Hasła

Wymienić przynajmniej pięć czteroliterowych haseł na literę „c” w krzyżówce, oznaczających osobę wypraszaną przez gospodarza, która nie stosuje się do tych wyprosin.

Rozwiązania przysyłać wyłącznie mejlem pod adresem: remuszko@gmail.com

Nagroda: średnia wedlowska : -)

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nobel Pani Tokarczuk

https://wyborcza.pl/7,75410,25477121,cos-jest-ze-swiatem-nie-tak.html

Prawie 41 000 znaków in extenso, Niespełna 7 000 znaków wyciąg-extrakt

*

− Jak możesz do mnie tęsknić, skoro mnie jeszcze nie ma? – pytałam.

− Ale może też być odwrotnie – odpowiadała. – Jeżeli się do kogoś tęskni, to on już jest.

*
Świat jest tkaniną, którą przędziemy codziennie na wielkich krosnach informacji, dyskusji, filmów, książek, plotek, anegdot. Dziś zasięg pracy tych krosien jest ogromny – za sprawą internetu prawie każdy może brać udział w tym procesie, odpowiedzialnie i nieodpowiedzialnie, z miłością i nienawiścią, ku dobru i ku złu, dla życia i dla śmierci.

*
Żyjemy w rzeczywistości wielogłosowych narracji pierwszoosobowych i zewsząd dochodzi nas wielogłosowy szum. Mówiąc „pierwszoosobowe”, mam na myśli ten rodzaj opowieści, który zatacza wąskie kręgi wokół „ja” twórcy, piszącego mniej lub bardziej wprost tylko o sobie i poprzez siebie. Uznaliśmy, że ten rodzaj zindywidualizowanego punktu widzenia, głos z „ja”, jest najbardziej naturalny, ludzki, uczciwy, nawet jeżeli rezygnuje z szerszej perspektywy. Opowiadać w tak rozumianej pierwszej osobie to tkać absolutnie niepowtarzalny wzór, jedyny w swoim rodzaju, to mieć jako jednostka poczucie autonomii, być świadomym siebie i swojego losu.
Myślę, że narracja prowadzona w pierwszej osobie jest bardzo charakterystyczna dla współczesnej optyki, w której jednostka pełni funkcję subiektywnego centrum świata. Cywilizacja Zachodu jest w dużej mierze zbudowana i oparta właśnie na owym odkryciu „ja”, które stanowi jedną z najważniejszych miar rzeczywistości. Człowiek jest tu głównym aktorem, a jego osąd – mimo że jeden z wielu – traktowany jest zawsze z uwagą i powagą.

*
Chyba jeszcze nigdy w historii człowieka tak wielu ludzi nie zajmowało się pisaniem i opowiadaniem.

*
Lecz nade wszystko żyjemy w świecie natłoku informacji sprzecznych ze sobą, wzajemnie się wykluczających, walczących na kły i pazury.
Zamiast usłyszeć harmonię świata, usłyszeliśmy kakofonię dźwięków, szum nie do zniesienia, w którym rozpaczliwie próbujemy dosłuchać się jakiejś najcichszej melodii, najsłabszego chociaż rytmu.

Parafraza Szekspirowskiego cytatu jak nigdy pasuje dzisiaj do tej kakofonicznej rzeczywistości: internet to coraz częściej opowieść idioty pełna wściekłości i wrzasku.

*
Kategoria fake newsów i fake-upów stawia nowe pytania o to, czym jest fikcja.

*
Literatura stawia więc pytania, na które nie da się odpowiedzieć za pomocą Wikipedii, wykracza bowiem poza same fakty i wydarzenia, odwołując się bezpośrednio do naszego ich doświadczania.

