Pompeo jako przestępca

Kraków, dnia 21 lutego 2019 roku
Prokuratura Rejonowa 
Warszawa-Śródmieście Północ
ul. Krucza 38/42
00-512 Warszawa
Składający zawiadomienie:
Krzysztof Budziakowski
Prezes Fundacji im. Zygmunta Starego
Cystersów 7b 31-553 Kraków
      Niniejszym informuję, iż istnieje uzasadnione podejrzenie, że Sekretarz Stanu USA Michael Richard „Mike” Pompeo popełnił przestępstwo stanowiące występek z art. 13 § 1 w zw. z art. 286 § 1 K.K., wobec czego wnoszę o wszczęcie postępowania karnego w tej sprawie.
Uzasadnienie
      Sekretarz Stanu USA Michael Richard Pompeo w rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej Jackiem Czaputowiczem i innymi przedstawicielami rządu RP, przez nadużycie stosunku zależności i wykorzystanie krytycznego położenia, usiłował doprowadzić ich do podjęcia działań na rzecz niekorzystnego rozporządzenia mieniem należącym do obywateli polskich lub Państwa Polskiego.
      W lutym 2019 roku w Warszawie na Zamku Królewskim oraz na Stadionie Narodowym odbyła się konferencja z udziałem przedstawicieli dyplomatycznych wielu państw, której tematyką była sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone były reprezentowane przez sekretarza stanu (ang. United States Secretary of State) Michaela Richarda Pompeo, kierującego Departamentem Stanu, odpowiadającym za kierowanie polityką zagraniczną USA. W trakcie spotkania M.R. Pompeo naciskał na przedstawicieli rządu Rzeczypospolitej Polskiej by stworzyli procedurę przekazywania organizacjom żydowskim, majątków bezdziedzicznych, które należały do obywateli polskich pochodzenia żydowskiego zamordowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jednym z przejawów tego działania była wypowiedź publiczna o następującym brzmieniu: „Wzywam kolegów z Polski, by poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu. Chcemy również rozwiązać sprawy z przeszłości, tego, co wydarzyło się w czasie Holokaustu.”
      W sytuacji, w której rząd RP uległby takim naciskom, wszelkie świadczenie na rzecz organizacji żydowskich byłoby świadczeniem nienależnym, wymuszonym, jednocześnie niekorzystnym i prowadzącym do pogorszenia kondycji finansów publicznych R.P.  
      Żądanie zgłoszone przez przedstawiciela rządu USA jest sprzeczne z rudymentami prawa prywatnego. Powszechną zasadą prawa spadkowego jest bowiem zasada przejmowania przez jednostki państwowe majątku bezdziedzicznego. Próba zanegowania tej zasady stanowi nie tylko naruszenie art. 931 Kodeksu Cywilnego, ale stanowi także próbę podważenia porządku prawnego Unii Europejskiej.
      Art. 33 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 650/2012 z dnia 4 lipca 2012 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania  i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego, potwierdza uprawnienie państw członkowskich do obejmowania spadków po osobach nieposiadających sukcesorów. W całym cywilizowanym świecie, po osobach, które nie zostawiły spadkobierców, nieruchomości przejmują państwa, których te osoby były obywatelami. Przynależność rasowa lub narodowa nie jest podstawą dziedziczenia. Próba przywłaszczenia sobie takich praw przez nawet najbardziej wpływową organizację w USA jest tylko bezprawną uzurpacją. Dodatkowo trzeba stanowczo podkreślić, że nie wszyscy obywatele polscy, którzy zostali zamordowani z powodu uznania ich za Żydów przez Niemców, musieli być rzeczywiście Żydami. Choćby tylko z tego powodu, że wielu z nich czuło się w pełni Polakami.   
      Warto nadmienić, że żyjącym ofiarom Holokaustu i ich spadkobiercom, którzy utracili nieruchomości w czasie Holocaustu, prawo polskie umożliwia odzyskiwanie tych nieruchomości lub uzyskiwanie rekompensat. Wiele osób skutecznie występowało ze swoimi roszczeniami do polskich sądów. 
      Obecny stan prawny nie tylko zabezpiecza interesy jednostek objętych problemem dochodzenia wyżej opisanych roszczeń, ale także zabezpiecza status prawny religijnych i kulturalnych instytucji żydowskich. Gminy żydowskie w Polsce odzyskały wszelkie posiadane przed wojną nieruchomości.
