Wzgledność hańby

Jedna z polskich wyższych uczelni uhonorowała Adama Michnika doktoratem honoris causa, i zaraz podniósł się – tu i ówdzie – straszny krzyk, że to HAŃBA. Jednak ja bym się miarkował. W odniesieniu do poglądów i obywatelskich postaw, hańba nie jest pojęciem obiektywnym, bezwzględnym, mierzalnym i weryfikowalnym oraz uznawanym powszechnie  jak taki na przykład dawny wzorzec metra w podparyskim Sevres albo matematyczna równość 2+2=4. Osobiście, jako starszy pan, rezerwowałbym tak wyrazisty epitet tylko dla czynów grubiej, jaskrawiej i klarowniej  sprzecznych z Dekalogiem rycersko-harcerskim, w którym mnie wychowano. Czy głosowanie w sprawie doktoratu zostało sfałszowane? Czy odbyło się wbrew demokratycznym regułom? Jeśli było kworum i za przyznaniem honorowego tytułu faktycznie głosowała większość uprawnionych – może wystarczyłoby patriotyczne UBOLEWANIE części polskich elit intelektualnych nad stanem ducha innej części polskich elit intelektualnych? Przypominam, że WIĘKSZOŚĆ polskiego społeczeństwa wciąż (2009)  popiera wprowadzenie stanu wojennego… 

Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem 🙂

Stanisław Remuszko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.