*
Ludzkość przeszła długą drogę w sposobach przekazywania i współdzielenia własnego doświadczenia, od oralności, zdanej na żywe słowo i ludzką pamięć, po rewolucję Gutenberga, kiedy opowieść została powszechnie zapośredniczona przez pismo i w ten sposób utrwalona i skodyfikowana oraz możliwa do powielania bez zmian. Największym osiągnięciem tej rewolucji był moment, w którym myślenie jako takie utożsamiliśmy z pismem, czyli konkretnym sposobem używania idei, kategorii czy symboli. Dziś – to jasne – stoimy w obliczu podobnie znamiennej rewolucji, kiedy doświadczenie może być przekazywane bezpośrednio, bez pomocy słowa drukowanego.

*
Zalew obrazów przemocy, głupoty, okrucieństwa, mowy nienawiści rozpaczliwie równoważony jest przez wszelkie „dobre wiadomości”, ale nie są one w stanie ujarzmić dojmującego wrażenia, które trudno jest nawet zwerbalizować: coś jest ze światem nie tak.

*
Literatura jest jedną z niewielu dziedzin, które próbują nas przytrzymać przy konkrecie świata, ponieważ ze swej natury jest zawsze „psychologiczna”. Skupia się bowiem na wewnętrznych racjach i motywach postaci, ujawnia ich doświadczenie w żaden inny sposób niedostępne dla drugiego człowieka lub zwyczajnie prowokuje czytelnika do psychologicznej interpretacji ich zachowań.

*
Możliwe jest nawet, że nasz umysł wyewoluował ku opowieści jako procesowi nadawania sensu milionom bodźców, które nas otaczają, i nawet podczas snu wciąż bezustannie i niezmordowanie snuje swoje narracje. Opowieść jest więc porządkowaniem w czasie nieskończonej ilości informacji, ustalając ich związki z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, odkrywaniem ich powtarzalności i układaniem ich w kategoriach przyczyny i skutku. Biorą w tej pracy udział i rozum, i emocje.

*
Wysiłki naukowców, próbujących lepiej rozumieć naszą rzeczywistość, ukazują ją jako wzajemnie spójną i gęsto powiązaną sieć wpływów. To już nie tylko słynny „efekt motyla”, który, jak wiemy, polega na tym, że minimalne zmiany w warunkach początkowych jakiegoś procesu mogą dać w przyszłości kolosalne i nieobliczalne rezultaty, ale nieskończona ilość motyli i ich skrzydeł, ciągle w ruchu. Potężna fala życia, która wędruje poprzez czas.
Odkrycie „efektu motyla” kończy według mnie epokę niezachwianej ludzkiej wiary we własną swoją sprawczość, zdolność kontroli, a tym samym poczucie supremacji w świecie. Nie odbiera to człowiekowi jego mocy jako budowniczego, zdobywcy i wynalazcy, uzmysławia jednak, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, niż kiedykolwiek mogło się człowiekowi wydawać. I że jest on zaledwie małą cząstką tych procesów.
Jesteśmy wszyscy – my, rośliny, zwierzęta, przedmioty – zanurzeni w jednej przestrzeni, którą rządzą prawa fizyczne. Ta wspólna przestrzeń ma swój kształt, a prawa fizyczne rzeźbią w niej niepoliczalną ilość form nieustannie do siebie nawiązujących. Nasz układ krwionośny przypomina systemy dorzeczy rzek, budowa liścia jest podobna do systemów ludzkiej komunikacji. Ruch galaktyk – wir spływającej wody w naszych umywalkach. Rozwój społeczeństw – kolonie bakterii. Mikro- i makroskala ukazują nieskończony system podobieństw. Nasza mowa, myślenie, twórczość nie są czymś abstrakcyjnym i oderwanym od świata, ale kontynuacją na innym poziomie jego nieustannych procesów przemiany.