      Ponadto w latach 1948-1971 Polska podpisała umowy indeminizacyjne dotyczące przyznania rekompensat za mienie utracone przez byłych obywateli z 14 państwami: Francją, Szwajcarią, Szwecją, Danią, Wielką Brytanią i Irlandią Północną, Norwegią, Stanami Zjednoczonymi, Belgią  i Luksemburgiem, Grecją, Holandią, Austrią i Kanadą. Łącznie Polska wypłaciła w tamtych latach kilkaset milionów dolarów. Istotą tych umów było jednocześnie przejęcie przez rządy tych państw wszelkich roszczeń za mienie pozostające w Polsce.
      W kontekście, w jakim Michael Richard Pompeo dopuścił się opisanego działania, doszło do realizacji zarówno znamion przedmiotowych jak i podmiotowych czynu zabronionego określonego w art. 286 § 1 K.K. W przedmiotowej sprawie doszło do tzw. „wyzyskania błędu”, które opisuje orzecznictwo SN, jako jedną z form popełnienia tego przestępstwa: „Do znamion przestępstwa z art. 286 § 1 K.K. należą trzy oszukańcze sposoby jego popełnienia: wprowadzenie innej osoby w błąd, wyzyskanie błędu, wyzyskanie niezdolności innej osoby do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Pierwszy i drugi opiera się na błędzie pokrzywdzonego, którego wyobrażenie o rzeczywistości nie odpowiada faktom w zakresie istotnym dla podjęcia decyzji o określonym rozporządzeniu mieniem (wyr. SN z 2.12.2002 r., IV KKN 135/00”).   
      Z uwagi na otwarty katalog podmiotów, które mogą stać się pokrzywdzone wskutek działań określonych w cytowanym przepisie, trzeba zauważyć, że pokrzywdzonym może być nie tylko osoba fizyczna, ale także osoba prawna, czy też podmiot prawa międzynarodowego, zatem istnieje możliwość popełnienia tego przestępstwa względem Państwa Polskiego. Z uwagi na fakt, że cytowany przepis określa przestępstwo materialne,  do jego popełnienia wystarczy tylko umyślne usiłowanie, które miało miejsce w tej sytuacji.  Realizacja żądania Sekretarza Stanu USA Michaela Richarda Pompeo doprowadziłaby do skrajnie  niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez Państwo Polskie, prowadzące do zauważalnego zubożenia obywateli polskich.
      Z okoliczności sprawy trudno wnioskować jakoby M.R. Pompeo miał odnieść z niniejszej sytuacji korzyść materialną dla siebie, niemniej, stosownie do art. 115 K.K., na gruncie prawa karnego jako korzyść majątkową uznaje się świadczenie uzyskane zarówno dla siebie jak i na rzecz innego podmiotu. Istnieje ponadto prawie pewność, że jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane kroki prawne przez stronę polską to M.R.Pompeo będzie ponawiał swoje bezprawne działania w przyszłości.
      Całe opisywane zdarzenie działo się w warunkach wykorzystania stosunku zależności, który  wynika z przynależności Polski do NATO, jak również z bilateralnej współpracy militarnej obu państw, która jako fakt powszechnie znany nie wymaga dodatkowych wyjaśnień. Polska w tej strukturze podlega rządowi USA. Również jeśli chodzi o dywersyfikację dostaw gazu i ropy, Polska kształtuje swoją politykę jako zależną od USA.
      Michael Richard Pompeo jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i jako przedstawiciel dyplomacji amerykańskiej stosownie do art. 578 k.p.k. nie podlega odpowiedzialności przed polskimi sądami karnymi, jednakże art. 580 k.p.k. umożliwia przeprowadzenie postępowania jeśli Państwo delegujące wyrazi na to zgodę. Stąd wnioskuję o wystąpienie o odpowiednią zgodę do Prezydenta USA, a w przypadku jej braku, o przekazanie niniejszej sprawy odpowiednim organom amerykańskich organów ścigania.
      Podejrzenie możliwości popełnienia przestępstwa na terenie RP przez Sekretarza Stanu USA Michaela Richarda Pompeo jest w pełni uzasadnione a więc wnoszę o podjęcie wnioskowanych działań. 
                                                                                              z poważaniem
                                                                                     Krzysztof Budziakowski
                                                                         Prezes Fundacji im.Zygmunta Starego
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Możliwość komentowania Pompeo jako przestępca została wyłączona

