze, powodzi im się świetnie i wciąż noszą to samo (moje) nazwisko. Przykro.

Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.