*
Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości. To ten jej rodzaj, który nie pojawia się w pismach ani w ewangeliach, nikt na nią nie przysięga, nikt się nie powołuje. Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości.
Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to, co nie jest „ja”.
Czułość jest spontaniczna i bezinteresowna, wykracza daleko poza empatyczne współodczuwanie. Jest raczej świadomym, choć może trochę melancholijnym współdzieleniem losu. Czułość jest głębokim przejęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu.
Literatura jest właśnie zbudowana na czułości wobec każdego innego od nas bytu. To jest podstawowy psychologiczny mechanizm powieści. Dzięki temu cudownemu narzędziu, najbardziej wyrafinowanemu sposobowi ludzkiej komunikacji, nasze doświadczenie podróżuje poprzez czas i trafia do tych, którzy się jeszcze nie urodzili, a którzy kiedyś sięgną po to, co napisaliśmy, co opowiedzieliśmy o nas samych i o naszym świecie.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ciekawostka internetowa

—– Original Message —–
From: Kawka Piotr
piotr.kawka@alpha.pl
To: remuszko@gmail.com
Sent: Thursday, December 05, 2019 10:40 PM

Już kiedyś pisałem do ciebie pisowska szmato.
obiecałeś mi proces. cisza.
Tym razem jednak nie mogę się doczekać. choćby prywatny za nazwanie cię chujem, kurwą, sprzedawczykiem, pierdolonym lizydupem pisu!!!!
za co szmato?
choćby za to:
https://wyborcza.pl/7,75968,25482862,likwidujac-izbe-dyscyplinarna-sad-najwyzszy-porzadkuje-chaos.html
i twój komentarz pisi skurwielu!!!!
moje dane zdrajco i targowico!
mail: masz w mailu
tel: 501097759.
jak można popierać to co robi zero i pedał z żoliborza z Polską!!! jesteś gnidą!!!!!!!!!!!!!
w pisdu gnido!!!!!!!!!!

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj

Koniec świata

Po czym poznać, że ABW/CBA głosi prawdę? Z tym jest kłopot, bo po niczym poznać się nie da. Służby specjalne są legalnie wyposażone w unikatowe narzędzia do podsłuchów, podpatrywań, fałszerstw, wkręcania agentów, inscenizacji, knucia itp. Z mocy prawa działają skrycie. Z budżetu państwa dostają ogromne pieniądze. Zatrudniają tysiące ludzi (GUS).
Co jest gwarancją, że te instytucje lub ich fragmenty nie „spiskują przeciwko” (cokolwiek „przeciwko” oznacza)? Że nie biorą dyskretnego udziału po stronie jednych w grze przeciwko drugim?
Nie ma żadnej takiej gwarancji.
Poselska komisja ds. służb to demokratyczny pic na wodę fotomontaż, gdyż, z uwagi na fizykę i zdrowy rozum, siedem osób spotykających się od czasu do czasu żadną miarą nie jest w stanie nadzorować wielotysięcznej rzeszy jawnych i tajnych (współ)pracowników, którzy dla dobra Rzeczpospolitej zasuwają ile trzeba dzień w dzień przez okrągły rok. Rzymianie pytali: quis custodiet ipsos custodes? Identyczny problem mają tajne służby wszystkich państw świata, od potężnych Chin, Rosji i USA zaczynając, na jednokilometrowym Watykanie kończąc.
Dlatego ja bym się nie przejmował tym „zawiadomieniem prokuratury” złożonym ponoć przez CBA w sprawie przestępczego prezesa NIK pana Mariana Banasia. [Media współpracujące ze służbami nie podają, notabene, ani treści tego zawiadomienia, ani gdzie to zawiadomienie trafiło, ani kto (imię i nazwisko) je podpisał. Taka tajność jest wygodna dla knujących, ale ujmuje wiarygodności kontrolerom]
Przypomnę na koniec, że najwyższym prawem w Polsce jest Konstytucja (art. 8), której art. 42 gwarantuje panu Banasiowi niewinność do czasu prawomocnego wyroku sądu, art. 205 zaś – nieusuwalność przez sześć lat kadencji. Dzielny i (zakładam) czysty jak łza pan Banaś może spać spokojnie. Ewentualny prawomocny wyrok nie zapadnie wcześniej niż za sześć lat, choćby podły Kaczor i jeszcze podlejszy Ziobro na głowach stawali : -)