Lem ekstra

Urocze Lemolubki i Dostojni Lemolubowie,
Jak informowałem (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5702), w charakterze białych kruków ukazały się i zostały rozesłane 82 tomiki. Ale dobrze byłoby wydrukować i rozesłać jeszcze ze dwadzieścia egzemplarzy w celach, nazwijmy je, reklamowych, bo może jakieś Wydawnictwo przez duże „W” zechciałoby rozważyć normalny książkowy nakład?

Jak pisałem (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5686), jako emeryt jestem raczej Cienki Bolek, i spytam: może zrzuciliby się Państwo jeszcze na taki druk ekstra? Zaprzyjaźnionej drukarni starczyłoby małe kilkaset złotych…
Aha. Wczoraj zmieniłem swoje konto bankowe. Tamto, które podałem, już nie działa, a nowy numer jest taki: S. R., Warszawa, 69 1240 1125 1111 0010 8810 4095.
Wszystkich Państwa pozdrawiam serdecznie i z respektem : -)
Stanisław Remuszko

Uprzejmie przypominam swe namiary, najwygodniejsze dla mnie do kontaktu: remuszko @ gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem Europejski z nagrodami

Dla wszystkich P.T. Lemolubów zainwestowałem w kupon na dzisiejsze losowanie Eurojackpota. Wasze numerki, to  7, 11, 18, 37 i 42 (5 z 50) oraz 4 i 10 (2 z 10). Główna wygrana (do podziału), to ponad 200 milionów złotych, a może euro? Losowanie w większości krajów naszego kontynentu jakoś po 20:00. Wyniki w internecie. Powodzenia : -)

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem Urodzinowy

W dniu swych LXXI Urorurodzin (Sowa Pszemondrzała) patrzę do książki, ale nie do TEJ, tylko do nadawczej, i widzę, że od czasu wizyty drukarnianego kuriera do dziś wysłałem w poczcie, tfu, w pocie czoła 82 egzemplarze – każdy z indywidualną imienną odręczną dedykacją. Bezpłatnie, ma się rozumieć.
Na stronie redakcyjnej tomiku widnieje nakład planowany (50), ale forsy starczyło na 83 i jeszcze trochę zostało („na waciki”). Osiemdziesiąty trzeci egzemplarz bezczelnie zatrzymałem dla siebie (rozmyślam nad autodedykacją)…
Dodam, że książczyna wygląda tak: http://remuszko.pl/lem-remuszko
waży około 35 dag, liczy 210 stronic formatu zbliżonego do B-5 (165×240), składa się zaś ze Wstępu, z wordowskiej chronologicznej Korespondencji, z Faksymiliów epistolarnych Mistrza oraz z Dziękczynień i Posłowia. Ilustruje ową rzecz kilkanaście nigdzie nie publikowanych drukiem fot oraz genialny rysunek utalentowanego nastolatka Iwo Tulei (syna Igora).
Kto to dostał (priorytetowymi listami poleconymi w bąblastych kopertach na adresy domowe i służbowe)?
Naprzód ustawowe biblioteki (Narodowa, Jagiellońska i 13 uniwersyteckich) oraz dziesięciu P. T. Darczyńców*, dzięki którym całe przedsięwzięcie w ogóle mogło ruszyć. Następnie wybitny grafik, Monsieur Illustrateur Józef Michalski z dalekiej Prowansji, rozmaite Czcigodne Lemoluby oraz Krewni i Znajomi Królika (w tym miły i autentyczny pan Zając!). Oczywiście pan Tomasz Lem i pan Wojciech Zemek. Wśród odbiorców był również sam białoruski Lemolog (Wiktor Jaźniewicz z Mińska), słynny dr Franz Rottensteiner z Widnia, a także wielcy profesorowie-specjaliści: Agnieszka Gajewska z Poznania oraz Stanisław Bereś i Jacek Rzeszotnik z Wrocławia. [Później jeszcze Tomasz Fiałkowski i kilkanaście redakcji]. Wszystko po to, by książczyna sławiła imię Mistrza na internetowych morzach i oceanach.
Teraz muszę trochę odsapnąć, a potem obliczę się i przymierzę do II wydania. Ale posiadaczy tej lektury uprzejmie proszę, aby – prócz bezcennego wskazania literówek** – już teraz zajrzeli na stronę 205 i pochylili się nad zadanymi tam pytaniami lub coś doradzili. Każda Państwa uwaga zostanie rozważona z najwyższą uwagą! Przypominam najwygodniejszy dla mnie sposób komunikacji: remuszko@gmail.com. Głosem można się odezwać dzwoniąc pod numer +22 641-7190. Z góry serdecznie dziękuję :- )