P.S.
Pan Bóg wezwał przed swe oblicze Putina, Trumpa i Kaczora, oznajmił im, że za tydzień będzie koniec świata, i odesłał ich na ziemię. Podzielili się tą wiedzą z bliskimi:
Putin – mam dwie wiadomości. Obie złe. Bóg istnieje, a za tydzień będzie koniec świata.
Trump – mam dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą. Bóg istnieje, ale za tydzień będzie koniec świata.
Kaczor – mam dwie wiadomości. Obie dobre. Bóg istnieje, a ja będę rządził do końca świata.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem bieżący

Z powodu powtarzających się pytań o możliwość, chcę dodrukować kilka, a może nawet kilkanaście egzemplarzy wydanej rok temu książki „Lem-Remuszko. Korespondencja 1988-1993”, której zamysł jest tu:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5643
finał tu:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5702
a historia najnowsza – tu:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg78707#msg78707
Żeby ten mikroprojekt zrealizować, potrzebne są mikropieniądze. Małe palce jednej ręki, czyli kilkaset złotych.
W porównaniu ze stanem sprzed roku, moja emerytura wzrosła do obecnych 841 zł, zmienił się numer konta bankowego na 69 1240 1125 1111 0010 8810 4095, a telefony i adres mejlowy pozostały te same: +22 641-7190, 504-830-131, remuszko@gmail.com Tytuł wpłaty: „Lem”.
Każdy, kto wpłaci przynajmniej 50 zł, dostanie książkę gratis. Sponsorów – z natury anonimowych przecież – ogromnie proszę o mejlowe mrugnięcie albo 30 sekund telefonicznej rozmowy (chcę podziękować, bardzo mi na tym zależy : – )

Stanisław Remuszko

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Siódma prezydentura

To jest wiedza dostępna dla każdego, kto umie posługiwać się internetem (i chce mu się w nim pogrzebać).
Prezydentów RP mieliśmy dotąd sześciu (Jaruzelski, Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski i Duda). Za niedługo wybierzemy głowę państwa siódmy raz.

Pięcioletnia kadencja pana Andrzeja Dudy rozpoczęła się 6 sierpnia 2015, gdy złożył on ślubowanie przed Zgromadzeniem Narodowym (art. 130 Konstytucji). Kadencja ta zakończy się więc 6 sierpnia 2020.

Marszałek Sejmu wyznacza wybory prezydenckie na dzień ustawowo wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż 100 dni i nie później niż 75 dni przed upływem kadencji prezydenta urzędującego. To z kolei oznacza (według kalendarzowej arytmetyki), że wybory muszą się odbyć między 27 kwietnia 2020 a 22 maja 2020.

W tym okresie są cztery dni ustawowo wolne od pracy: 1, 3, 10 i 17 maja. Marszałek Sejmu musi wskazać jeden z nich. Ale kiedy musi wskazać? Nie wcześniej niż 7 miesięcy i nie później niż 6 miesięcy przed końcem kadencji Andrzeja Dudy (art. 289 Kodeksu Wyborczego), czyli między 6 stycznia a 6 lutego przyszłego roku.

Jeśli jednak wykluczyć dni świąteczne (1 i 3 maja oraz 31 maja – Zielone Świątki), właściwie jedynym niekłopotliwym terminem pozostaje 10 maja, z ewentualną drugą turą 24 maja.

Kto może być głową państwa? Teoretycznie każdy spośród około (GUS) 25 milionów polskich obywateli, którzy ukończyli 35 lat i korzystają z pełni praw wyborczych do Sejmu – pod dodatkowym warunkiem, że uzyskali wstępne pisemne poparcie przynajmniej stu tysięcy rodaków (art. 127 Konstytucji).

Praktyka demokracji na całym świecie jest jednak inna. W wyborach prezydenckich startuje najwyżej kilku kandydatów (zazwyczaj liczonych na palcach jednej ręki) oraz cieszących się poparciem rozmaitych potężnych środowisk politycznych, gospodarczych i oczywiście medialnych. Ze względu na znane nadwiślańskie podziały, nie pisnę tu ani słowa o niczyich konkretnych szansach, choć swą prywatną wyrazistą opinię oczywiście mam.

Polska konstytucja – podobnie jak amerykańska czy rosyjska – dopuszcza tylko dwie kadencje głowy państwa. Czy popierany przez partię rządzącą obecny prezydent ma z góry wyborczą przewagę? Niekoniecznie, o czym dobitnie świadczy wygrana właśnie Andrzeja Dudy z ubiegającym się o drugą kadencję pewniakiem Bronisławem Komorowskim.

Stanisław Remuszko

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Monika Olejnik

Uprzejmie proszę, aby pani Monika Olejnik – wybitna osoba publiczna – jasno określiła swój pogląd na sprawę, która jest dla Polaków ważna i która Polaków mocno dzieli (CBOS).

Jest Pani za homomałżeństwami, przeciw homomałżeństwom czy nie ma Pani zdania? Oraz: jest Pani za homoadopcją, przeciw homoadopcji, czy nie ma Pani zdania?

Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Możliwość komentowania Monika Olejnik została wyłączona