Ciąg dalszy nastąpi.

Stanisław Remuszko

pjes: podaj dalej tę wieść!

* Z zaskakująco hojnym Panem Poligrafem Dobrodziejem na czele, który – sądziłem – pomylił się o jedno zero, wpłacając 2000 złociszy zamiast 200. Ale okazało się, że to nie była pomyłka…

**Na okoliczność literówek – i tylko literówek! – szukam solidnego i niedrogiego korektora lub korektorki. Może Państwo znają kogoś takiego?

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Lem Urodzinowy została wyłączona

Lem – c.d.

Uprzejmie informuję, że książka została wydrukowana i właśnie trwa klejenie okładki ze środkiem. Tak oprawiony tomik przeleży w krakowskiej drukarni do poniedziałkowego popołudnia, kiedy to zabierze ją kurier i przywiezie do Warszawy we wtorek lub środę. Dzięki za cierpliwość – wysyłkę rozpocznę natychmiast : -)

R.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zrzutka na Lema – c. d.

Uprzejmie zawiadamiam, że dziś (8 stycznia 2019) książka weszła do maszyny drukarskiej.

Przypuszczam, że dostanę nakład za tydzień i wtedy rozpocznę wysyłkę.

R.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lem i 13 rozbójników

Odnaleziony w archiwum w styczniu 2019 tekst przygotowany dla „Gazety Wyborczej” latem 1990 roku, czyli wkrótce przed moją rezygnacją z pracy w tej redakcji:

Czy nauczanie religii powinno wrócić do państwowych szkół?
(…uwaga P.T. Prowadzący, moi rozmówcy odpowiadali nie na inne, lecz na TO właśnie pytanie. Ich wypowiedzi są autoryzowane!)

Stanisław Lem, pisarz:
– Jako przedmiot nadobowiązkowy – tak.

Andrzej Drawicz, rusycysta, prezes Radiokomitetu:
– Myślę, że nie, natomiast dzieci wierzące powinny mieć zapewnione czas, miejsce i inne warunki poza szkołą.

Janusz Korwin-Mikke, prezes Unii Polityki Realnej:
– Nie, bo nauka religii stanie się taką samą nudną piłą jak reszta szkolnej wiedzy.

Andrzej Kajetan Wróblewski, fizyk, rektor Uniwersytetu Warszawskiego:
– Powinno zostać tak jak jest – w końcu w zdecydowanej większości nowoczesnych państw religii naucza się osobno, unikając m. in. niebezpieczeństw ostracyzmu i dyskryminacji. Zarazem powinno się nie tylko umożliwić, ale i ułatwić dzieciom uczęszczanie na lekcje religii w kościołach, domach katechetycznych itp.

Jacek Maziarski, dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność”:
– Uważam, że powinno wrócić. Jeśli przed tą decyzją wstrzymuje nas obawa, by nie obciążać szkół konfliktami, to trzeba zauważyć, że odmowa nauczania religii w szkole grozi dokładnie takimi samymi konfliktami, może nawet większymi. Duża część rodziców zna szkołę świecką i nie ma do niej zaufania, wie, że może być instrumentem ukrytej ateizacji.