Czech z Gazety Wyborczej

Mirosław Czech, 20.02.2014 , aktualizacja: 19.02.2014 22:28

Władza prezydenta Ukrainy jest w agonii. Stracił kontakt z rzeczywistością i rządzi nim ślepy strach przed utratą władzy i majątku, który zgromadził przez cztery lata władzy. To stan skrajnie niebezpieczny. Decyzje przerażonego, upadającego satrapy nie są racjonalne. Kijów – miasto szczycące się wielokulturowością, otwartością i w sumie bezpieczne – zmienił się na jego zbrodniczy rozkaz w pole bitwy, którą wydał własnemu narodowi.
Na dziś Unia zwołała nadzwyczajny szczyt, aby podjąć decyzję o sankcjach. Lepiej późno niż wcale. Dobrze, że krok ten zainicjował premier Tusk i że minister Sikorski jedzie z misją do Kijowa w imieniu szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton.
W Sejmie premier powiedział to, co polski przywódca powinien powiedzieć wobec grozy ukraińskich wydarzeń. Winę za eskalację przemocy ponosi prezydent Janukowycz, a na niego presję wywiera Rosja. Unia powinna zastosować sankcje. Szanse na dialog i polityczne zakończenie kryzysu są niewielkie, lecz Europa powinna zrobić wszystko, by to jednak nastąpiło. Dobrze, że w obliczu tragedii na Ukrainie polscy przywódcy potrafili się wznieść ponad podziały. Ważne też, że klub PO wydelegował do zabrania głosu w swoim imieniu posła Mirona Sycza, który reprezentuje mniejszość ukraińską w Polsce.
Wobec śmierci kilkudziesięciu osób, setek rannych i heroicznej walki obrońców euromajdanu najgorszym doradcą obserwatorów zewnętrznych jest mędrkowanie. Dzielenie włosa na czworo: że jakoby wina rozkłada się pomiędzy władzę i opozycję. Że rzekomo nieodpowiedzialna opozycja nie panuje nad własnymi radykałami. Takie opinie wygłaszała część polskich ekspertów i polityków.
Jedyną winą opozycji jest to, że nieustannie była gotowa do rozmów. I że tę gotowość Janukowycz wykorzystywał dla prób zdławienia Majdanu. Tak było w nocy z 10 na 11 grudnia, gdy w Kijowie były Ashton i wiceszefowa Departamentu Stanu USA Victoria Nuland. Ogłosiły plan porozumienia, Janukowycz miał się zgodzić, ale dla zademonstrowania swojej siły podjął nieudaną próbę pacyfikacji.
Z wtorku na środę Majdan przetrwał kilka szturmów Berkutu i wojsk wewnętrznych. Po spaleniu gmachu związków zawodowych, gdzie mieścił się sztab protestu, opozycja przeniosła się do siedziby na Chreszczatyku i zajęła pocztę główną. To zmiana taktyki obrony Majdanu – już nie linia barykad, lecz budynki, które będą bronione wszelkimi dostępnymi środkami.
Winę za rozlew krwi ponosi Janukowycz, prędzej czy później odpowie za zbrodnie, których się dopuściły jego służby. Krwi jednak może być więcej, bo władza odrzuciła ofertę rozejmu, jaką w nocy złożyli jej przywódcy opozycji. Do Kijowa ściągnięto wojska powietrznodesantowe i czołgi. Oficjalnie, by bronić składów amunicji i nie dopuścić do zajęcia budynków należących do armii. Opozycja alarmuje, że wydano już rozkaz użycia wojska do szturmu na Majdan. Nie ma do tego jednak podstawy prawnej, bo nie wprowadzono stanu wyjątkowego.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ogłosiła tymczasem „akcję antyterrorystyczną” w całym kraju. Oznacza to użycie sił specjalnych samej SBU, wojska i milicji, z bronią, czołgami i samolotami. W ten sposób SBU przejęła dowodzenie tłumieniem protestów od MSW. Jego szef, uciekając od odpowiedzialności, ogłosił, że on ani jego zastępcy nie kierowali wtorkowymi akcjami Berkutu. Media zaś podały, że lwowskie oddziały Berkutu wróciły z Kijowa do domu.
W ukraińskim parlamencie rośnie grupa deputowanych gotowych poprzeć żądanie opozycji, aby przywrócić konstytucję z 2004 r., która ograniczała kompetencje prezydenta. Być może więc szok po masakrze na Majdanie sprawi, iż uda się podjąć odpowiednią uchwałę. Dzisiaj, gdy zbiera się Rada Najwyższa, będzie obowiązywać żałoba narodowa.
Ogłaszając „akcję antyterrorystyczną”, Janukowycz sięga po swoje ostatnie rezerwy i pokazuje, że słucha wyłącznie poleceń z Moskwy. W nocy z wtorku na środę miał konsultować się z Putinem, lecz Kreml temu zaprzeczył. Rosyjskie MSZ oskarżyło USA i Unię o wywołanie „brunatnej rewolucji”, stwierdzając, że Rosja użyje „całego swojego wpływu”, by na Ukrainie „zapanował porządek”. Janukowycz pojął aluzję w lot i nakazał krwawą rozprawę z euromajdanem.
A to nie koniec kremlowskiej presji. Wczoraj rzecznik Putina oświadczył bowiem, że nie wie, czy obiecany Janukowyczowi w poniedziałek kredyt 2 mld dol. zostanie udzielony: – Gdy ekstremiści urządzają to, co się dzieje na Ukrainie, priorytetem jest rozwiązanie tej sytuacji.
Agresja Rosji przeciwko Ukrainie trwa od lat. Agresja ekonomiczna, jak podczas wojny handlowej w ubiegłym roku, gdy Putin pokazał, jaką cenę Kijów zapłaci za umowę z Unią. Agresja polityczna, czyli wspieranie separatystów na południu i wschodzie kraju. I propagandowa, czyli wzywanie, aby władze w Kijowie zrobiły porządek z „ekstremistami” i „faszystami”, jak Kreml określa pokojowych manifestantów.
Teraz Rosja żąda zakończenia „zamachu stanu” i utopienia Ukrainy we krwi. Jest to już agresja zbrojna i nie ma wielkiego znaczenia, że Rosja nie dokonuje jej wprost, tylko przy pomocy swego wasala.
Najwyższy czas, by Zachód przeciwdziałał pogrążaniu się Ukrainy w wojnie domowej. Pilnie potrzebne jest zwołanie Rady Bezpieczeństwa ONZ i wezwanie przez USA Putina do opamiętania się. Krwawy konflikt na Ukrainie i agresja Rosji zagrażają bowiem bezpieczeństwu naszego regionu i całej Europy.