Wojciech Starzyński, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego (STO):
– Będąc praktykującym katolikiem, uważam wprowadzanie religii do szkół za nieuzasadnione. Sądzę, że w tworzeniu nowego modelu edukacji w Polsce należy korzystać z doświadczeń takich krajów, jak Francja, Włochy czy Belgia, gdzie istnieją liczne (do 40% ogółu) prywatne szkoły katolickie, finansowane w dużym stopniu przez państwo.
Zamiast walczyć o wprowadzenie religii w szkołach państwowych, społeczność katolicka, wspierana przez organizację kościelną, powinna zakładać i prowadzić własne szkoły wyznaniowe. Jeśli chcemy stać się krajem europejskim w pełnym tego słowa znaczeniu – powinniśmy stosować europejskie rozwiązania, a nie cofać się o kilkadziesiąt lat.

Adam Strzembosz, prawnik, wiceminister Sprawiedliwości:
– Szanuję stanowisko Episkopatu, jednak intuicyjnie jestem przeciw, ponieważ wszystko to, co stanowi obowiązek i podlega dyscyplinie, bywa odbierane z pewną niechęcią. Nauka religii poza szkołą jest atrakcyjna, nieszablonowa, wiąże się często z aktem woli, samodzielnym wyborem ucznia, i przez to wydaje się bardziej wartościowa od odbębniania kolejnej, przeważnie zresztą ostatniej godziny lekcyjnej.

Władysław SIŁA-NOWICKI, adwokat, prezes Stronnictwa Pracy:
Sprawa nauczania religii w szkołach państwowych jest kontrowersyjna. Była wielkim problemem w okresie bezpośrednio powojennym. Doświadczenie uczy jednak, że Kościół i ludzie wierzący wcale nie wyszli źle na tym, że religii uczono poza państwową szkołą. Wyszli na tym nawet dobrze.

Witold Lutosławski, kompozytor:
– Przekonała mnie korespondentka „Gazety Wyborczej”, która w liście do redakcji napisała przed kilkoma dniami, że jako głęboko wierząca katoliczka jest przeciwna powrotowi religii do szkół, bo do kościoła dzieci chodzą na naukę chętnie, a w szkole te lekcje zaraz by spowszedniały.

Jacek Bocheński, pisarz:
– Nie, nie teraz, bo religia to nie polityka i nie powinna zależeć od politycznych koniunktur, a zapewne skojarzenie z czymś takim przyszłoby do głowy wielu uczniom i rodzicom, gdyby religia, niegdyś wyrzucona ze szkół przez władze państwowe, została tam przez obecne władze dla odmiany narzucona. Wierzący i niewierzący może się zgodzą, że lepiej byłoby tego uniknąć ze względu na moralne zdrowie społeczeństwa.
Przywrócić religię w szkołach powinno się stosownie do życzenia zainteresowanych społeczności, ale nie w tej właśnie chwili, nie wszędzie, nie mocą państwowych zarządzeń i bez wywoływania jawnych oraz ukrytych konfliktów psychologicznych wśród młodzieży.

Henryk Wujec, fizyk, sekretarz Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego:
– Skoro dotychczasowy system dość nieźle zdał egzamin, to utrzymałbym go. Tym bardziej, że dziecko, które religii uczy się w kościele, w kaplicy czy nawet w budynku przykościelnym – nie tylko uczy się, ale i przeżywa więcej i głębiej niż podczas lekcji w szkole.

Wiesław Chrzanowski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego:
– Przywrócenie religii w szkole będzie istotnym etapem w rugowaniu pozostałości narzuconego systemu komunistycznego. Zadaniem szkoły jest nie tylko edukacja, lecz również wychowanie, a więc kształcenie osobowości na podstawie określonych wartości. Rodzice maja prawo decydować o wyborze tych wartości dla swoich dzieci, a obecność prefekta w gronie nauczycielskim może korzystnie oddziaływać na klimat moralny w szkole.

Artur Międzyrzecki, poeta, przewodniczący Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych:
– Uniwersalne wartości chrześcijańskie, to podstawa całego nauczania. Jednak nawet dla dzieci wierzących nie powinny utożsamiać się z obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Umniejszałoby to zresztą ich rzeczywiste oddziaływania.