http://wyborcza.pl/1,75478,15492034,Janukowyczowi_zostal_tylko_Putin.html#ixzz2ts3jVAMk

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Czech z Gazety Wyborczej została wyłączona

13 listopada

13 listopada 2019. Imieniny Stanisława. Przez 300 lat patronem był św. Stanisław Kostka, a potem kuria rzymska przeniosła go w kalendarzu liturgicznym na bodaj 18 września. Ja już dożywotnio zostanę przy swoim listopadzie.
Taka pamięć jest BEZCENNA. Jej wartość wyraziście rośnie z wiekiem solenizanta. W tym roku było dwudziestu jeden P.T. Życzeniodawców (jeśli nie liczyć ich Małżonków, Narzeczonych i Rodzin). Nie bacząc na RODO, wyliczam wszystkich z wielką serdecznością i wdzięcznością, w porządku chronologicznym:

Iza i Romek Szeremietiewowie
Pan kapitan Witek Kepka (Virginia Beach)
Pan kapitan Marian Nowotnik de Raszyn
Pan profesor Jerzy Madej ze świętą Panią Halinką
Pan naddoktor Marcin Ryszkiewicz
Niezapomniana Wierzycielka Krysia Wrocławska
Katarzyna hrabianka Jabłonowska de Nidzica (jedenastolatka!)
Jacek Natorff Praski kumpel z podstawówki
Wielemożliwy doktor-adiunkt Tomek Żok de Swarzędz
Umiłowany Brat Włodek Lepczyński de Nysa/Tbilisi
Wszechwiedzący doktor świetlisty Tomasz Kwast
Wybitny redaktor i historyk Andrzej Władysław Kaczorowski
Światowi Kasiojasie Polaczki
Mądry ksiądz Jan infułat Sikorski
Kochana Pani Renatka z mężem Witalisem i dwójką chłopaków
Pan Mecenas Andrzej Herman Dobrodziej
Państwo Dolni Najuczynniejsi
Siostrzyczka Pesteczka
Stary deprawator Wojtek z Krychą
Tereska Biedrzycka z Przełęczy Szpiglasowej

Liczby maleją łagodnie, wraz z moją aktywnością: 2016 – 29, 2017 – 28, 2018 – 25, 2019 – 21

Gdyby ktoś chciał zobaczyć, jak było w poprzednich latach – uprzejmie polecam:

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=4872 oraz http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5328 oraz http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5658

Z wielką serdecznością i wdzięcznością :– )

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czesław Kiszczak

Niezauważalnie minęła (5 listopada 2019) czwarta rocznica śmierci jednego z wybitnych Polaków, którzy fragmentem swego życia wywarli ogromny wpływ na losy mojego kraju. Myślę tu o generale broni Czesławie Kiszczaku.
Miałem zaszczyt znać go osobiście, dość sporo z nim rozmawiać, i ocenę jego postaci zamieściłem tu:
http://remuszko.pl/De_mortuis/
A w ciągu ostatnich czterech lat doszedłem do jeszcze dalej idącej konkluzji patriotycznej:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5910
Amen.

Stanisław Remuszko

pjes: mam sporo prywatnych zdjęć i powinienem gdzieś je opublikować, bo gdy z kolei ja sobie pójdę, nikt nigdy nigdzie ich już nie zobaczy.

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Czesław Kiszczak została wyłączona