Maciej Iłowiecki, publicysta, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:
– Dla dobra samej religii i Kościoła, nauka religii powinna być czymś więcej niż zwykłą jeszcze jedna lekcją, obok matematyki i polskiego. Młodzież korzysta na tym, że religia nie jest włączona w rutynę szkolną, że trzeba dokonać osobnego, minimalnego wysiłku, by pójść na lekcję do świątyni czy punktu katechetycznego. Po drugie: w przypadku powrotu religii do państwowych szkół, dzieci niewierzące oraz ich rodzice najpewniej spotkaliby się – wcześniej lub później – z rozmaitymi przejawami nietolerancji; takie jest życie.
Rzecz jasna, powinny móc istnieć prywatne szkoły z nauką religii, jeśli rodzice sobie tego życzą. Ważna jest również współpraca księży, nauczycieli i rodziców w celu uniknięcia trudności i przeszkód w nauczaniu religii poza szkołą.

Notował
Stanisław Remuszko

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zrzutka na Lema – c. d.

Uprzejmie informuję wszystkich zainteresowanych, że książka jest już gotowa do druku (pedeef), ale nastąpi on dopiero po Sylwestrze. Wszystkich dziewięcioro P.T. Zrzutkowiczów dostanie swoje egzemplarze listem poleconym do domu w pierwszej połowie stycznia 2019. Dziękuję za cierpliwość i życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku : -)

Stanisław Remuszko

remuszko@gmail.com, +22 641-7190, 504-830-131 

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Możliwość komentowania Zrzutka na Lema – c. d. została wyłączona

Zrzutka na Lema – STOP***

***Uprzejmie proszę więcej nie wpłacać. Dzięki Państwa ofiarności, zebrałem już  chyba dosyć na pełną realizację niżej opisanego projektu.       21 listopada 2018, w samo południe, wielkie dzięki, SR : -)

Stanisław Lem jest najpopularniejszym polskim pisarzem w skali światowej. Świadczy o tym liczba przekładów jego dzieł: dobrze ponad tysiąc. Potem jest długo długo nic, a potem następni w rankingu, którzy mają przekładów dwa-trzy RAZY mniej (jacyś tam Kapuścińscy, Gombrowicze, Miłosze, Sapki, Mrożki czy Szymborskie). Kto nie wierzy, niech sprawdzi:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg74789#msg74789
Innymi słowy, Lem jest naszym Dobrem Narodowym. Dlatego uważam, że każda jego wypowiedź powinna być przynajmniej zarejestrowana. Stąd pomysł wydania korespondencji z niżej podpisanym (lata 1988-1993), która ćwierć wieku przeleżała nietknięta na samym dnie mojego biurka. Jest tego prawie 30 listów Lema do mnie i prawie 30 moich do niego. Plus krótkie, ale smaczne dodatki. Plus ilustracje (m. in. kilkanaście nigdzie nie publikowanych zdjęć).
W liczącej 250-300 stronic książce formatu B-5 byłoby tak:
Wstęp
Korespondencja chronologicznie (na zmianę)
Faksymile listów Mistrza
Dwa-trzy krótkie komentarze znawców
Indeks
Bibliografia/linkownia
Wydanie dziś takiej papierowej książki to banał. Trzeba tylko mieć surowiec i małe pieniądze: na skład, na łamanie i na druk (wybitny grafik daje nadzieje na okładkę gratis).
Co się składu tyczy, to swoje listy przepisałem z papieru do Worda sam. Listy Mistrza przepisuje do Worda zdolna młoda dama, której trzeba będzie zapłacić małe* kilkaset złotych za robotę dość morderczą (Lem pisał bez interlinii, bez akapitu, ze swobodą znaków przestankowych i mnogimi poprawkami/dopiskami/skreśleniami czynionymi piórem wiecznym; sam mam trudności z odczytaniem niektórych fragmentów). Tak przygotowany materiał profesjonalnie złamie po godzinach i da mi pedeef do druku zaprzyjaźniona pani z potężnego wydawnictwa (drugie kilkaset złotych). Druk wykona zaprzyjaźniona krakowska (jakażby inna!) drukarnia za nie wiem ile, ale przypuszczam, że za trzecie kilkaset złotych.
Chcę wydać, w charakterze białych kruków, pół setki egzemplarzy: po dwa dla Biblioteki Narodowej i Biblioteki Jagiellońskiej, dwadzieścia sześć dla trzynastu ustawowych bibliotek uniwersyteckich, a pozostałe dwadzieścia otrzymają w prezencie i podzięce Ci lemofile, którzy zrzucą się po nie mniej niż 100 zł na te edycyjne koszta. Przepraszam, że o to proszę, ale mam tylko 811 zł emerytury (wyłącznie z powodu własnej życiowej niefrasobliwości).
Podaję numer konta: S. R., Warszawa, 92 2490 0005 0000 4000 1014 7592. Tytuł wpłaty: Lem. Mój mejl: remuszko @ gmail. com, moje telefony: +22 641-7190, 504-830-131. Każdego sponsora – z natury anonimowego przecież – ogromnie proszę o mejlowe mrugnięcie albo 30 sekund telefonicznej rozmowy (chcę podziękować, bardzo mi na tym zależy : – )

I ostatnie: podaj dalej!

Stanisław Remuszko
Warszawa, 19 listopada 2018

* „małe” = palce jednej ręki

* * *

…Przede wszystkim jednak są to, proszę Pani, listy NORMALNE – w tym sensie, że poruszają mnóstwo różnych tematów, jak to zazwyczaj bywa między ludźmi kultywującymi zapoznaną dziś sztukę epistolarnej erystyki. Tam jest, by użyć słów samego Lema: o miłości, o zdradzie, o muzyce, o Murzynach, o wyższych sferach, o nieszczęściu, o kazirodztwie, do rymu i wszystko na literę C. To znaczy: o polityce i elektronice, o własnej szczodrobliwości (hi, hi!) i obsesjach Jego Świątobliwości, o Kaczorach-magikach i ich podłych nawykach, o Hollanku Adamie i czemu kłamie, o Lemie i co w nim drzemie, o „Wybiórczej Gazecie” i co ona plecie, o Kołakowskim, Michniku i wuju Wężyku, o odkryciach wynalazkach i zarazkach, o ludzkości i o przyszłości, o Panach Bogach i za wysokich progach – a zawsze towarzyszy temu smaczne szczegóły okolicznościowo-personalne opraz charakterystyczne dla stylu Lema niezliczone docinki, przytyki, ironiczne komentarze, zjadliwe bądź wściekłe chrząknięcia, kąśliwe uwagi. Otóż atrakcyjność tych listów polega głównie na tym, że są – primo – ciekawe i oryginalne jako takie, secundo – tu i ówdzie odbrązowiają pomnik, jaki Lem sam sobie za życia w głowach inteligentnej gawiedzi wystawił…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pamięć imieninowa :-)

13 listopada 2018. Imieniny Stanisława. Przez 300 lat patronem był św. Stanisław Kostka, a potem kuria rzymska przeniosła go w kalendarzu liturgicznym na bodaj 18 września. Ja już dożywotnio zostanę przy swoim listopadzie.
Taka pamięć jest BEZCENNA. Jej wartość wyraziście rośnie z wiekiem solenizanta. W tym roku było dwadzieścioro pięcioro P.T. Życzeniodawców (jeśli nie liczyć ich Małżonków, Narzeczonych i Rodzin). Nie bacząc na RODO, wyliczam ich z wielką serdecznością i wdzięcznością, w porządku chronologicznym:

Iza i Romek Szeremietiewowie
Pan mecenas Andrzej Herman
Barbara i Andrzej Boryczkowie z Zawoi
Maciek Iłowiecki,
Marcin Ryszkiewicz
Pestka Siostra
Jolanta Lepczyńska
Kasia Dziesięcioletnia
Jurek Madej + Pani Halinka
Kapitan Marian Nowotnik
Włodek Lepczyński
Ewa Grodzicka
Tomek Żok z Pauliną i Rodziną,
Jacek Natorff
Krysia Wrocławska
Tomek Kwast
Tadeusz Sznuk
Krycha i Wojtek Bancerzowie
Jacek Łysyszyn
Kasia Polaczkowa
Pan Profesor Adam Strzembosz
Ksiądz Infułat Jan Sikorski
Prezes Staszek Malec
Joasia i Edward Profesorostwo Golachowscy
Pan Sędzia Igor Tuleya

Gdyby ktoś chciał zobaczyć, jak było w roku 2016 i 2017 – uprzejmie polecam:
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=4872
oraz
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5328
Wszystkiego Najlepszego   : – )

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj